Teoretycznie zapełnienie ISA akcji i udziałów akcjami dywidendowymi w celu ustalenia pasywnych strumieni dochodów wydaje się proste.
W praktyce jest oczywiście kilka rzeczy, o których należy pomyśleć przy podejmowaniu decyzji, w jaki sposób można spróbować wdrożyć to podejście.
Ile pieniędzy potrzeba na przykład i jakiego rodzaju akcje mogą się sprawdzić w przypadku takiego planu?
Źródło obrazu: Getty Images
Wydajność determinuje dochód
Krótko mówiąc, to, ile ktoś zarabia, zależy od wielkości jego akcji i udziałów ISA oraz średniej stopy dywidendy, jaką generuje.
Rentowność to w zasadzie kwota, jaką ktoś zarabia rocznie w postaci dywidend z posiadanych akcji, wyrażona jako procent kosztu zakupu.
Załóżmy na przykład, że inwestor chce osiągnąć miesięczny dochód pasywny w wysokości 500 funtów. To daje sumę 6000 funtów rocznie.
Aby wszystko było proste, rozważ rentowność na poziomie 6%. Na tym poziomie fundusz Stocks and Shares ISA potrzebowałby 100 000 funtów, aby osiągnąć docelowy dochód.
Przejdźmy do rzeczy
Jako przykład podałem 6%, ale myślę, że jest to realistyczne.
Trzeba przyznać, że jest to około dwukrotnie więcej niż obecna średnia rentowność FTSE 100. Jednak jest sporo akcji FTSE, które dają zwrot 6% lub więcej. Ponadto, ponieważ jest to średnia, niektóre akcje mogą osiągać gorsze wyniki, o ile ogólna średnia będzie utrzymywana. Dobrze zbudowany ISA akcji i udziałów powinien być zdywersyfikowany.
Obecnie 100 000 funtów to pięciokrotność typowej rocznej składki ISA.
Gdyby ktoś miał dodatkowe 100 tys. funtów na koncie ISA, mógłby je wykorzystać.
Alternatywnie inwestor może gromadzić dywidendy przez lata, wycofując je po drodze jako dochód pasywny lub ponownie inwestując (łącząc) je na początku, próbując przyspieszyć postęp w kierunku kwoty 100 000 funtów.
Udział w dochodach do rozważenia
Uważam, że inwestorzy powinni rozważyć zwrot na giełdzie FTSE 100 znacznie powyżej 6%. A dokładniej 7,8%.
To działanie jest zgodne z prawem i ogólne (LSE: LGEN). Dostawca usług finansowych dąży do corocznego zwiększania dywidendy na akcję o 2%, choć – jak w przypadku każdej akcji – dywidenda nigdy nie jest gwarantowana.
Myślę, że firma ma sporo czynników na swoją korzyść. Działa w przestrzeni zorientowanej na emeryturę. Jest nie tylko tak duży, ale także wytrzymały i prawdopodobnie taki pozostanie.
Dzięki silnej i ugruntowanej marce Legal & General była w stanie wypracować sobie wyróżniające się miejsce na tym rynku. Posiada dużą bazę klientów i sprawdzony model biznesowy.
Dzięki temu od wielu lat jest w stanie wypłacać pokaźne dywidendy. Ostatni raz obniżył swoje płatności podczas kryzysu finansowego w 2008 roku.
W tym miesiącu firma potwierdziła, że sfinalizowała sprzedaż dużej amerykańskiej firmy ubezpieczeniowej, która ma wygenerować zysk przekraczający 1,3 miliarda funtów.
Taki zysk mógłby pomóc w sfinansowaniu dywidendy. Sprzedaż prawdopodobnie będzie jednak oznaczać spadek przychodów, ponieważ Legal & General zrezygnował ze znacznej działalności.
To ryzyko, ale myślę, że inwestorzy dochodowi powinni wziąć pod uwagę akcje spółki.

