Źródło obrazu: Getty Images
ISA to dla inwestorów doskonały sposób na generowanie wolnego od podatku dochodu pasywnego na emeryturę. To także świetny sposób na generowanie wzrostu gospodarczego wolnego od podatków. Obydwa są bezpłatne w opakowaniu podatkowym, co czyni je doskonałym sposobem na budowanie bogactwa w miarę upływu czasu.
W The Motley Fool wierzymy, że inwestorzy mogą wygenerować hojny wzrost cen akcji i dochód z dywidend dzięki zrównoważonemu portfelowi akcji FTSE 100 i FTSE 250. Całkowicie wolne od podatku. Roczny termin wniesienia wkładu na rzecz tegorocznej alokacji programu Stocks and Shares ISA upływa dzisiaj, czyli 5 kwietnia, dokładnie za dwa tygodnie. Skorzystaj z tego lub strać.
Należy pamiętać, że traktowanie podatkowe zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. Treść tego artykułu ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie jest to porada podatkowa ani nie stanowi ona żadnego rodzaju porady podatkowej. Czytelnicy są odpowiedzialni za przeprowadzenie własnego badania due diligence i uzyskanie profesjonalnej porady przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych.
Zbuduj portfel FTSE
Załóżmy, że inwestor chce generować drugi dochód w wysokości 2000 funtów rocznie, oprócz emerytury państwowej. Odpowiada to atrakcyjnej kwocie 24 000 funtów rocznie. Oczywiście bez podatku.
Zasada 4% „bezpiecznej wypłaty” sugeruje, że jeśli inwestorzy potraktują ten procent swojego portfela jako dochód każdego roku, kapitał bazowy wytrzyma tak długo, jak to zrobią. Aby wygenerować 24 000 funtów, potrzebowaliby puli 600 000 funtów. Wydaje się, że to dużo, ale z czasem da się to zrobić. Nawet jeśli inwestorom nie uda się pozyskać środków, nadal będą w znacznie lepszej sytuacji, niż gdyby w ogóle nie próbowali.
Załóżmy, że komuś brakuje 30 lat do emerytury i tworzy portfel akcji FTSE 100 oferujących średni łączny zwrot w wysokości 7% rocznie, z reinwestycją dywidend. Musieliby inwestować 500 funtów miesięcznie lub 6000 funtów rocznie. To mieści się w alokacji 20 000 funtów.
Ale jakie akcje powinni kupić? Rynki akcji są obecnie niestabilne ze względu na wojnę w Iranie, ale wiele akcji radzi sobie całkiem dobrze.
Akcje HSBC warte rozważenia
Cena akcji HSBC (LSE: HSBA) spadła w ciągu ostatniego miesiąca o 5%, ale w ciągu ostatniego roku nadal wzrosła o 38%. W ciągu pięciu lat wzrosła o imponujące 180%. Wypłacił także inwestorom mnóstwo dywidend, zwiększając swoje zyski.
Obecnie ten azjatycki bank oferuje stopę dywidendy na poziomie 4,6%, czyli znacznie powyżej średniej FTSE 100 wynoszącej około 3%. Czasami boję się kupować akcje po dobrej passie, na wypadek, gdyby wyprzedziły same siebie. Przyszły wzrost może spowolnić lub nawet spaść. Oczywiście mogłoby się to zdarzyć w przypadku HSBC, ale jest to solidny biznes z ogromnymi możliwościami wzrostu w większych Chinach.
To prawdziwie globalna marka, która ostatnio osiąga ogromne zyski: prawie 30 miliardów dolarów w 2025 roku. W rzeczywistości liczba ta spadła o 7% z 32,3 miliarda dolarów rok wcześniej, ze względu na jednorazowe koszty, takie jak opłaty prawne, odpis aktualizujący i sprzedaż portfela pożyczek. To wciąż ogromna suma pieniędzy.
Każde działanie niesie ze sobą ryzyko. Jeśli gospodarka światowa zwolni lub popadnie w recesję, a klienci zbankrutują, HSBC może ponieść straty w postaci wielu kredytów. Spadające stopy procentowe mogą również zmniejszyć marże odsetkowe i zyski netto. Myślę jednak, że z perspektywy długoterminowej warto to rozważyć.
Jest o wiele więcej tanich akcji FTSE 100, które rozważyłbym dzisiaj dodając do mojego ISA. Zarówno dla wzrostu, jak i dochodu pasywnego. Albo, miejmy nadzieję, jedno i drugie.

