Źródło obrazu: Getty Images
Cena akcji Glencore (LSE:GLEN) wreszcie zaczyna ożywiać się, rosnąc o 50% w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Dzieje się tak pomimo słabych cen węgla, będącego największym źródłem dochodów spółki wydobywczej.
Zamiast tego inwestorzy skupili się na możliwościach, jakie oferują surowce umożliwiające transformację ekologiczną, takie jak miedź. Oczekuje się, że popyt wzrośnie, ponieważ Microsoft, Meta Platforms i Alphabet budują ogromne centra danych w celu rozwoju sztucznej inteligencji.
Cykl towarowy rośnie
To bardzo potrzebne odbicie następuje po kilku trudnych latach dla Glencore i szerzej rozumianego sektora towarowego. Akcje Glencore nadal spadają o 20% w ciągu jednego roku i 30% w ciągu trzech lat. Jednak inwestorzy długoterminowi poradzili sobie dobrze, ponieważ w ciągu pięciu lat akcje spółki podwoiły się (oprócz dywidend).
Nie jest to niczym niezwykłym w tym sektorze cyklicznym. Ceny surowców poszybowały w górę po pandemii, ale w ubiegłym roku pozostały stabilne. Jak zawsze opłaca się kupować akcje surowców na dole cyklu i ostrożnie podążać w stronę szczytu.
Jak zawsze w przypadku inwestowania, rozsądne jest trzymanie pozycji w perspektywie długoterminowej, zakładając, że wzloty i upadki zrównoważą spadki na przestrzeni lat.
Wyniki półroczne, opublikowane 6 sierpnia, pokazały, że Glencore w dalszym ciągu boryka się z trudnościami – skorygowane zyski podstawowe spadły o 14% do 5,4 miliarda dolarów, a zyski operacyjne z marketingu spadły o 8% do 1,8 miliarda dolarów.
FTSE 100 Uwaga
Kolejnym ciosem było to, że broker Berenberg 8 października obniżył rekomendację Glencore z Kupuj do Trzymaj, powołując się na spadającą produkcję miedzi. Oczekuje się jednak, że inne metale, takie jak kobalt, cynk, ołów, złoto i srebro, osiągną swoje cele.
Jest to szczególnie frustrujące, ponieważ cena miedzi gwałtownie rośnie, osiągając w tym roku 23% do 10 866 dolarów za tonę w obliczu problemów z podażą. Citigroup prognozuje, że na początku przyszłego roku cena miedzi może osiągnąć 12 000 dolarów za tonę, po czym spadnie w 2026 r., gdy kopalnie wstrzymane na czas wznowią produkcję.
Srebro też błyszczy – w tym roku wzrost o 70%. Węgiel pozostaje piętą achillesową Glencore, a zyski przed opodatkowaniem, amortyzacją i amortyzacją spadły w pierwszej połowie o 17%. Zakup w 2024 r. spółki Teck Resources zajmującej się produkcją stali, nie przyniósł jeszcze owoców.
Wysoka wycena akcji
Glencore hojnie wykupuje akcje i 2 lipca zapowiedział kolejny miliard dolarów. Oczekiwana stopa dywidendy wynosi skromne 2,15% i ma wzrosnąć do 2,87% w 2026 r. Nie jest to jednak wybitna stopa zwrotu.
Jako inwestor cieszę się, że moje akcje Glencore odnotowują wzrost wartości. Niestety nadal jestem w 25% na minusie. Mam więc nadzieję, że będzie ich więcej. Czy to dostaniemy?
Z konsensusowych prognoz analityków wynika, że średnia docelowa cena akcji za 12 miesięcy wyniesie 390 pensów, czyli około 10% powyżej obecnego poziomu 354 pensów. Zaledwie miesiąc lub dwa temu przewidywano 40% wzrost, ale znaczna część tej liczby została już zgromadzona. Jednakże nie nazwałbym akcji Glencore okazją. Handlują ze wskaźnikiem ceny do zysku w terminie forward wynoszącym 42.
Chociaż sztuczna inteligencja jest szansą, jest także zagrożeniem w miarę rosnących obaw przed potencjalną bańką technologiczną. Więc to kolejne ryzyko. Myślę, że ci, którzy chcą skorzystać ze zmian, nadal warto rozważyć akcje Glencore w perspektywie długoterminowej.
Inwestorzy nowi w sektorze towarowym mogą również przyjrzeć się takim instytucjom, jak Anglo American i Rio Tinto, których wycena Berenberg jest wyższa niż Glencore. Co więcej, Rio Tinto przynosi zwrot ponad 6%, co będzie kusić osoby poszukujące dochodu.

