Podczas gdy Senacka Komisja Bankowa przygotowuje się do debaty nad długo oczekiwanym ustawodawstwem, które ustanowiłoby regulacje dla branży kryptowalut, los projektu ustawy stoi w zawieszeniu po tym, jak dyrektor generalny Coinbase Brian Armstrong ogłosił swój sprzeciw w środowym wieczornym poście na X.
„Wolelibyśmy nie mieć rachunku, niż mieć zły” – napisał Armstrong, przedstawiając kilka uwag krytycznych pod adresem sektora blockchain, w tym kluczową bitwę z branżą bankową dotyczącą oferowania nagród za posiadanie monet typu stablecoin. „Mam nadzieję, że wszyscy uda nam się wypracować lepszy projekt”.
Ustawodawstwo, które koncentruje się na kwestiach struktury rynku, takich jak podział nadzoru między różnymi agencjami federalnymi, od dawna jest priorytetem dla branży kryptowalut. Ustawa rozwiązałaby drażliwe kwestie, które doprowadziły do zdecydowanych procesów sądowych za poprzednich administracji, w tym dotyczące klasyfikacji i regulowania różnych rodzajów kryptowalut.
Po pomocy w wyborze fali kandydatów pro-blockchain, napędzanej milionami datków na kampanię, branża kryptowalut odniosła latem wielkie zwycięstwo wraz z uchwaleniem ustawy Genius Act, która ustanowiła ramy regulacyjne dla stablecoinów, czyli rodzaju kryptowaluty wspieranej przez dolary. Jednak struktura rynku okazała się bardziej skomplikowana, zwłaszcza po tym, jak lobby bankowe odrzuciło przepisy ustawy Genius Act, które pozwalają firmom oferować klientom zwrot z posiadanych monet stablecoin, podobny do rachunków oszczędnościowych.
Po tym, jak w lipcu Izba przedstawiła swoją wersję przepisów dotyczących struktury rynku, zwaną ustawą o przejrzystości, Senat opóźnił rozpatrzenie ustawy. Jednak gdy w czwartek rano Senacka Komisja ds. Bankowości ostatecznie przystąpiła do debaty nad poprawkami w ramach procesu marży, spory dotyczące kwestii wydajności, a także przepisy etyczne dotyczące konfliktu interesów skierowane do administracji Trumpa, mogą utrudnić prace nad ustawą.
„Istnieje realna możliwość, że może to wybuchnąć w komisji” – powiedział Fortune jeden z lobbystów kryptowalut, przemawiając pod warunkiem zachowania anonimowości, aby omówić delikatną dynamikę branży. „Ludzie tutaj są bardzo podekscytowani”.
Brak jasności
Dla wielu osób z branży kryptowalut sukces ustawy Genius Act skupiającej się na stablecoinach, jaki miał miejsce latem, był jedynie przystawką do dania głównego: szeroko zakrojonych przepisów dotyczących struktury rynku, które ostatecznie nadały legitymację sektorowi renegatów. Jednak po latach intensywnych debat produkt wyłaniający się z Senatu może być gorszy niż żaden projekt ustawy.
Największym problemem w czwartek pozostaje walka o rentowność monet stabilnych. Lobby bankowe argumentowało, że ustawa Genius Act skutecznie stworzyła lukę prawną, uniemożliwiając samym emitentom monet stabilnych oferowanie zysków użytkownikom, ale umożliwiając partnerom i stronom trzecim oferowanie nagród. Programy te były kluczowe dla wielu firm zajmujących się kryptowalutami, takich jak Coinbase, która w trzecim kwartale 2025 r. odnotowała 355 milionów dolarów przychodów związanych ze stablecoinami i oferuje zwroty posiadaczom swojej monety stablecoin, USDC. Lobbyści bankowi argumentowali, że mogłoby to zagrozić amerykańskiemu systemowi finansowemu poprzez wysysanie pieniędzy z depozytów bankowych.
Dwupartyjna grupa senatorów zaproponowała kompromis w ustawie Clarity Act, który umożliwiłby firmom kryptograficznym oferowanie zysku z transakcji związanych ze stablecoinami, podobnych do kart kredytowych, a także z innych działań. Nie było jednak jasne, czy Coinbase, jedna z najbardziej otwartych i zamożnych postaci zajmujących się kryptowalutami w Waszyngtonie, poprze tę transakcję, a środowy post Armstronga zdawał się wskazywać, że przyjmie on twarde podejście.
„W tej chwili nadal trwają negocjacje” – powiedział Ron Hammond, który pełni funkcję szefa polityki w firmie Wintermute zajmującej się handlem kryptowalutami. „Ale to kryptowaluta i zawsze dochodzi do dramatów w ostatniej sekundzie, więc wydaje się, że to jest jedna z luk”.
Kolejną debatą forsowaną przez Demokratów jest język, który uniemożliwiałby politykom, w tym prezydentowi, czerpanie zysków z posiadanych udziałów lub interesów w kryptowalutach. Sprawa stała się piorunochronem ze względu na głębokie powiązanie rodziny Trumpów z branżą kryptowalut, w tym z platformą aktywów cyfrowych World Liberty Financial, która niedawno złożyła wniosek o federalną licencję bankową. Republikanie jednak stanowczo odrzucili taką możliwość, a przewodniczący Senackiej Komisji Bankowej Tim Scott (RSC) powiedział w środę CoinDesk, że przepisy dotyczące etyki nie mieszczą się w ustawie Clarity Act.
Jednak otrzymany przez „Fortune” list wysłany do Scotta i członkini rankingu Elizabeth Warren (D-Mass.) z kilku organizacji non-profit zajmujących się monitorowaniem sytuacji opisuje brak przepisów w proponowanym projekcie ustawy dotyczących konfliktów interesów rządowych jako „głęboko niepokojący”.
Jeśli Demokraci tacy jak Rubén Gallego (ze stanu Arizona), który nazwał przepis dotyczący etyki „czerwoną linią”, wycofają swoje poparcie, projekt ustawy może utknąć w komisji, która wymaga zwykłej większości głosów, choć Republikanie utrzymują przewagę.
Lobbysta, który wypowiadał się pod warunkiem zachowania anonimowości, ubolewał, że projekt ustawy przechylił się w lewo w celu uzyskania poparcia obu stron, w tym poprzez dodatkowe przepisy regulujące DeFi, czyli zdecentralizowane finanse, a także proces notowania tokenów kryptograficznych oraz obowiązki nadzorcze przekazane Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. „Stracili gwiazdę północną” – powiedział lobbysta Fortune.

