Źródło obrazu: Getty Images
Ile ktoś potrzebuje, zanim zacznie poważnie szukać akcji na giełdzie i je kupować?
To dobre pytanie. Wiele osób unika inwestowania na giełdzie, ponieważ uważają, że aby kupić akcje, potrzeba określonej kwoty.
Zwróć szczególną uwagę na koszty i opłaty!
Jest w tym pewna logika. Na przykład Hargreaves Lansdown ma domyślną opłatę w wysokości 11,95 GBP za transakcję online. Może to dotyczyć kogoś, kto przeprowadza 10 lub więcej transakcji w jednym miesiącu, ale wydaje się to nieistotne dla inwestora długoterminowego, który dysponuje jedynie 100 GBP.
W przypadku kontaktu telefonicznego lub pocztowego minimalna opłata transakcyjna wynosi 20 GBP. Dlatego inwestor posiadający 100 funtów może stracić jedną piątą tej kwoty w postaci opłat za pojedynczą transakcję.
Makler giełdowy FTSE 100 ogłosił w zeszłym tygodniu, że obniży część tych opłat.
Jako przykład podaję Hargeavesa Lansdowna, ale ta uwaga dotyczy wszystkich maklerów giełdowych. Koszty handlowe, prowizje, koszty administracyjne i opłaty roczne mogą się sumować. Opłaty minimalne mogą sprawić, że inwestowanie za jedyne 100 GBP na niektórych platformach będzie nieekonomiczne.
Na szczęście istnieje szeroka gama dostępnych akcji i udziałów ISA, oferujących wiele struktur kosztów.
Zatem nawet mając zaledwie 100 funtów, może warto przyjrzeć się zakupom akcji, o ile jesteś skłonny wykonać ciężką pracę, aby znaleźć ISA, który najlepiej odpowiada Twoim potrzebom.
Zaczynając od czegoś małego, ale myśląc na dużą skalę
Tak naprawdę widzę pewne korzyści dla kogoś, kto zaczyna inwestować na małą skalę.
Może pozwolić komuś na szybszy rozwój, zamiast pozostawać poza giełdą przez lata, a nawet dziesięciolecia, jednocześnie oszczędzając dużo pieniędzy na zakup akcji.
Może także sprawić, że błędy początkujących będą mniej kosztowne.
Znalezienie odpowiednich akcji
Jednak jednym z wyzwań jest dywersyfikacja.
Biorąc pod uwagę rodzaj minimalnych opłat, o których wspomniałem powyżej, opłacalne rozłożenie 100 GBP na kilka różnych akcji może być trudne. Ale każdy dobry inwestor wie, że dywersyfikacja jest ważną strategią zarządzania ryzykiem.
Jedna akcja, którą moim zdaniem inwestorzy powinni rozważyć, oferuje pewną dywersyfikację dzięki udziałom w kilkudziesięciu brytyjskich spółkach.
Jest to fundusz inwestycyjny, rodzaj zbiorowego wehikułu, którego akcje własne są przedmiotem obrotu na giełdzie. W szczególności City of London Investment Trust (LSE:CTY).
Istnieje na rynku od ponad 160 lat, ale dziś (3 lutego) cena jego akcji osiągnęła najwyższy poziom w historii. Stopa dywidendy trustu wynosząca 3,9% jest wyższa od średniej indeksu FTSE 100 wynoszącej 2,9%.
Co więcej, miasto Londyn co roku od dziesięcioleci zwiększa dywidendę na akcję.
To, czy tak się stanie, będzie zależeć od wyników jego portfela. Żadna dywidenda nie jest nigdy gwarantowana.
Koncentracja City of London na Wielkiej Brytanii oznacza, że jakiekolwiek spowolnienie brytyjskiej gospodarki stanowi ryzyko dla jej wyników.
Ale co bardziej pozytywne, zapewnia także ekspozycję na wiele dobrze zarządzanych spółek typu blue chip.

