Wednesday, April 1, 2026

Czy wyjście z branży spożywczej może pomóc cenie akcji Unilever?

Koniecznie przeczytaj

Źródło obrazu: Unilever plc

Gigant dóbr konsumpcyjnych Unilever (LSE: ULVR) ogłosił dzisiaj (31 marca), że prowadzi „zaawansowane rozmowy” z właścicielem Schwartz, McCormickiem, na temat „potencjalnej strategicznej transakcji obejmującej elementy jego działalności Foods”. Wkrótce potem ogłosił, że zgodził się połączyć cały swój biznes spożywczy z firmą McCormick. To było szybkie!

Co to może oznaczać dla ceny akcji Unilever w przyszłości?

Jest tu logika strategiczna.

Osobiście będzie mi smutno, gdy Unilever pozbędzie się swojego biznesu spożywczego.

Przecież sama firma to połączenie biznesu detergentowego braci Lever, kojarzonego prawie sto lat temu z kultową modelową wioską Port Sunlight nad Wirral, i holenderskiego producenta margaryny Unie.

Unilever wycofał się z branży margaryny w 2017 r., ale jego dział spożywczy pozostaje ukłonem w stronę dziedzictwa korporacyjnego.

Dziś jest to także duża część firmy. W zeszłym roku wygenerowała 13 miliardów euro przychodów, nieco ponad jedną czwartą całkowitych przychodów spółki z indeksu FTSE 100.

Miał jednak najwolniejszy wzrost przychodów spośród czterech działów operacyjnych Unilever.

Inne duże przedsiębiorstwa z branży dóbr konsumpcyjnych zracjonalizowały w ostatnich latach swoje portfolio, koncentrując się na przedsiębiorstwach o większym potencjale wzrostu.

Unilever podjął podobny krok w zeszłym roku, wydzielając Magnum Ice Cream Company. Dalsze zmniejszanie swojego śladu w branży spożywczej jest logiczne.

Czy transakcja może stworzyć wartość dla akcjonariuszy?

Jednak taka logika jest dyskusyjna.

Wracając do pierwotnej fuzji Unie i Lever Brothers, pomysł był taki, że skala może pomóc. Na przykład nadałoby to połączonej firmie większą wagę w negocjacjach ze sprzedawcami detalicznymi.

Myślę, że tak jest do dziś, chociaż Unilever nadal byłby firmą znacznych rozmiarów, nawet gdyby całkowicie wycofał się z sektora spożywczego.

Rywale porzucili niektóre firmy i skupili się na tym, co często określa się jako biznes kosmetyczny o wyższej marży. Wydaje się, że ta logika ma zastosowanie w przypadku Unilever, który jest właścicielem marek takich jak Dove.

Mnie osobiście to jednak nie przekonuje. W ubiegłym roku branża spożywcza i branża środków higieny osobistej miały tę samą bazową marżę operacyjną. Zarówno segmenty branży kosmetycznej, wellness, jak i higieny osobistej charakteryzowały się zauważalnie niższymi marżami operacyjnymi.

Kurz nadal osiada

Biorąc pod uwagę jego silną, stabilną markę, widzę, że Unilever potencjalnie przyciągnie inne niezamówione oferty dla swojego działu spożywczego.

Uważam, że mniejszy rozmiar spółki po transakcji może sprawić, że będzie ona bardziej podatna na ofertę przejęcia.

16 miliardów dolarów, które otrzyma z transakcji, pomoże jej w bilansie i umożliwi sfinansowanie strategicznych przejęć.

Unilever będzie także właścicielem prawie 10% nowej spółki, będzie więc obecny w branży spożywczej jako jej udziałowiec. Akcjonariusze Unilever otrzymają większość nowej spółki.

Taka struktura transakcji oznacza, że ​​w najbliższej przyszłości transakcja może nie mieć większego wpływu na cenę akcji Unilever. Wydaje mi się, że Unilever otrzymuje uczciwą cenę.

Przy 19-krotności zarobków cena akcji spółki nie jest dla mnie szczególnie atrakcyjna, dlatego nie mam planów inwestowania.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł