Tuesday, February 24, 2026

Czy matka wszystkich krachów na giełdach nadejdzie w 2026 roku?

Koniecznie przeczytaj

Jeśli w 2026 r. w USA nastąpi krach na giełdzie, szanse na to, że Wielkiej Brytanii uda się uciec, są niewielkie. Ale to mogłoby zapewnić nam kilka interesujących okazji do zakupów.

Połączenie niebotycznie wysokich cen akcji AI i słabnącej gospodarki amerykańskiej wywołuje u mnie zdenerwowanie. Wydaje się, że w 2025 r. zostanie utworzonych jedynie 181 000 stanowisk pracy, a więc liczba ta nie jest bliska oczekiwanych 584 000. I daleko od 1,4 miliona stanowisk pracy dodanych w 2024 r.

Biorąc pod uwagę cła handlowe szkodzące amerykańskim przedsiębiorstwom i bezrobocie utrzymujące się na poziomie 4,3%, szanse na recesję wydają się realne. Może to być niebezpieczne połączenie, ale może stworzyć możliwości inwestycyjne.

Źródło obrazu: Getty Images

Jeśli to zbudujesz, czy przyjdą?

Przynajmniej wielki lider AI, Nvidia, osiąga zysk. Ktokolwiek wygra lub przegra, Nvidia sprzedaje swoje żetony i dostaje pieniądze.

Ale spójrz na Teslę, która czasami wydaje się być napędzana przez niewiele więcej niż mgliste ambicje Elona Muska. Gdyby istniała relacja cena – marzenie, Tesla mogłaby być atrakcyjna. Ale przewidywany stosunek ceny do zysków (P/E) bliski 300? Nie mamy jeszcze zbyt wielu konkretnych rzeczy, które mogłyby to poprzeć.

Co dzieje się z tymi wszystkimi firmami, które wsiadają do pociągu AI, nie mając pojęcia, jak zarobią pieniądze? Wydaje się, że wielu z nich inwestuje tyle pieniędzy, ile tylko może, w budowanie infrastruktury i nadziei związanych ze sztuczną inteligencją. I nie każdemu może się to udać.

W ostatnich tygodniach niektórzy analitycy przewidywali nawet, że OpenAI, twórca ChatGPT, od którego zaczęło się całe szaleństwo, może zbankrutować w 2027 roku.

Wyjść z dołu?

Jeśli budynek się wali, lepiej w nim nie być, prawda? Może jestem tutaj Kurczakiem Małym i niebo się nie wali. I tak, istnieje duża szansa, że ​​amerykańska giełda nie ulegnie załamaniu, a Wielka Brytania nie pójdzie w ich ślady.

Ale obecnie moją dewizą inwestycyjną jest… bezpieczeństwo. W tej chwili trzymam się z daleka od spółek technologicznych o wysokiej wartości.

Zawsze lubiłem brytyjski sektor ubezpieczeń i obecnie posiadam udziały w Aviva (LSE: AV.), w zdywersyfikowanej spółce ISA opartej na bezpieczeństwie. Przeszedł przez swoje wzloty i upadki. Ale akcje spółek ubezpieczeniowych nigdy nie wywołały u mnie takiego zawrotu głowy, jak wzrosty i spadki na akcjach spółek technologicznych.

Aviva płaci mi teraz gotówką, w formie dywidend. Mogą się one nieco wahać, ale myślę, że widzę długoterminową niezawodność w branży. Myślę, że inwestorzy powinni rozważyć Avivę.

Charakter Avivy niesie ze sobą ryzyko. W końcu ryzyko to twój prawdziwy biznes, a przynajmniej jego część. A jeśli kolejne skurczenie się sektora wpłynie na rentowność dywidendy (prognoza na poziomie 5,6%), akcje spółki mogą spaść. Ale wydaje mi się to przyzwoitym, długoterminowym źródłem dochodu i myślę, że zawsze będę interesować się ubezpieczeniami.

Akcje brytyjskie nadal wyglądają tanio

Widzę duże prawdopodobieństwo krachu na giełdzie pod przewodnictwem USA w tym roku. Jednak tutaj, w Wielkiej Brytanii, wiele akcji jest notowanych po stosunkowo niskich wycenach. Spodziewałbym się więc mniejszego bólu na rynku londyńskim.

Mam nadzieję zdobyć jakieś tanie okazje technologiczne na wypadek awarii. W międzyczasie będę trzymał akcje dywidendowe o niższym ryzyku i wezmę gotówkę. Widzę tam wielu dobrych.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł