Thursday, April 2, 2026

Do stycznia 2027 r. 1000 funtów zainwestowane w akcje Greggs może być warte…

Koniecznie przeczytaj

Źródło obrazu: Getty Images

Czy osiągnęliśmy szczyt niedźwiedzi na akcjach Greggs (LSE:GRG)? Pytam, ponieważ akcje FTSE 250 spadły o 47% od sierpnia 2024 r., pozostawiając Greggsa na poziomie bliskim najniższego poziomu od pięciu lat.

W rzeczywistości cena akcji jest obecnie tylko o 30% wyższa niż w grudniu 2015 r., mimo że od tego czasu sprzedaż i zyski wzrosły ponad dwukrotnie. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się to właściwe.

Czy w związku z tym istnieje dziś szansa na akcje Greggsa?

Najnowsze prognozy

Ogólny konsensus wśród 15 analityków City jest taki, że warto kupować akcje. Jednak siedmiu uważa tę decyzję za Trzymaj, a dwóch za Sprzedaj, więc jest blisko.

Te mieszane opinie znajdują odzwierciedlenie w docelowych cenach. Niedźwiedź przewiduje, że akcje Greggsa spadną o 21% do 1315 pensów w ciągu najbliższych 12 miesięcy, podczas gdy byk szacuje, że mogą one wzrosnąć aż o 51% do 2500 pensów.

Średnia cena docelowa wśród tych brokerów wynosi 1853 pensów, czyli o około 12% więcej niż obecny poziom. Sugeruje to, że Greggs może zamienić inwestycję o wartości 1000 funtów w około 1160 funtów do stycznia 2027 r., uwzględniając oczekiwaną stopę dywidendy na poziomie 4,2%.

Oczywiście powrót ten nie jest gwarantowany i wiele będzie zależeć od tego, jak Greggs poradzi sobie z wyzwaniami, przed którymi stoi obecnie. Należą do nich inflacja kosztów, rosnące bezrobocie, słabe wydatki konsumenckie i zmiany nawyków żywieniowych wśród osób przyjmujących leki odchudzające GLP-1.

Strach przed kanibalizmem

Czy możemy osiągnąć szczyt Greggs? To pytanie zadają sobie niektórzy inwestorzy.

Szczyt Greggs odnosi się do momentu, w którym sieć piekarni rozwinęła się tak bardzo, że ma trudności z rozwojem bez kanibalizacji sprzedaży w istniejących sklepach. Innymi słowy, otwarcie nowego Greggsa mogłoby po prostu ukraść klientów z pobliskiego sklepu.

Zarząd nie podziela tego poglądu, gdyż w dłuższej perspektywie nadal celuje w 3500 sklepów, w porównaniu z 2739 obecnie. Aby wesprzeć ten rozwój, Greggs buduje obecnie dwa duże nowe obiekty.

Gdzie pójdą te nowe sklepy? W końcu Greggs wydaje się być obecnie wszędzie. Cóż, chociaż północ i Midlands są dziś dobrze reprezentowane, duża część południa i południowego wschodu nadal charakteryzuje się znacznie mniejszą gęstością sklepów (stosunek sklepów do populacji). Dopasowując gęstość północy do południa, mogłaby ostatecznie dodać setki kolejnych sklepów.

Greggs widzi także wyraźną szansę rozwoju w supermarketach, takich jak Tesco i Sainsbury’s, parkach handlowych i średniej wielkości stacjach kolejowych. Dla tego ostatniego testuje mniejsze, niewielkie formaty sklepów.

Spółka zwiększa także liczbę sklepów franczyzowych, których liczba przewyższa sklepy własne.

Wreszcie Greggs nie podąża ślepo za swoją strategią ekspansji. Dane klientów z aplikacji pokazują, że nowe sklepy nie kanibalizują w zauważalny sposób sprzedaży z istniejących lokalizacji.

tania wycena

Osiągnęliśmy już szczyt naszego programu wydatków inwestycyjnych, pomyślnie kończąc „fazę budowy” naszych dwóch nowych centrów dystrybucyjnych w ramach budżetu. Jak wcześniej informowano, nakłady inwestycyjne zostaną znacznie zmniejszone w 2026 r., a w 2027 r. jeszcze bardziej. Greggs.

Ze względu na wymagający rynek firma spodziewa się, że tegoroczny zysk przed opodatkowaniem będzie porównywalny z zyskiem za rok 2025 (około 173 mln funtów). Jednak patrząc w przyszłość, sądzę, że długoterminowe perspektywy rozwoju firmy pozostają niezmienione.

Co więcej, po ogromnym spadku akcje spółki są notowane po 13-krotności zysków z transakcji terminowych, co stanowi znaczne dyskonto w stosunku do średniej z 10 lat wynoszącej 22.

Dodaj do tego stopę dywidendy na poziomie 4,2%, a moim zdaniem warto rozważyć Greggsa przy tak głęboko niedźwiedzich poziomach.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł