Friday, April 10, 2026

Jamie Dimon ostrzegł, że wysokie podatki wypchną firmy z Nowego Jorku, ale miasto doskonali swoją przewagę nad Miami, aby przyciągnąć największe talenty, wynika z raportu | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Dyrektor generalny JPMorgan Chase, Jamie Dimon, ostrzegł przed exodusem przedsiębiorstw z Nowego Jorku w wyniku rosnących podatków i obciążeń regulacyjnych, ale pojawiające się dane sugerują, że masowa migracja poza obszar metropolitalny jest mocno przesadzona.

W corocznym liście JPMorgan do akcjonariuszy Dimon napisał, że „chociaż Nowy Jork ma wiele do zaoferowania”, ma również najwyższe podatki od osób prawnych i podatki dochodowe, co może w rezultacie odstraszyć firmy i talenty dużego kalibru.

„Ludzie głosują nogami” – napisał Dimon. „Już można zaobserwować dość duży exodus ludzi i miejsc pracy z niektórych stanów o wysokich podatkach i wydatkach”, odnosząc się do exodusu miliarderów z Kalifornii i Waszyngtonu, które w ostatnich miesiącach ogłosiły podatki dochodowe.

Miliarderzy, tacy jak współzałożyciele Google, Larry Page i Sergey Brin, porzucili Kalifornię, gdy stan nakładał podatek majątkowy na miliarderów, kupując nieruchomości odpowiednio na Florydzie i Nevadzie. Były dyrektor generalny Starbucks Howard Schultz, którego majątek netto wynosi 6,6 miliarda dolarów, oraz dyrektor generalny Meta Mark Zuckerberg, mający 203 miliardy dolarów, kupili nieruchomości na Florydzie.

Dimon zauważa, że ​​jego firma robi to samo: pomimo otwarcia nowej globalnej siedziby na Manhattanie w październiku ubiegłego roku JPMorgan zmniejszył liczbę pracowników w Nowym Jorku o 20%, z 30 000 dziesięć lat temu do 24 000 obecnie, napisał Dimon w swoim liście. Tymczasem bank rozszerza swoją obecność w Teksasie, zwiększając zatrudnienie z 26 000 pracowników w 2015 r. do 32 000 obecnie, a trend, który według Dimona „prawdopodobnie będzie kontynuowany”, będzie kontynuowany.

W rzeczywistości niższe podatki i luźniejsze przepisy w Teksasie i na Florydzie pomogły stworzyć „Wall Street South” dużych firm rozpoczynających działalność w słonecznych stanach. Gigant funduszy hedgingowych Citadel, pod przewodnictwem Kena Griffina, oczekuje na ukończenie swojej wartej 2,5 miliarda dolarów siedziby w Miami. Firma private equity Apollo Global Management, zarządzająca swoim portfelem o wartości prawie 1 biliona dolarów, planuje przenieść się z Nowego Jorku i otworzyć drugą siedzibę w Teksasie lub na południu Florydy.

Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani, mający silne zacięcie socjalistyczne, zaproponował podwyżkę podatków dla nowojorczyków zarabiających ponad 1 milion dolarów, co krytycy uznali za bodziec dla najbogatszych mieszkańców Nowego Jorku do ucieczki ze stanu i zabrania ze sobą pieniędzy (i dochodów podatkowych).

Jednak nowy dokument firmy JLL, udostępniony wyłącznie Fortune, stwierdza, że ​​istnieje „mit masowego exodusu”. Chociaż migracja na Florydę jest nieco większa niż do Nowego Jorku, wykwalifikowani specjaliści i pracownicy rozpoczynający karierę, choć być może mniej zamożni i wpływowi niż ich odpowiednicy-milionerzy, nadal wolą Wielkie Jabłko od Słonecznego stanu. Dodatkowo, najnowsza analiza powierzchni biurowej przeprowadzona przez firmę w pierwszym kwartale 2026 roku wykazała, że ​​liczba pustostanów w Nowym Jorku spadła od 2,2% do 13,5%, a wolumen wynajmu wysokiej jakości powierzchni biurowej sięgnął 8,5 miliona stóp kwadratowych. Czynsze wzrosły rok do roku o 3,5%.

„Najbardziej wyrafinowane talenty nadal przyciągają na główne rynki, takie jak Manhattan, pomimo nagłówków” – napisała JLL w swojej białej księdze, „a jakiekolwiek spowolnienie tego wzrostu jest znacznie bardziej prawdopodobne, że wynika z ograniczonej podaży powierzchni na wyspie niż z braku popytu”.

„Mit masowego exodusu”

Opierając się na danych wskazujących, że popyt na powierzchnie biurowe w Nowym Jorku jest nadal duży, JLL argumentowała, że ​​siła nowojorskiego sektora biznesowego zależy również od stałej podaży wykwalifikowanej siły roboczej, co wskazuje, że do miasta wciąż przyciągają wysokiej jakości talenty. JLL sugeruje, że Nowy Jork nie tylko pozostanie atrakcyjny dla wykwalifikowanych pracowników, ale te grupy specjalistów mogą również zachęcać firmy do pozostania.

Analizując dane dotyczące migracji z LinkedIn, pokazujące zmiany stanowisk pracy w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a także informacje o wykształceniu i demografii zawarte w witrynie, JLL odkryło, że chociaż o 3% więcej osób zdecydowało się na migrację na Florydę niż do Nowego Jorku, w Nowym Jorku odnotowano o 10% więcej specjalistów w średnim i wczesnym wieku migrujących z najlepszych szkół niż na Florydzie. Z analizy wynika, że ​​do Nowego Jorku stale napływają nowe talenty – 70 wykwalifikowanych specjalistów migruje tam za każdego profesjonalistę utraconego na rzecz Florydy.

Te nowe dane uzupełniają to, co od miesięcy mówili inni eksperci z branży nieruchomości na temat przesadnej ucieczki wpływowych nowojorczyków. Według brokera Douglasa Ellimana i rzeczoznawcy Millera Samuela, w listopadzie, po wyborze Mamdaniego, liczba podpisanych kontraktów na domy na Manhattanie o wartości ponad 4 milionów dolarów wzrosła o 25% w porównaniu z październikiem. Olshan Realty odnotowała również 31% wzrost sprzedaży luksusowych domów na Manhattanie w okresie od października do listopada 2025 r.

Jonathan Miller, prezes i dyrektor generalny Miller Samuel, powiedział wcześniej Fortune, że przez cały ubiegły rok utrzymywał się trend kupowania luksusowych nieruchomości w Nowym Jorku przez zamożnych nabywców.

„W całym 2025 roku, rok po roku, ogólna sprzedaż będzie rosła, ceny będą rosły szybciej niż zapasy, wzrosną czynsze, wzrośnie aktywność w zakresie wynajmu, szczególnie w październiku i listopadzie” – powiedział Miller. „Patrzę na ten anegdotyczny argument i liczba mnoga anegdotycznego nie jest danymi”.

Jednak przyszłość Nowego Jorku jako centrum robotniczego nie jest pewna, sugeruje JLL. Ustalono, że migracja na Florydę była częstsza wśród pracowników rozpoczynających karierę zawodową, podczas gdy Floryda stała się bardziej atrakcyjna dla pracowników na późniejszym etapie kariery. Chociaż Nowy Jork jest zalany pełnym entuzjazmu profesjonalistami, może przegrać z Florydą w zatrzymaniu ich, gdy zdobędą więcej doświadczenia.

„Ten wzór ma dziś większe znaczenie niż w przeszłości” – napisała JLL. „Wolniejsze zatrudnianie na początku kariery zawodowej i oparte na sztucznej inteligencji zmiany na stanowiskach podstawowych osłabiają harmonogram, który kiedyś rekompensował odejście na stanowiska kierownicze, rodząc pytania o trwałość długoterminowej bazy talentów w Nowym Jorku”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł