Źródło obrazu: Getty Images
Oficjalnie akcje B&M European Value Retail (LSE:BME) mają stopę dywidendy na poziomie 8%. Inwestorzy mogą jednak potencjalnie spodziewać się w przyszłości znacznie więcej.
Liczba 8% nie uwzględnia specjalnych dywidend spółki, które odbywają się dość regularnie. I choć obecnie znajdują się pod presją, inwestorzy powinni patrzeć dalej w przyszłość.
Dywidendy i dywidendy
W ciągu ostatnich pięciu lat B&M wypłaciła 77,3 pensów w formie dywidendy zwykłej, co stanowi prawie połowę obecnej ceny akcji. Ale to tylko część historii.
Firma zwróciła także 1 funt w formie specjalnej dywidendy, która jest wypłacana co roku w styczniu lub lutym. Stanowią one ogromne źródło pasywnego dochodu dla akcjonariuszy.
W ciągu ostatnich 12 miesięcy spółka zwróciła inwestorom łącznie 28,2 pensów w gotówce. Z tego 13,2 pensów to dywidendy regularne, a 15 pensów to dywidendy specjalne.
Przy obecnych cenach oznacza to stopę dywidendy na poziomie 17%. Jest to ogromny potencjalny zwrot, jednak inwestorzy powinni zwrócić uwagę na kilka rzeczy, jeśli chodzi o przyszłość akcji.
Przed nami kłopoty
Od 2022 roku spółka dwukrotnie obniżyła dywidendę specjalną z 25 pensów na 15 pensów. Wynika to z trudnych warunków handlowych, ale ostatnie 12 miesięcy nie było lepsze.
Porównywalny wzrost sprzedaży był słaby, a rosnące koszty wywierały presję na marże, powodując spadek zysków. A ostatnio pojawił się jeszcze większy problem.
W październiku firma zgłosiła błąd księgowy o wartości 7 milionów funtów związany z kosztami wysyłki zagranicznej. I chociaż tak jest, specjalne dywidendy wydają mi się niezwykle mało prawdopodobne.
Czy akcje są nadal tanie?
Nawet bez specjalnej dywidendy inwestorzy mogliby pomyśleć, że 8% stopy zwrotu ze zwykłej dystrybucji wystarczy, aby akcje stały się interesujące. Ale w tej chwili wydaje się to bardzo ryzykowne.
W następstwie wystąpienia nieprawidłowości firma B&M zorganizowała niezależne dochodzenie w sprawie swojej księgowości. Nie jest to niczym niezwykłym: właśnie to zrobili Vistry i WH Smith po podobnych odkryciach.
Problem w tym, że prawie niemożliwe jest przewidzenie, co to przyniesie. Nie wiedząc, co to może przynieść, nie da się dokładnie ocenić akcji z perspektywy inwestycyjnej.
Może się to zmienić w przyszłości, gdy wszystkie szczegóły staną się jasne. Jednak inwestowanie w oparciu o oczekiwanie odzyskania dywidend z ostatnich lat wydaje mi się bardzo ryzykowne.
Akcje B&M były w ostatnich latach doskonałym źródłem dywidend dla inwestorów. Dywidenda spadła w związku ze słabymi wynikami handlowymi, ale były powody do optymizmu.
Jednak nieprawidłowość księgowa sprawia, że sprawa wygląda zupełnie inaczej. Mając to na uwadze, inwestowanie w tej chwili wydaje się bardziej przypuszczeniem.
Dywidendy za ostatnie 12 miesięcy oznaczałyby rentowność na poziomie 17% przy cenach bieżących. To ogromny potencjalny zwrot, ale myślę, że są dostępne znacznie lepsze możliwości.

