Wojna w Iranie może zadać poważny cios jednemu z największych gałęzi przemysłu w kraju, zapewniającym środki do życia milionom osób.
Konflikt, trwający czwarty tydzień, wywołał największy w historii szok podażowy ropy i spowodował gwałtowny wzrost cen benzyny na całym świecie. Jednak produkty paliwowe nie są jedynym produktem, który zwykle przepływa przez Cieśninę Ormuz – krytyczną drogę wodną, która jest zasadniczo zablokowana od prawie miesiąca.
Jak blokada Cieśniny Ormuz ogranicza dostawy nawozów
Przed wojną przez cieśninę przechodziła około jedna trzecia światowego łańcucha dostaw nawozów, w tym połowa światowego mocznika, nawozu azotowego niezbędnego dla wielu współczesnych gospodarstw rolnych, w tym w Stanach Zjednoczonych. Ogromna luka w dostawach nawozów jest pod pewnymi względami trudniejszym wyzwaniem niż kryzys energetyczny i pojawia się w jednym z najgorszych możliwych czasów dla amerykańskich rolników.
Amerykański przemysł spożywczy i rolniczy robi znacznie więcej, niż tylko dostarcza jedzenie na stół: to dynamicznie rozwijający się biznes, który zatrudnia miliony i generuje dużą część produktu gospodarczego kraju. Wartość ta została niedawno określona ilościowo w obszernym raporcie napisanym przez 35 grup branżowych i opublikowanym w poniedziałek, rzucającym światło na powszechny wpływ utrzymującego się niedoboru nawozów na gospodarkę USA.
Stawką jest sektor wart 10 bilionów dolarów
Według raportu sektor ten generuje wartość 10,4 biliona dolarów, co stanowi około 20% całkowitej wartości gospodarki USA. Wspiera także ponad 48 milionów miejsc pracy, w tym stanowiska w rządzie, turystyce i handlu detalicznym. Historia zatrudnienia jest w rzeczywistości historią wzrostu, ponieważ w raporcie wskazano również, że bezpośrednie zatrudnienie w sektorze spożywczym i rolniczym wzrosło o 6,5% w ciągu ostatniej dekady.
Nawozy odgrywają ważną rolę w gospodarce rolnej. W oświadczeniu Corey Rosenbusch, dyrektor wykonawczy Fertilizer Institute – grupy branżowej, która wzięła udział w raporcie, nazwał wpływ nawozów „niezbędnym” dla gospodarki.
„Każdego roku nawozy generują 37 miliardów dolarów wynagrodzeń, zapewniają pół miliona miejsc pracy i mają wpływ gospodarczy na kwotę 140 miliardów dolarów” – powiedział.
Jednak ograniczony eksport z Bliskiego Wschodu grozi osłabieniem tego handlu, a skutki domina prawdopodobnie wykroczą daleko poza przemysł nawozowy. Chociaż Stany Zjednoczone produkują większość nawozów we własnym zakresie, 25% swoich dostaw opiera się na imporcie, w tym 18% zużycia azotu. Katar i Arabia Saudyjska były głównymi dostawcami azotu do Stanów Zjednoczonych, ale obecnie dostawy utknęły w Zatoce Perskiej. Podobnie jak ropa nawozy są produktem objętym handlem światowym, więc zakłócenia dostaw regionalnych mogą prowadzić do zmian cen w USA.
Dlaczego wiosenny sezon sadzenia sprawia, że termin jest szczególnie bolesny
Zmiany te są już boleśnie widoczne dla amerykańskich rolników, ponieważ podstawowe koszty azotu w amerykańskich portach wzrosły od początku wojny o prawie 30%. Dla wielu rolników nawozy mogą stanowić największy koszt zmienny w uprawie głównych roślin, a nowy wzrost przypada na jeden z najgorszych możliwych momentów dla sektora. Dzieje się tak mniej więcej wtedy, gdy większość rolników kończy zakupy nawozów przed wiosennym sezonem siewu, w przypadku takich upraw, jak kukurydza na Środkowym Zachodzie i bawełna na południu.
Nadal nie jest jasne, w jakim stopniu wojna w Iranie może spowodować długoterminowe szkody w amerykańskim rolnictwie. Istnieje kilka alternatyw dla eksportu nawozów z Bliskiego Wschodu. W przeciwieństwie do ropy, która w dalszym ciągu opuszcza region w małych ilościach rurociągami saudyjskimi, obecnie zablokowana Zatoka i Cieśnina to jedyny sposób, w jaki znaczne ilości nawozów mogą dotrzeć na rynki światowe.
Istnieją alternatywni dostawcy, w tym Maroko i kilka krajów Ameryki Łacińskiej, ale wysokie ceny dla amerykańskich rolników prawdopodobnie utrzymają się do czasu ponownego otwarcia Cieśniny, a lista potencjalnych konsekwencji gospodarczych będzie się wydłużać z dnia na dzień. Ceny mogą wzrosnąć jeszcze bardziej, jeśli więcej krajów pójdzie w ślady Chin, które w zeszłym tygodniu ograniczyły własny eksport nawozów, próbując odbudować swoje rezerwy.

