Saturday, April 4, 2026

Dyrektor generalny Apple wysyła sygnał o kluczowym momencie dla Chin

Koniecznie przeczytaj

Pod wieloma względami historia Apple w 2025 r. charakteryzowała się cichą odpornością.

Pomimo powolnego światowego popytu na smartfony, najcenniejsza firma świata znalazła nowe sposoby na zakrzywienie krzywej.

Jego sukces miał wiele wspólnego z ponowną kalibracją łańcucha dostaw, stałą kombinacją premii oraz miękką siłą uzależnienia od ekosystemu, co popchnęło Apple w stronę wzrostu, podczas gdy większość jego konkurentów tkwiła w błocie.

Nigdzie nie było to bardziej widoczne niż w Wielkich Chinach.

Po trudnym okresie na początku roku podatkowego Apple zdołało odzyskać wzrost, odnotowując 4% wzrost sprzedaży w regionie rok do roku w wynikach za trzeci kwartał finansowy.

Dyrektor generalny Tim Cook określił ten kwartał mianem „bardzo pozytywnego”, przypisując znakomity zwrot ożywionemu popytowi na iPhone’a. Nie trzeba dodawać, że iPhone pozostaje kluczowy dla Apple, ponieważ nadal stanowi około 50% jego rocznej sprzedaży, a Chiny nadal stanowią około 16% całkowitej sprzedaży.

Jednak droga przed nami nie była łatwa. Lokalne marki wkraczają na rynek, a wojny cenowe nasilają się, znacząco wpływając na dotychczasową dominację Apple w Azji.

Dlatego ostatnia wizyta Cooka w Chinach 14 października 2025 r. nie miała charakteru ceremonialnego.

Nie były to zdjęcia ani wycieczki po fabryce, raczej zdawały się wysyłać sygnał mający na celu dyskretną ponowną kalibrację pozycji Apple na prawdopodobnie najważniejszym rynku.

Wizyta Tima Cooka w Chinach łączy w sobie popkulturę i osiągnięcia polityczne, od epizodu Labubu po zielone światło dla eSIM dla ultracienkiego iPhone’a Air.

Źródło obrazu: Justin Sullivan/Getty Images

Tim Cook wysyła podwójny sygnał do Chin

Tim Cook nie tylko chce sprzedawać iPhone’y; Sprzedaje połączenie.

Jego ostatnia, szeroko omawiana podróż do Chin nie przypominała rutynowych obowiązków kierowniczych, a bardziej kampanię kulturalną, której choreografia miała na celu zwiększenie dynamiki Apple w regionie.

W Szanghaju Cook spotkał się z dyrektorem generalnym Pop Mart Wang Ningiem i artystą Kasingiem Lungiem, twórcą „Labubu”, popularnej postaci wśród kolekcjonerów pokolenia Z.

Więcej spółek technologicznych:

Bojkot Netflixa przez Muska może zaszkodzić streamerowi Umowa OpenAI z AMD pokazuje, że wyścig AI właśnie się rozpoczął Goldman Sachs zmienia cenę docelową akcji Nvidii w niecodzienny sposób Giełda się roześmiała, a Palantir na nowo zdefiniował walkę

Lung podarował nawet Cookowi spersonalizowaną lalkę Labubu z białym futerkiem, tenisówkami i małym iPhonem. W żartobliwym geście Cook napisał, że postać „ma teraz swojego nowego iPhone’a 17 Pro w kolorze Cosmic Orange”.

Ponadto Cook odwiedził Pudong Apple Store w Szanghaju, aby powitać swoich fanów, odwiedził Lilith Games, a nawet nawiązał kontakt z lokalną gwiazdą popu Wang Feifei w teledysku nakręconym w całości na iPhonie 17 Pro. Wizyta w Chinach była rodzajem mistrzowskiego wykładu marketingowego poświęconego kulturze i biegłości pokolenia Z.

Zielone światło dla eSIM uruchamia kolejny zakład Apple w Chinach

Jednak za całą miękką siłą podróży Cooka do Chin kryło się wiele treści.

Jego wizyta zbiegła się w czasie z wprowadzeniem przez chińskie organy regulacyjne funkcjonalności eSIM, co umożliwiło Apple wprowadzenie na rynek iPhone’a Air, ultracienkiego (5,6 mm) modelu firmy obsługującego wyłącznie eSIM.

Powiązane: Dyrektor generalny IonQ właśnie rzucił Curve Ball w Nvidię

Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych szybko zatwierdziło komercyjne testy eSIM dla China Mobile, China Unicom i China Telecom, a Apple szybko zareagowało. Oczekuje się, że przedsprzedaż iPhone’a Air (1120 USD) rozpocznie się 17 października, a wysyłka nastąpi 22 października, około miesiąc po globalnej premierze.

Dla Apple ten moment jest fundamentalny.

Zasadniczo oznacza to, że cała linia iPhone’a 17, w tym Base, Pro, Pro Max i Air, dotrze do Chin na czas w ostatnim kwartale roku. Rywale tacy jak Huawei i Oppo również chcą dotrzymać im kroku, ale na razie przewagę ma Apple.

Strategia Apple dotycząca iPhone’a 17 zapewnia cichą siłę w Chinach

Apple najwyraźniej robi to, co niewielu uważało za możliwe: rośnie na kurczącym się rynku.

Chiński sektor smartfonów skurczył się o 0,6% w trzecim kwartale 2025 r., ale Apple jakimś cudem udało się odwrócić scenariusz. Gigant z Cupertino sprzedał 10,8 miliona iPhone’ów, co oznacza wzrost o 0,6% rok do roku, co plasuje go wśród trzech dostawców, którzy odnotowali rekordowy wzrost, zwiększając swój udział w rynku do 15,8%, tuż za Vivo.

Powiązane: Morgan Stanley w niecodzienny sposób odnawia cenę docelową Broadcom

Analitycy chwalą wielotorową strategię, która polega na pozyskiwaniu świadomych wartości nabywców za pomocą podstawowego iPhone’a 17, a jednocześnie przyciągania innych dzięki odważnemu i wysokiej jakości Cosmic Orange iPhone 17 Pro.

Nabila Popal z IDC doskonale to podsumowała, mówiąc: „Apple sprytnie podzielił swoją ofertę iPhone’ów 17 na segmenty, aby sprostać różnym potrzebom użytkowników, co wywołało nową falę zakupów”. Ponadto Chiew Le Xuan z Omdii spodziewa się, że dostawy iPhone’ów w Chinach wzrosną o 11% w drugiej połowie 2025 r., co pomoże zapewnić 5% wzrost w całym roku.

Powiązane: Były dyrektor generalny firmy Intel wydaje zwięzły, składający się z dwóch słów werdykt w sprawie sztucznej inteligencji

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł