Źródło obrazu: Getty Images
Wiele osób kojarzy Greggsa (LSE: GRG) ze smacznymi smakołykami. Jednak w tegorocznych wynikach akcji Greggsa nie ma nic przyjemnego.
Konkretnie od początku 2025 roku cena akcji spadła o 42%.
Zatem ktoś, kto zainwestował 1000 funtów w styczniu, odnotowałby już spadek wartości swojego pakietu do około 580 funtów.
Greggs wypłaca dywidendy. Jego rentowność na poziomie 4,2% jest moim zdaniem naprawdę atrakcyjna. Jednak blednie to w kontekście tegorocznego spadku cen akcji.
Oto dlaczego cena akcji Greggsa gwałtownie spadła w 2025 r
Co się dzieje?
Przecież Greggs ma bardzo silną markę, sprawdzony model biznesowy, a jego przychody ze sprzedaży wzrosły.
Na przykład w ostatnim kwartale sprzedaż wzrosła o 6,1%. Pierwsze dziewięć miesięcy roku zanotowało wzrost sprzedaży o 6,7%.
Myślę, że istnieje kilka kluczowych powodów spadku cen akcji Greggsa w tym roku.
Jednym z nich był nieoczekiwany wzrost zysków po słonecznym początku lata, który sprawił, że sieć miała trudności z oferowaniem tego, czego oczekiwali klienci.
To zaniepokoiło miasto. Wynikało to nie tylko z wpływu na sprzedaż, ale także dlatego, że wzbudziło obawy co do tego, jak dobrze firma rozumie swój rynek. Słońce w lecie nie jest żadną niespodzianką, nawet w Wielkiej Brytanii!
Kolejnym problemem jest dość słaby wzrost sprzedaży. Liczby, które przytoczyłem powyżej, są solidne, ale dotyczą sprzedaży całkowitej. Otwarcia nowych sklepów sprzyjają wszelkim porównaniom z poprzednimi okresami.
Jednak porównując podobne produkty, Greggs zaobserwował w tym roku wzrost sprzedaży, lecz o skromne 2,2% w pierwszych dziewięciu miesiącach roku (w sklepach prowadzonych przez firmę). Biorąc pod uwagę wpływ inflacji, nie jest to równoznaczne ze wzrostem.
Czy upadek był przesadzony?
Jest oczywiste, że kierownictwo Greggsa ma przed sobą dużo pracy, aby przekonać inwestorów, że akcje spółki są warte tyle, ile kosztowały ich sprzedaż na początku roku.
Jednak jako inwestor długoterminowy postrzegałem problemy piekarza jako szansę dla siebie.
Od dawna rozważałem tę działalność jako potencjalne uzupełnienie mojego portfolio. Jej pozycja rynkowa jest wyjątkowa, ma legiony lojalnych zwolenników, a korzyści skali pomagają jej osiągać przyzwoite zyski. Jednak akcje Greggsa były dla mnie zbyt drogie, aby je przełknąć.
Spadek cen akcji w tym roku doprowadził je do poziomu, który uważam za atrakcyjny i który kupuję.
Na razie cieszę się, że mogę usiąść i mam nadzieję, że z czasem dywidendy będą się kumulować.
Jednak w dłuższej perspektywie planuję zatrzymać akcje Greggsa.
Mam nadzieję, że po spadku w tym roku o 42%, wzrost sprzedaży, zysków i możliwości dalszego rozwoju spółki pomogą ustabilizować cenę akcji (a być może docelowo wzrosnąć nawet wyżej niż dotychczas).

