Źródło obrazu: Getty Images
Kiedy ceny akcji są niskie, jest to dobry moment na rozglądanie się za akcjami, które można kupić. Nikt jednak nie wie, kiedy nastąpi kolejny krach na giełdzie, więc co inwestorzy powinni zrobić w międzyczasie?
Jedną ze strategii jest odkładanie zakupów i czekanie na okazje. Być może to właśnie robił ostatnio inwestor-miliarder Warren Buffett, ale nie jest to jedyna strategia dla większości inwestorów.
Warrena Buffetta
Wiele osób zwracało uwagę, że narzędzie inwestycyjne Buffetta, Berkshire Hathaway, gromadzi ostatnio rezerwy gotówkowe. Chociaż dokonałeś pewnych inwestycji, sprzedałeś więcej, niż kupiłeś.
Myślę, że zawsze warto zwracać uwagę na to, co robią niektórzy z bardziej rozważnych inwestorów. Ale Berkshire ma teraz kilka wyjątkowych powodów, aby gromadzić gotówkę.
Prędzej czy później firma będzie musiała uporać się z likwidacją akcji Buffetta przez organizacje charytatywne, do których należy. A firma nie chce, żeby to wpadło w ręce aktywistów.
Nowy dyrektor generalny Greg Abel wskazał, że rozwiązaniem może być odkupienie ich w drodze prywatnej transakcji. Berkshire robił to już wcześniej, ale kosztowałoby to około 165 miliardów dolarów.
Załamanie na giełdzie
Krach na giełdzie może być trudnym doświadczeniem. Niezbyt miło jest widzieć, że coś, co kupiłeś, sprzedaje się tydzień później o 20% taniej, zwłaszcza jeśli jest to część twoich planów emerytalnych.
Jeśli jednak chodzi o zwrot z inwestycji, spadki na giełdzie mają mniejsze znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Najważniejszą rzeczą jest to, czym zajmuje się podstawowa działalność.
Każda firma, nawet ta najlepsza, ma trudne okresy. Ale najlepsi znajdują sposób na odbicie się i dlatego są świetną inwestycją długoterminową.
Oznacza to, że inwestorzy nie muszą czekać na krach na giełdzie, zanim pomyślą o zakupie akcji. Muszą znaleźć wysokiej jakości firmy z solidnymi długoterminowymi perspektywami.
Firma, która przetrwała indeks FTSE 100
Firma cateringowa kontraktowa Compass Group (LSE:CPG) jest doskonałym przykładem. Blokady i ograniczenia w podróżowaniu oznaczały, że pandemia mocno uderzyła w spółkę notowaną na giełdzie FTSE 100.
Cena akcji spadła o 36% wraz ze spadkiem sprzedaży, a firma ledwo osiągnęła próg rentowności. Jednak powrócił on mocny, z przychodami i zyskiem na akcję obecnie na rekordowym poziomie, a akcje zareagowały.
Kluczową przyczyną jest skala firmy, która powoduje, że koszty są niższe niż u konkurencji. A to pozwala oferować klientom lepszą wartość przy jednoczesnym zachowaniu wysokich marż.
To długoterminowa przewaga, która nie zniknie w najbliższym czasie. Myślę więc, że jest to akcja, którą inwestorzy mogliby rozważyć po obecnych cenach, nawet w obliczu grożącej poważnej recesji.
Możliwości
Aby przygotować się na krach na giełdzie, należy posiadać udziały w spółkach, które po drugiej stronie rynku prawdopodobnie staną się silniejsze. Daje to inwestorom najlepsze możliwości długoterminowe.
Jeśli sztuczna inteligencja (AI) doprowadzi do utraty miejsc pracy, której obawiają się inwestorzy, wówczas działalność Grupy Compass ucierpi. Ale to zdarzało się już wcześniej.
W tej sytuacji spodziewam się, że słabszy popyt w większym stopniu uderzy w droższych konkurentów. Dlatego uważam, że Compass może wyjść silniejszy, co ostatecznie doprowadzi do lepszych zwrotów z inwestycji.

