Dla pracowników Delta Walentynki ostatnio niosły ze sobą coś ekstra: wyższą pensję dzięki obecnie skutecznemu programowi podziału zysków firmy Delta.
Wypłata jest znaczna: w tym roku Delta przekazała swoim około 100 000 pracownikom ponad 1 miliard dolarów. Dla dyrektora generalnego Delta, Eda Bastiana, zadowolenie pracowników jest po prostu kluczem do sukcesu linii lotniczej.
Delta rozpoczęła program motywacyjny dotyczący udziału w zyskach w 2007 r., o czym Bastian powiedział: „w tamtym czasie ludzie nie zastanawiali się nad tym zbyt wiele, ponieważ nic nie płacili”, ponieważ firmie „daleko” brakowało „rentowności”. Ale to szybko się zmieniło, gdy dyrektor generalny wyprowadził linię lotniczą z bankructwa i przekształcił ją w spółkę wartą 43,6 miliarda dolarów, jaką jest dzisiaj, i najbardziej dochodową linię lotniczą w Stanach Zjednoczonych.
„Będą osiągać 15% efektywnego zwrotu z zysków, dopóki będziemy istnieć” – powiedział Bastian redaktor naczelnej Fortune Alyson Shontell podczas podcastu Fortune 500: Titans and Disruptors of Industry. „To nie jest kwestia krótkoterminowa, ponieważ zapewnili 15% zwrotu z inwestycji. Pomyślałem, że to naprawdę dobry pomysł, aby wzbudzić entuzjazm wśród ludzi”.
Udział w zyskach polega na dystrybucji części zysków firmy bezpośrednio wśród pracowników w formie premii pieniężnej. W Delta formuła jest prosta: 10% z pierwszych 2,5 miliarda dolarów skorygowanych zysków i 20% wszystkiego powyżej tej kwoty. Liczba 15%, o której wspomina Bastian, jest skrótem pomiędzy tymi dwoma wartościami procentowymi.
W miarę wzrostu sukcesu Delta, tym większe są nagrody dla jej pracowników.
W tym roku Delta przekazała swoim pracownikom 1,3 miliarda dolarów, co oznacza, że po raz dziewiąty w ciągu ostatniej dekady firma przekazała swoim pracownikom ponad 1 miliard dolarów. Odpowiada to około czterech tygodni dodatkowego wynagrodzenia dla przeciętnego pracownika. Od 2015 roku Delta przekazała w ten sposób ponad 11 miliardów dolarów, czyli znacznie więcej niż cała reszta amerykańskiej branży lotniczej razem wzięta.
„Dzielenie się sukcesem ma kluczowe znaczenie dla kultury” – powiedział Bastian. „Podstawą przewagi konkurencyjnej Delta jest kultura i ludzie.”
Wydaje się, że ta kultura zdecydowanie podoba się pracownikom firmy. Prawie 9 na 10 ankietowanych twierdzi, że planuje pracę w Delta przez długi czas, co stanowi wynik o około 4 punkty wyższy niż średnia dla 100 najlepszych firm, dla których warto pracować według magazynu Fortune (2025). Sam Bastian to potwierdza: „Pracuję tu od 30 lat, ale tak naprawdę nie jestem jedną z najważniejszych osób w firmie. Wiele osób ma przepracowane 40, 50, a nawet 60 lat”. W rezultacie zajęła 11. miejsce na tegorocznej liście Najbardziej Podziwianych Firm Świata i zajęła wyższą pozycję niż jakakolwiek inna linia lotnicza na liście Top 50.
Całe to zadowolenie pracowników przekłada się na dobre wyniki. Delta ma wskaźnik Net Promoter Score na poziomie od 41 do 43, co jest wskaźnikiem lojalności klientów w zakresie od -100 do +100, który mierzy prawdopodobieństwo, że klienci polecą firmę. Delta przypisuje prawie jedną czwartą (24%) swojego wyniku interakcjom pracowników z klientami, a wynik ten przekłada się na 14% większy przychód na milę pasażerską w porównaniu z konkurencją Delta.
