Thursday, March 12, 2026

Howard Schultz ze Starbucks przeprowadził się do Seattle 44 lata temu z żoną, psem i niczym więcej. W ten sposób zbudował swoją fortunę o wartości 6,6 miliarda dolarów | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Czterdzieści cztery lata temu Howard Schultz spakował walizki, załadował swojego golden retrievera Jonasa do swojego Audi z 1979 r. i wraz ze swoją żoną Sheri pojechał przez kraj z Nowego Jorku do Seattle. Kierował się w stronę miasta, które ledwo znał, ale w końcu stało się to miejscem, w którym zbudował swoje ogromne imperium kawowe i markę, którą wszyscy znamy dzisiaj: Starbucks.

W tamtym czasie Sheri była „żywicielem rodziny” i zajmowała się projektowaniem, Shultz stwierdził w środowym poście na LinkedIn. Ale 7 września 1982 zmienił bieg życia pary: był to dzień, w którym Schultz rozpoczął nową pracę „w miejscu zwanym Starbucks”.

„Wtedy Starbucks na Pike Place sprzedawał tylko kawę pełnoziarnistą” – powiedział Schultz. „Dziś jest to najczęściej odwiedzana kawiarnia Starbucks na świecie. Historia firmy jest związana z fundamentami, ścianami i podłogą naszego pierwszego sklepu na historycznym rynku miasta”.

I ta firma uczyniłaby Schultza miliarderem (dziś jego majątek wynosi około 6,6 miliarda dolarów).

Budowanie imperium Starbucks

Schultz dołączył do Starbucks w 1982 roku jako dyrektor ds. operacji detalicznych i marketingu, kiedy firma była jeszcze małą palarnią kawy pełnoziarnistej w Seattle.

Przełom w karierze Schultza nastąpił rok później, kiedy udał się do Mediolanu. Był pod wrażeniem kultury włoskich barów espresso: rytuału, społeczności, rzemiosła. Wrócił do Seattle przekonany, że model może sprawdzić się także w Stanach Zjednoczonych. Stąd też zrodziła się idea „trzecich miejsc”, którą Starbucks kontynuuje do dziś.

Jednak Starbucks początkowo nie był przekonany, czy pomysł się sprawdzi, więc Schultz opuścił firmę.

„Jesteś szalony. To jest szaleństwo. Powinieneś znaleźć pracę” – powiedziano Schultzowi, jak napisano w jego własnej książce „Pour Your Heart Into It”. „W ciągu roku próbowałam zebrać pieniądze. Rozmawiałam z 242 osobami i 217 z nich powiedziało „nie”.

Ale gdy Schultz zebrał pieniądze, w 1986 r. otworzył własną kawiarnię Il Giornale, a w 1987 r. kupił Starbucks za 3,8 mln dolarów. Firma weszła na giełdę w 1992 r.

Potem nastąpił jeden z największych amerykańskich ekspansji biznesowych XX wieku: Starbucks przeszedł od zaledwie kilku sklepów w Seattle do ponad 35 000 lokalizacji w 80 krajach.

Schultz trzykrotnie pełnił funkcję dyrektora generalnego: od 1987 do 2000; od 2008 do 2017; i ponownie krótko w latach 2022-2023, każdorazowo wracając w celu ustabilizowania firmy.

„Wróciłem w zeszłym roku, ponieważ firma naprawdę zgubiła się i straciła swoją kulturę” – powiedział Schultz w wywiadzie dla CNN w lutym 2023 r. Trzecia kadencja Schultza na stanowisku dyrektora generalnego w latach 2022–2023 była w dużej mierze zdefiniowana przez agresywną i kontrowersyjną prawnie walkę przeciwko uzwiązkowieniu pracowników.

Ostatni raz opuścił Starbucks w 2023 r. i przekazał stery Laxmanowi Narasimhanowi, który pełnił funkcję dyrektora generalnego dopiero od kwietnia 2023 r. do sierpnia 2024 r. Brian Niccol (były dyrektor generalny Chipotle) ​​został dyrektorem generalnym we wrześniu 2024 r.

Mimo to dziedzictwo Schultza jest trudne do prześcignięcia. Przejął regionalną palarnię fasoli i przekształcił ją w globalną instytucję kultury. Dziś Starbucks ma ponad 32 000 sklepów w 80 krajach, przewyższając inne sieci, takie jak Dunkin’ Donuts, który ma około 14 000 sklepów na całym świecie.

Spopularyzowało także koncepcję „trzeciego miejsca”, ideę, którą Niccol stara się ożywić, umieszczając odręczne notatki na filiżankach kawy, zwiększając liczbę miejsc do siedzenia w kawiarniach i więcej możliwości wypicia kawy w prawdziwej lokalizacji Starbucks, a nie tylko na wynos.

Schultz przejął regionalną palarnię fasoli i przekształcił ją w globalną instytucję kulturalną, popularyzując koncepcję „trzeciego miejsca”: ideę, że ludzie potrzebują miejsca pomiędzy domem a pracą, aby się gromadzić, przebywać i łączyć. Popierał także nietypowe dla ówczesnej branży usługowej świadczenia pracownicze, w tym ubezpieczenie zdrowotne dla pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin i program bezpłatnych czesnego.

I chociaż dramat związkowy był tematem przewodnim szczególnie podczas trzeciej kadencji Schultza, Starbucks pozostał jedną z pierwszych firm, które począwszy od 1988 roku zapewniały kompleksową opiekę zdrowotną pracownikom zatrudnionym w niepełnym wymiarze godzin.

„Wiedziałem, że chcę zbudować firmę, w której mój ojciec nigdy nie pracował” – napisał Schultz w poście na Instagramie z 2022 roku. „W tym roku zdecydowałem, że zaoferujemy pełne świadczenia zdrowotne kwalifikującym się pracownikom Starbucks zatrudnionym w pełnym i niepełnym wymiarze godzin”.

Zamknięcie rozdziału w Seattle

Ponad rok po odejściu ze Starbucks Schultz zdecydował, że czas opuścić Seattle. W tym tygodniu w swoim poście na LinkedIn ogłosił, że on i Sheri opuszczają Seattle.

„W zeszłym roku odwiedziliśmy dziesiątki miejsc na całym świecie, miejsc, których nie mogliśmy odwiedzić, budując kawiarnię Starbucks i wychowując dzieci” – napisała Schultz. „I przeprowadziliśmy się do Miami, aby rozpocząć kolejną wspólną przygodę. Cieszymy się słońcem południowej Florydy i jego atrakcyjnością dla naszych dzieci na wschodnim wybrzeżu, gdy zakładają własne rodziny”.

Uwagę przykuł moment ogłoszenia Schultza, ponieważ zbiegł się on z wprowadzeniem przez prawodawców stanu Waszyngton przepisów skierowanych do osób o wysokich dochodach, w tym proponowanego podatku od majątku, który miałby obowiązywać mieszkańców posiadających znaczne aktywa inwestycyjne. Posunięcie Schultza przypomina sytuację miliarderów z Kalifornii, którzy również uciekli z zachodniego wybrzeża na Florydę z powodu proponowanego 5% podatku liniowego nakładanego na miliarderów.

Były dyrektor generalny Starbucks nawiązał do proponowanego podatku w swoim poście na LinkedIn, choć nigdy mu bezpośrednio nie zaprzeczył.

„Mamy nadzieję, że Waszyngton nadal będzie miejscem prosperowania biznesu i przedsiębiorczości, tworząc istotne możliwości dla mieszkańców Seattle i okolic” – napisał.

Podobnie jak inni, celem Schultza jest Miami, gdzie podobno zapłacił za penthouse 44 miliony dolarów. To stan bez podatku dochodowego i dynamicznie rozwijający się rynek luksusowych nieruchomości, który przyciągnął także założyciela Amazona Jeffa Bezosa, dyrektora generalnego Meta Marka Zuckerberga, współzałożycieli Google Larry’ego Page’a i Sergeya Brina oraz współzałożyciela Oracle Larry’ego Ellisona.

Schultz pozostawia po sobie ogromne dziedzictwo w postaci apartamentu nad wodą.

„Będziemy na zawsze wdzięczni za wspomnienia zdobyte w Seattle i relacje zbudowane po drodze” – napisał. „Dziękuję rodzinie, przyjaciołom i partnerom, dzięki którym Seattle stało się naszym domem przez tyle lat”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł