Friday, March 13, 2026

Dyrektor kierujący inwestycją AT&T o wartości 250 miliardów dolarów mającą na celu połączenie gospodarki AI | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Od pokoleń firma AT&T zajmuje znajome miejsce w amerykańskim biznesie: firma telekomunikacyjna, operator sieci, tkanka łączna odpowiedzialna za większość codziennej komunikacji. Jednak, jak mówi dyrektor operacyjny Jeff McElfresh, opis ten nie jest już wystarczająco szeroki. Najnowsze posunięcie firmy, czyli zaangażowanie w wysokości 250 miliardów dolarów do 2030 r. w związku ze światłowodami, siecią 5G, odpornością, bezpieczeństwem publicznym, rozwojem siły roboczej i infrastrukturą ery sztucznej inteligencji, ma na celu coś więcej niż tylko wzmocnienie jej pozycji w telekomunikacji. Został zaprojektowany, aby pozycjonować AT&T jako warstwę infrastruktury poniżej obciążeń związanych z handlem i sztuczną inteligencją.

Ambicja ta jest kształtowana wewnętrznie nie tyle jako oś obrotu, ile jako eskalacja. McElfresh opisuje tę decyzję jako potwierdzenie roli, jaką firma odgrywa od dziesięcioleci: przede wszystkim inwestowania w systemy, które umożliwiły powstanie nowoczesnego Internetu.

Twierdzi, że wiele osób nadal nie rozumie, czym naprawdę jest Internet i widzi jedynie usługi, które on zawiera, a nie sieci łączące serwery, urządzenia, użytkowników końcowych i lokalizacje. Jest to także ścieżka, dzięki której ludzie i firmy docierają do zasobów przetwarzania w chmurze, centrów danych, obciążeń AI i dużych modeli językowych.

Ramy te są ważne, ponieważ dotyczą głębszej kwestii strategicznej, przed którą stoi AT&T, a jeśli o to chodzi, wszystkie podmioty dominujące w epoce zdefiniowanej przez entuzjazm AI. Czy firmę nadal postrzega się jako tradycyjnego operatora telekomunikacyjnego, czy też staje się ona bardziej platformą łączności lub niezbędną infrastrukturą cyfrową? Odpowiedź McElfresha jest szeroka. „Wszystkie powyższe” – mówi.

AT&T nadal jest firmą telekomunikacyjną, ale jej przyszłość zależy od połączenia technologii bezprzewodowej i światłowodowej w jedną platformę łączności. Co więcej, McElfresh przekonuje, że AT&T chce być podstawową warstwą sieciową gospodarki AI. „Nasza wizja zakłada, że ​​AT&T stanie się autostradą dla handlu i obciążeń związanych ze sztuczną inteligencją” – mówi Fortune.

Jest to obserwacja, która odzwierciedla zarówno skalę możliwości, jak i ryzyka. W gospodarce sztucznej inteligencji uwaga zwykle kieruje się w stronę twórców modeli, projektantów chipów, firm zajmujących się chmurą hiperskalową i twórców aplikacji. Żadna z tych firm nie działa jednak w próżni. Zależą one od odpornych sieci o dużej przepustowości, które mogą szybko i niezawodnie przesyłać duże ilości danych. Jeśli McElfresh ma rację, zwycięzcami kolejnej fazy sztucznej inteligencji będą zarówno ci, którzy budują inteligencję, jak i ci, którzy budują drogi.

Z punktu widzenia AT&T firma przygotowywała już podwaliny pod tę tezę. McElfresh, który spędził około 30 lat w AT&T, wskazuje na strategiczne ponowne skupienie się w ostatnich latach na swojej podstawowej działalności w zakresie łączności i konwergencji, w związku z czym firma intensywnie inwestuje w światłowody o wysokiej wydajności. Jego zdaniem obecnie AT&T połączyło światłowodem 36 milionów lokalizacji i ma zamiar dotrzeć do ponad 60 milionów punktów końcowych, obejmujących domy, budynki mieszkalne, szkoły i obiekty rządowe.

Skala fizycznego projektu jest zadziwiająca. McElfresh twierdzi, że co miesiąc AT&T fizycznie instaluje ponad 5300 mil kabla światłowodowego na mniej więcej dystansie z Nowego Jorku do Los Angeles. Ta analogia wykracza poza abstrakcję, która często otacza rozmowy o sztucznej inteligencji. Ktoś jeszcze musi zbudować podstawową sieć. Trzeba przetwarzać pozwolenia, kopać rowy, układać włókna, zatrudniać pracowników i alokować kapitał.

To tutaj narracja AI przechodzi od teoretycznej do operacyjnej. McElfresh utrzymuje, że AT&T nie tylko buduje infrastrukturę niezbędną dla gospodarki opartej na sztucznej inteligencji, ale także wykorzystuje ją wewnętrznie, aby poprawić swoje możliwości w tym zakresie. Firma wykorzystuje sztuczną inteligencję, aby pomagać technikom podczas wizyt domowych, pomagać inżynierom w określaniu, gdzie umieścić lokalizacje komórek i optymalizować rozmieszczenie światłowodów. Mówi, że narzędzia te już poprawiają produktywność i umożliwiają bardziej precyzyjne decyzje dotyczące alokacji kapitału niż firma podejmowała zaledwie kilka lat temu.