Od bankructwa do boomu
Program narodził się z kryzysu. W 2004 roku Bastian, ówczesny dyrektor finansowy linii lotniczej, po krótkiej rezygnacji wrócił do Delty z połową swojej pensji, pod jednym warunkiem: firma musiała ogłosić upadłość. „Czasami twój głos jest głośniejszy, kiedy wychodzisz, niż kiedy zostajesz” – powiedział. Następnie Bastian poprowadził restrukturyzację firmy, która stała się jedną z największych bankructw w historii Ameryki. Niestety, wiązało się to z koniecznością postawienia wielu pracownikom Delty żądań, począwszy od obniżonych wynagrodzeń po utratę zabezpieczenia emerytalnego.
„Kiedy przechodziliśmy przez proces restrukturyzacji, musieliśmy podjąć wiele trudnych decyzji, które skutkowały dużymi obniżkami wynagrodzeń, utratą pracy, utratą świadczeń, a w niektórych przypadkach utratą emerytur. A kiedy jesteś na dole i patrzysz w górę, nie wiesz, jak daleko jeszcze musisz się posunąć” – powiedział Bastian. „Zawsze pojawiały się obawy, ponieważ nasi ludzie mówili: «Tak, rozumiemy, że musimy się poświęcić, ale skąd mamy wiedzieć, co zrobią z pieniędzmi, które im damy?»”.
Weź udział w programie podziału zysków. „Wielką miarą bezpieczeństwa jest sytuacja, gdy osiągamy zyski, a w tamtym czasie byliśmy daleko od rentowności” – powiedział. „Być może w pierwszym roku rozdystrybuowane 100 milionów dolarów to wciąż niezbyt dużo. Ale z czasem stały się to realne dolary”.
Dopiero po kilku latach obowiązywania planu udział w zyskach przekroczył próg miliarda dolarów. „To pieniądze, które zmieniają życie wielu ludzi” – powiedział.
Akcjonariusze idą na łatwiznę
Początkowo Wall Street była zaniepokojona decyzją Delty.
„Wiele lat temu spotkałem się z dużą krytyką, gdy zaczęliśmy uzyskiwać duże kwoty od akcjonariuszy. Dlaczego to robicie? Rozdajecie nasze pieniądze” – powiedział Bastian. Jednak dyrektor generalny podtrzymał to posunięcie, dodając, że było to korzystne dla obu stron i takie nastawienie ostatecznie przeniosło się na inwestorów.
„To wspaniałe porozumienie z akcjonariuszami, ponieważ nasi klienci wygrywają, ponieważ nasi pracownicy wykonują dla nich świetną robotę, a im lepiej pracują, obsługując naszych klientów, tym lepszą pracę wykonają nasi akcjonariusze pod względem zysków dla Delty” – powiedział Bastian.
W rzeczywistości inwestorzy tak bardzo zmienili system podziału zysków, że będą walczyć o jego utrzymanie.
„Powiedziałbym, że gdybym ogłosił (a tego nie zrobię), że zakończymy dzielenie się zyskami lub zmienimy formułę podziału zysków, akcjonariusze byliby pierwszymi osobami, które by mnie potępiły” – Bastian powiedział Shontellowi.
Wyniki pokazały, że miał rację. Delta jest obecnie najbardziej dochodową linią lotniczą w Stanach Zjednoczonych i utrzymuje tę pozycję nawet po uwzględnieniu płatności z tytułu udziału w zyskach. „Najbardziej dochodowa linia lotnicza, która płaci większy udział w zyskach niż wszystkie inne linie lotnicze razem wzięte, a mimo to nadal ma największe zyski” – powiedział Bastian.
Wszystko to razem, powiedział Bastian, tworzy „koło pozytywne”, w wyniku którego wszyscy — pracownicy, klienci i interesariusze — mają wpływ na wyniki firmy Delta.
Chodzi o „dbanie o ludzi, aby oni mogli dbać o klientów, którzy następnie nagradzają naszych akcjonariuszy swoją lojalnością” – powiedział Bastian. To „jakby tuż przed nimi”.

