Michael Polyani, brytyjsko-węgierski filozof, ekonomista i naukowiec, jest dziś być może najbardziej znany z ukucia terminu „wiedza ukryta”. Jego wspaniałą obserwacją było to, że większość tego, co stanowi wiedzę specjalistyczną w danej dziedzinie, nigdy nie jest spisana. W niektórych przypadkach istnieje jedynie jako rodzaj zawodowej intuicji, której nawet ekspert nie jest w stanie w pełni wyrazić. „Wiemy więcej, niż możemy powiedzieć” – brzmiało słynne hasło Polyaniego.
Dziś wiedza ukryta stanowi wyzwanie dla firm, które chcą zautomatyzować przepływy pracy za pomocą agentów AI. Duża część (być może nawet większość) wiedzy potrzebnej tym agentom jest niepisana.
Interloom, startup z siedzibą w Monachium, którego celem jest transformacja automatyzacji tradycyjnych procesów biznesowych na miarę ery sztucznej inteligencji, wierzy, że może rozwiązać problem wiedzy ukrytej. Właśnie zebrał nową rundę kapitału wysokiego ryzyka o wartości 16,5 miliona dolarów, aby pomóc mu w realizacji tej misji.
Finansowaniem zajmuje się DN Capital, przy udziale Bek Ventures i istniejącego inwestora Air Street Capital. Firma ogłosiła wcześniej rundę zalążkową o wartości 3 milionów dolarów, która odbędzie się w marcu 2024 r.
Interloom nie ujawnił swojej wyceny po nowym finansowaniu.
Fabian Jakobi, założyciel i dyrektor generalny Interloom, przekonuje, że obecna fala entuzjazmu dla agentów AI pomija wąskie gardło wiedzy ukrytej. Stwierdził, że około 70% decyzji operacyjnych nigdy nie zostało formalnie udokumentowanych. Kiedy złożone zgłoszenie do pomocy technicznej ląduje na biurku weterana, zna on obejście, właściwy zespół wewnętrzny, do którego należy się zwrócić, i rozwiązanie — nie dlatego, że jest to w podręczniku, ale dlatego, że widział to wcześniej.
„Najważniejszą osobą w banku jest ta, która wie, czy dokumentacja jest prawidłowa, czy nie” – Jakobi powiedział Fortune. „Często zarabiają najniżej, ale to od nich zależy jakość”.
Jakobi powiedział, że decyzja o ubezpieczeniu podjęta przez firmę ubezpieczeniową odzwierciedla szczególny apetyt tej firmy na ryzyko, jej zgromadzone doświadczenie z niektórymi brokerami i produktami oraz wiedzę instytucjonalną, której nie posiada żaden model ogólnego przeznaczenia.
„Ubezpieczyciel z Zurychu znacznie lepiej niż Accenture wie, jak działa subskrypcja czatu brokerskiego” – powiedział Jakobi, wskazując na duże firmy konsultingowe, które tradycyjnie zdominowały pracę związaną z procesami biznesowymi.
Szerszy argument jest taki, że agenci AI, niezależnie od tego, jak zdolni, są bezużyteczni w dużych firmach bez kontekstu specyficznego dla organizacji. Jakobi określa to jako problem „pamięci korporacyjnej”.
„W oprogramowaniu kompilator informuje, czy kod działa” – powiedział Jakobi. „Nie możemy sobie pozwolić na ten luksus (w innych obszarach). Ocena musi pochodzić od eksperta-człowieka.”
Nowi zwolennicy Interloom zgadzają się z tą tezą. Guy Ward Thomas, partner w DN Capital, powiedział, że „agent jest tak dobry, jak decyzje ekspertów, któremu może zaufać”. Thomas powiedział, że DN Capital zauważyło, że w przypadku innych start-upów agentów AI, którzy nie mają odpowiedniego kontekstu na temat firmy, w której zostali oddelegowani, rzadko osiągają dobre wyniki. „Nasze doświadczenie z pionowymi agentami AI i platformami głosowymi pokazało nam, jak ważny jest kontekst” – powiedział.
Mehmet Atici z Bek Ventures wspierał wcześniej UiPath, który był liderem poprzedniej fali RPA, czyli zrobotyzowanej automatyzacji procesów. Jednak RPA polegało na agentach, których w większości zakodowano tak, aby za każdym razem wykonywali dokładnie ten sam przepływ pracy i w ten sam sposób. „Widzieliśmy na własne oczy transformacyjny potencjał automatyzacji i wierzymy, że sztuczna inteligencja wyzwala teraz nową falę szybkiego wdrożenia w przedsiębiorstwach” – powiedział Atici.
Moment Interloom może być pomyślny. W ramach tak zwanej „wielkiej emerytury” w Stanach Zjednoczonych codziennie na emeryturę odchodzi około 10 000 przedstawicieli pokolenia wyżu demograficznego. Wraz z nimi przychodzą dziesięciolecia wiedzy instytucjonalnej, podczas gdy firmy próbują wdrażać sztuczną inteligencję na dużą skalę.
Jakobi postrzega konkurencyjny krajobraz w charakterystycznie bezpośredni sposób. Jego największym rywalem jest bezwładność: założenie stosowane w dużych firmach, że działalność operacyjna będzie kontynuowana tak, jak przez ostatnią dekadę.
Następną wersją produktu Interloom jest to, co wewnętrznie nazywa „szefem sztabu”, warstwa zaprojektowana tak, aby zapewnić menedżerom wgląd w czasie rzeczywistym w działanie ich agentów AI, wraz z kontrolą wersji dla procesów sterowanych przez agentów.
Ale Interloom nie jest jedyną firmą próbującą stworzyć warstwę zarządzania i orkiestracji agentów AI. Prawie wszystkie firmy sprzedające agentów AI, od OpenAI przez ServiceNow po Microsoft, pracowały nad podobnymi produktami.
Jakobi stwierdził jednak, że wierzy, że „wykres kontekstowy” Interlooms daje mu wyraźną przewagę nad większymi graczami, którzy, jego zdaniem, rzadko mają wgląd w cały złożony proces.
W 2001 r. magazyn Fortune po raz pierwszy zwołał „Najmądrzejszych ludzi, jakich znamy”, skupiając dyrektorów generalnych i założycieli, konstruktorów i inwestorów, myślicieli i przedsiębiorców. Od tego czasu Fortune Brainstorm Tech jest miejscem zderzenia odważnych pomysłów. W dniach 8-10 czerwca powrócimy do Aspen, gdzie wszystko się zaczęło, aby uczcić 25-lecie Brainstorm. Zarejestruj się teraz.