Pomimo wszystkich obaw związanych z wpływem sztucznej inteligencji na miejsca pracy McElfresh postrzega tę technologię przede wszystkim jako czynnik zwiększający produktywność, który zwiększa już wykonaną pracę. Sztuczna inteligencja staje się także częścią mechanizmu, który pomaga AT&T efektywniej realizować swój ogromny plan wydatków.

Firma już obserwuje, jak sztuczna inteligencja zaczyna zmieniać sposób przesyłania danych przez jej systemy. Podczas pandemii firma AT&T obserwowała, jak praca zdalna w czasie rzeczywistym przekierowuje wykorzystanie sieci ze śródmiejskich dzielnic biznesowych do podmiejskich dzielnic. Obecnie, w dobie sztucznej inteligencji, firma AT&T odnotowuje, że więcej danych jest wprowadzanych do sieci, a nie po prostu z niej pobieranych, ponieważ połączone samochody i systemy oprogramowania wykorzystujące sztuczną inteligencję przesyłają filmy, zdjęcia i inne informacje w celu trenowania modeli lub otrzymywania kolejnych instrukcji.

Ta wyłaniająca się rzeczywistość wymaga od AT&T transformacji wraz z rozwijaną siecią. I tu właśnie skupia się jedno z głównych napięć wywiadu. Wydanie 250 miliardów dolarów w ciągu dekady świadczy o ambicjach. Mimo to podnosi to także klasyczny problem korporacyjny: w jaki sposób firma o skali i infrastrukturze przedsiębiorstwa użyteczności publicznej może utrzymać szybkość i zdolność adaptacji firmy technologicznej?

McElfresh twierdzi, że wyzwanie nie jest nowe i zauważa, że ​​długowieczność AT&T przez około 150 lat zależała od jej powtarzalnej zdolności do odkrywania siebie na nowo. Śledzi tę ewolucję od usług głosowych opartych na miedzi do transmisji danych po miedzi, następnie do mobilności, a teraz do światłowodów i łączności o szybkości gigabitowej.

Być może najbardziej wyraźnym sygnałem powagi firmy AT&T w kwestii planów dotyczących sztucznej inteligencji jest sposób prowadzenia księgowości. McElfresh twierdzi, że począwszy od 2026 r. AT&T będzie rozdzielać swoją sprawozdawczość finansową na zaawansowaną łączność oraz dotychczasowy rachunek zysków i strat, dając inwestorom jaśniejszy obraz tego, gdzie będą rozwijać się przyszłe usługi, a gdzie kurczą się starsze części przedsiębiorstwa. To posunięcie sugeruje, że firma próbuje narzucić dyscyplinę wokół transformacji. Oddzielna sprawozdawczość zapewnia widoczność inwestorom i zapewnia zarządowi tablicę wyników, dzięki czemu trudniej jest ukryć się za bezwładnością mieszanego portfela dziedzictwa i wzrostu.

Wszystko to ma wymiar kulturowy, do którego McElfresh wielokrotnie powraca. Jest pracownikiem AT&T w drugim pokoleniu i spędził w firmie mniej więcej trzydzieści lat, co zdaje się potwierdzać zarówno jego szacunek dla instytucji, jak i niecierpliwość wynikającą z samozadowolenia. Zapytany, przed czym musi się chronić firma z tak bogatą historią, jeśli chce zdefiniować następną erę, a nie tylko zachować poprzednią, odpowiada bez wahania.

„Utrzymywanie status quo i zarządzanie firmą, którą masz dzisiaj, staje się zbyt wygodne, zamiast wyjść do przodu z jasną perspektywą na rynku i dowiedzieć się, jakiego rodzaju konkurencja lub technologia krążą wokół Twojej branży, i podążać dalej, aby zbudować firmę, której pragniesz”.

Sugeruje to, że jest to główne wyzwanie stojące za rozwojem infrastruktury AT&T. Ryzyko nie jest pojedynczym zagrożeniem. Zagrożenia cybernetyczne, awarie infrastruktury i zakłócenia geopolityczne są realne, ale znajome. To, co nie pozwala McElfreyowi spać w nocy, to tempo organizacji. „To, co sztuczna inteligencja robi z nami jako spółką publiczną, branżą lub po prostu ogólnie, polega na oczekiwaniu, że wszyscy będziemy mogli działać z większą szybkością zegara, co wymaga niewielkiego poziomu dyskomfortu”.

To prowadzi go z powrotem do zaangażowania 250 miliardów dolarów, które opisuje jako zakład, że AT&T, jako firma telekomunikacyjna i platforma łączności, pozostanie kluczowa dla przyszłości, którą pomaga budować.

Ta historia pierwotnie pojawiła się na Fortune.com

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł