Saturday, April 4, 2026

Goldman Sachs twierdzi, że popyt na złoto to nie tylko szum i przewiduje, że w USA nadal może nastąpić powtórka szczytu z czasów Nixona | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Niedawny wzrost cen metali szlachetnych nie jest złotem głupców. Lina Thomas, specjalistka ds. strategii surowcowej w Goldman Sachs Research, stwierdziła w opublikowanym w czwartek filmie, że rosnąca cena złota to coś więcej niż tylko szum reklamowy.

„Rajd w dalszym ciągu opiera się na podstawach, a nie na szaleństwie” – powiedział.

Cena złota wzrosła o 65% w 2025 r. z powodu niepewności gospodarczej wywołanej cłami, która doprowadziła do deprecjacji dolara, który kiedyś był uważany za bezpieczną przystań. W piątek aktywa te osiągnęły kolejny najwyższy poziom w historii na poziomie około 4242 dolarów za uncję w związku z rosnącymi napięciami handlowymi między Stanami Zjednoczonymi a Chinami oraz rosnącymi pogłoskami o rychłych obniżkach stóp procentowych. Banki centralne w dalszym ciągu pozyskiwały rezerwy złota, aby zmniejszyć ekspozycję na dolara.

Goldman Sachs prognozuje, że do końca 2026 roku cena złota osiągnie poziom 4900 dolarów.

Chociaż złoto jest często postrzegane jako zabezpieczenie bez możliwości wypłaty odsetek ani dywidend, w czasach niepewności gospodarczej błyszczy jako aktywo bezpiecznej przystani, ponieważ jest aktywem ograniczonym, któremu przypisano wysoką wartość. Niedawna gorączka złota skłoniła nawet Wall Street do niechętnej kapitulacji wobec chęci inwestorów do zakupu złota. Dyrektor generalny JPMorgan Chase Jamie Dimon, który zwykle nie kupuje złota i nie zachęca do tego innych, niedawno zmienił zdanie.

„To jeden z niewielu momentów w moim życiu, kiedy posiadanie czegoś w portfelu jest na wpół racjonalne” – powiedziała w środę redaktor naczelnej Fortune Alyson Shontell podczas konferencji Most Power Women.

Deja vu z lat 70

Thomas, specjalista ds. strategii surowcowej w Goldman, porównał obecną gorączkę złota z tą z lat 70. Pod rządami byłego prezydenta Richarda Nixona, a później byłego prezydenta Jimmy’ego Cartera, ceny złota poszybowały w górę: z 35 dolarów w 1970 r. do 850 dolarów w 1980 r., co stanowi wzrost o ponad 2300%. Nastąpiło to po tym, jak w 1971 r. Nixon zniósł standard złota, który powiązał wartość dolara amerykańskiego z metalem szlachetnym, a także splot czynników, które doprowadziły do ​​niestabilności gospodarczej, w tym szoków naftowych, które nastąpiły po zamieszaniach na Bliskim Wschodzie i gwałtownie rosnącej inflacji.

„Wówczas obawy fiskalne i niepewność polityczna skłoniły prywatnych inwestorów do szukania źródła wartości poza systemem” – stwierdził. „Gdyby te obawy powróciły, moglibyśmy zaobserwować nasilenie się globalnego trendu w kierunku dywersyfikacji”.

Rynek złota również blednie w porównaniu z wielkością rynków akcji i obligacji skarbowych, co oznacza, że ​​cena metalu może rosnąć szybciej, dodał Thomas.

Kanadyjski biznesmen i legendarny inwestor w złoto Pierre Lassonde powiedział, że nie tylko widzi podobieństwa między latami 70. XX wieku a dniem dzisiejszym, ale Stany Zjednoczone właśnie wkraczają w cykl hossy, kiedy ceny złota zaczęły rosnąć pół wieku temu. Na przykład w 1975 r. cena złota rozpoczęła wykładniczy wzrost, który trwał do końca dekady i wyniósł około 161 dolarów.

„Jesteśmy w roku 1976 odpowiadającym czteroletniej hossie” – powiedział Lassonde w jednym z odcinków podcastu Wealthion na początku tego miesiąca. „Myślę, że pozostały nam trzy lata, a cena wzrośnie jeszcze bardziej”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł