Przez dziesięciolecia standardowy przepis na sukces finansowy był taki sam: pójść na studia, zdobyć dyplom i zdobyć prestiżową pracę umysłową, prawdopodobnie prawnika, konsultanta lub bankiera inwestycyjnego.
Jednak przedsiębiorca i autor Daniel Priestley bije na alarm w związku z poważną zmianą na rynku pracy. Sugeruje to, że tradycyjna hierarchia stanowisk (białe kołnierzyki nad robotnikami) faktycznie się zmienia.
Priestley, założyciel i dyrektor generalny Dent Global, akceleratora przedsiębiorczości, powiedział, że widział, jak charakter gospodarki zmienia się tak szybko, że wyobraża sobie przyszłość, w której „hydraulicy regularnie zarabiają więcej niż prawnicy”, wraz ze wzrostem liczby miejsc pracy, a usługi profesjonalne stają w obliczu bezprecedensowych zakłóceń ze strony sztucznej inteligencji.
„Przez ostatnie 25 lat budowałem firmy od zera i przetrwałem światowy kryzys finansowy” – powiedział Priestley podczas niedawnego wystąpienia w podcaście Diary of a CEO. „Ale nigdy nie doświadczyłem tego, czego doświadczamy teraz”.
„Nigdy nie widziałem takiego strachu przed nadchodzącymi zakłóceniami” – kontynuował.
Twierdzi, że jesteśmy świadkami „wahającego się wahadła”, w którym wysoka wartość, niegdyś przypisywana „pracy biurowej za parawanem”, przesuwa się w stronę „pracy biurowej wykonywanej rękami”. Inni dyrektorzy generalni, na przykład Jim Farley z Forda, podnieśli podobny alarm, argumentując, że zapotrzebowanie na pracę fizyczną jest znacznie większe niż liczba ludzi, którzy chcą ją wykonywać.
Według Aspen Institute niepokoi go sytuacja kadrowa w centrach danych i fabrykach AI, co nazywa kryzysem wpływającym na „podstawową gospodarkę” pracowników fizycznych, którzy generują 12 bilionów dolarów amerykańskiego PKB. Farley powiedziała również, że sztuczna inteligencja może zlikwidować połowę stanowisk pracy umysłowej, zamiast tego generować ogromny popyt na wykwalifikowanych rzemieślników i pracowników fizycznych.
„Istnieje więcej niż jedna droga do amerykańskiego snu, ale cały nasz system edukacyjny opiera się na czteroletniej edukacji (na poziomie uniwersyteckim)” – powiedziała Farley podczas festiwalu pomysłów w Aspen zeszłego lata. „Od 2019 r. liczba pracowników początkujących w firmach technologicznych spadła o 50%. Czy naprawdę chcemy, aby wszystkie nasze dzieci trafiały do tego miejsca? Sztuczna inteligencja zastąpi dosłownie połowę wszystkich pracowników umysłowych w USA”.
Pokolenie Z już testuje hydraulika do pracy prawniczej
W ostatnich latach przynajmniej niektórzy członkowie pokolenia Z zaczęli odchodzić od klasycznej pracy za biurkiem na rzecz rzemiosła wykwalifikowanego. Liczba zapisów do uczelni zawodowych wzrosła w 2023 r. o 16%, osiągając najwyższy poziom od rozpoczęcia monitorowania przez National Student Clearinghouse w 2018 r. Obejmuje to wzrost liczby studentów studiujących branże budowlane, HVAC i naprawę pojazdów.
„Nadal panuje stereotyp, że ukończenie studiów gwarantuje dobrze płatną pracę i skutkuje nią, ale szybko zrozumiałam, że tak nie jest” – powiedziała Oriannie Rosa Royle z magazynu Fortune, Emily Shaw, praktykantka z pokolenia Z w brytyjskiej firmie budowlanej Redrow. Niektórzy założyli nawet własne firmy fizyczne, generujące sześciocyfrowe dochody. Inny elektryk z pokolenia Z, z którym przeprowadził wywiad Nick Lichtenberg z „Fortune”, rzucił studia, ponieważ stwierdził, że nie jest dobrym uczniem i obecnie zarabia sześciocyfrowe zarobki, pracując w handlu.
Analiza danych Departamentu Pracy Jobbera przewiduje również, że zapotrzebowanie na elektryków, hydraulików i techników HVAC wzrośnie znacznie powyżej średniej wynoszącej 4% dla wszystkich zawodów do roku 2033.
Z pewnością część pracowników pokolenia Z jest napędzana przez ten sam niepokój związany z sztuczną inteligencją, jaki opisał Priestley, a uniwersytet osiągający sukcesy może już nie być tego wart. Jak wynika z badania Harris Poll, w którym wzięło udział ponad 2000 dorosłych Amerykanów, przeprowadzonego przez Intuit Credit Karma, prawie 80% Amerykanów zauważyło zwiększone zainteresowanie karierą biznesową wśród młodych dorosłych.
Jak szybko nadchodzą zmiany?
Priestley (i wielu innych dyrektorów) ostrzegali, że zmiany nadchodzą szybko. Powiedział też, że zmiany przyspieszają dzięki „natychmiastowemu” wdrożeniu sztucznej inteligencji. W przeciwieństwie do rewolucji przemysłowej, która trwała dziesięciolecia i wymagała budowy ogromnej infrastruktury, w dobie sztucznej inteligencji zmiany będą następować znacznie szybciej.
„W momencie, gdy sztuczna inteligencja nauczy się być prawnikiem w jednym miejscu, może być prawnikiem w dowolnym miejscu” – powiedział, ponieważ sieć cyfrowa już istnieje. Badanie Brookings Institute opublikowane w lutym 2025 r. sugeruje również, że ponad 30% amerykańskich pracowników mogło zauważyć, że co najmniej 50% ich zadań zostało przerwanych przez generatywną sztuczną inteligencję. W komentarzu z 2023 r. opublikowanym przez Brookingsa stwierdzono również, że sztuczna inteligencja „zrewolucjonizuje” praktykę prawniczą, radykalnie zwiększając efektywność w zakresie sporządzania projektów, badań, odkrywania i tworzenia dokumentów, chociaż nie twierdzi, że technologia ta całkowicie wyeliminuje potrzebę korzystania z prawników.
Tymczasem pracownicy fizyczni, tacy jak elektrycy i murarze, doświadczają „błękitnego oceanu” możliwości ze względu na poważny niedobór siły roboczej. Priestley powiedział, że brak równowagi wynika z „zakłóceń rynku” spowodowanych pożyczkami studenckimi wspieranymi przez rząd.
„Wielu młodych ludzi, którzy powinni byli zostać hydraulikami, elektrykami, murarzami i murarzami, wyszło na studia i uzyskało tytuł magistra w zakresie zwyczajów godowych motyli lub jakiś inny stopień, który nie wiąże się z dodatkową pracą, i kończą z długiem (60 000 dolarów; 70 000 dolarów; 80 000 dolarów), aby uzyskać stopień, o który nikt nie prosił” – powiedział. „To zakłócenie rynku oznacza, że nie mamy obecnie wielu hydraulików i elektryków”.

