Sunday, March 1, 2026

Gdy Iran atakuje Dubaj, bezcłowy raj dla światowej elity może ponieść „katastrofalne” konsekwencje: „może to również wywołać falę uderzeniową na całym świecie” | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Odwet Iranu za amerykańską i izraelską kampanię bombową skupił się w dużej mierze na sąsiadach z Zatoki Perskiej, zagrażając ich statusowi miejsc docelowych dla gigantów finansowych, miliarderów i zamożnych turystów.

Sukcesy obszaru w zakresie przyciągania kapitału z całego świata na przestrzeni lat i dywersyfikacji działalności wykraczającej poza ropę naftową mogą również sprawić, że stanie się on zagrożeniem dla rynków światowych.

„Przeprowadziłem się do Kataru, żeby ukryć się przed podatkami, a teraz ukrywam się przed rakietami” – zażartował w X pracownik sektora finansowego, który dokumentuje ze swojego balkonu serie irańskich nalotów.

Chociaż Stany Zjednoczone mają w regionie bazy wojskowe, które również zostały zaatakowane, analitycy twierdzą, że strategia Iranu polega na zadawaniu bólu sojusznikom USA na Bliskim Wschodzie, w tym Zjednoczonych Emiratom Arabskim, w nadziei, że wywrą oni presję na prezydenta Donalda Trumpa, aby zakończył operacje bojowe.

Jednak do tego czasu media społecznościowe zapełniają się zdjęciami luksusowych obiektów dosłownie płonących, podczas gdy Iran w dalszym ciągu wystrzeliwuje w nie rakiety i drony.

Nalot na hotel Fairmont The Palm w Dubaju spowodował pożar, a jednocześnie wywołał panikę na słynnej sztucznej wyspie Palm Jumeirah, gdzie mieszka wielu najbogatszych mieszkańców miasta.

Dym widziano także w pobliżu Burj Khalifa, najwyższego budynku na świecie, po tym, jak wydawało się, że dron został przechwycony i eksplodował. W pobliskim Abu Zabi szczątki innego drona uderzyły w wieże Etihad. Międzynarodowe lotnisko w Kuwejcie również zostało zaatakowane przez drona.

Tymczasem DP World zawiesiło działalność w porcie Jebel Ali, największym porcie kontenerowym na Bliskim Wschodzie i kluczowej części gospodarki Dubaju, po tym, jak dok zapalił się z powodu szczątków przechwyconej rakiety.

Port i przylegająca do niego strefa wolnego handlu wytwarzają 36% PKB Dubaju, a setki statków w pobliżu Cieśniny Ormuz zostały zamrożone w obawie, że Iran zamknie ważne wąskie gardło.

Co więcej, ataki Iranu doprowadziły do ​​zamknięcia przestrzeni powietrznej wokół Zatoki Perskiej, która stała się głównym światowym węzłem lotniczym, a także główną siłą napędową regionalnej gospodarki.

„To, co dzieje się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, może być katastrofalne, jeśli nie wywrą presji na Trumpa, aby szybko i zdecydowanie pokonał Iran lub natychmiast się ugiął” – Marko Kolanovic, były główny strateg w JPMorgan, ostrzegł w X. „Ponieważ 88% emigrantów, turystyka, finanse, lotnictwo i żegluga narażona jest na ryzyko, może to również wywołać falę uderzeniową na całym świecie”.

Zauważył, że w latach 2009 i 2010 Dubaj doświadczył kryzysu na rynku nieruchomości, który w dużej mierze ograniczył się do miasta, ale nadal miał konsekwencje dla światowych rynków finansowych.

„Ta sytuacja jest znacznie gorsza” – dodał Kolanovic.

Kluczową kwestią dla przyszłości Dubaju jest to, ilu emigrantów ucieknie i czy w końcu wrócą, teraz, gdy ich iluzja bezpieczeństwa została zniszczona.

Dubaj od dawna kultywuje wizerunek żelaznego bezpieczeństwa i wielu mieszkańców pozostawia otwarte samochody i domy. Jednak ataki Iranu wywołały falę przylotów na lotniskach i panikę przed zakupami w niektórych supermarketach.

„To największy koszmar Dubaju, ponieważ jego istota polegała na byciu bezpieczną oazą w niespokojnym regionie” – Cinzia Bianco, pracownik naukowy Europejskiej Rady ds. Stosunków Zagranicznych, opublikowała w X. „Być może istnieje sposób na zachowanie odporności, ale nie ma odwrotu”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł