Ramię w ramię z innymi prominentnymi czarnymi przywódcami wielebny Jesse Jackson przekroczył most Edmunda Pettusa w Selma w stanie Alabama 9 marca 2025 r., aby uczcić 60. rocznicę „Krwawej Niedzieli”. Podobnie jak kilku ocalałych z tego brutalnego dnia w 1965 r., kiedy policja brutalnie zaatakowała protestujących na rzecz praw obywatelskich, Jackson przekroczył most na wózku inwalidzkim.
Jesse Louis Jackson urodził się 8 października 1941 roku w Greenville w Południowej Karolinie, mieście mocno zakorzenionym na segregowanym rasowo Głębokim Południu. Ten czas i miejsce to nie przypisy do życia Jacksona, ale raczej kluczowe wydarzenia, które ukształtowały jego aktywizm na rzecz praw obywatelskich i jego historyczną kandydaturę na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jackson zmarł 17 lutego 2026 roku w wieku 84 lat.
Dorastanie na segregowanym Południu ukształtowało postawy, opinie i poglądy Jacksona w sposób, który pozostaje oczywisty dzisiaj. Choć przez większość dorosłego życia mieszkał w Chicago, pozostał południowcem. I inni południowcy tak to widzieli.
Biograf Jacksona, David Masciotra, powiedział, że Południe dało Jacksonowi „poczucie ucisku i prześladowań, z którymi chciał walczyć”.
Jako studenci polityki Południa uważamy, że południowa tożsamość Jacksona jest niezbędna do zrozumienia jego życia. Południowcy często utożsamiają się z regionem, nawet po opuszczeniu geograficznego Południa. Jak napisał kiedyś socjolog John Shelton Reed, charakter Południa ma więcej wspólnego z postawą niż swobodą geograficzną.
Segregowane dzieciństwo
W Południowej Karolinie, za czasów młodości Jacksona, fontanny, łazienki, baseny i lady obiadowe były oddzielone. Podczas gdy biali w jego wieku uczęszczali do Greenville High School, Jackson uczęszczał do całkowicie czarnej szkoły Sterling High School, gdzie był gwiazdą rozgrywającego i przewodniczącym swojej klasy.
Doświadczenie segregacji ukształtowało sposób, w jaki Jackson postrzegał swoje życie.
„Ciągle myślę o prawdopodobieństwie” – powiedział Jackson swojemu biografowi i koledze z Karoliny Południowej, Marshallowi Frady’emu w 1988 roku, zdumiewając się „obowiązkiem, jakie spoczywa na mnie teraz, w porównaniu z tym, czego oczekiwano ode mnie na tym etapie życia”.
„Nawet stara, podła segregacja nie mogła wniknąć we mnie i ukraść mojej duszy” – powiedział później Frady’emu.
Gdyby Jackson był biały, taki gwiazdor jak on mógłby studiować na Uniwersytecie Clemson lub Uniwersytecie Południowej Karoliny. Albo mógł się zgodzić, kiedy zaproponowano mu kontrakt na profesjonalną grę w baseball.
Zamiast tego Jackson odrzucił kontrakt, ponieważ płaca byłaby około sześć razy niższa niż płaca białego gracza i udał się na północ, na Uniwersytet Illinois.
Nie mógł znaleźć bardziej przyjaznego otoczenia w Champaign w stanie Illinois. Według biografki Barbary Reynolds segregacja, którą według niego pozostawił, „powstała w Illinois, aby go przekonać, że to nie jest odpowiednie miejsce”.
Jesienią 1960 roku Jackson przeniósł się na Stanowy Uniwersytet Rolniczy i Techniczny Karoliny Północnej, historycznie czarną uczelnię w Greensboro w Karolinie Północnej, aby ukończyć studia z socjologii.
Jego powrót na Południe oznaczał wyłonienie się Jacksona jako przywódcy rosnącego Ruchu Praw Obywatelskich.
Greensboro było centrum tej walki, z okresowymi dużymi demonstracjami, często prowadzonymi przez miejscowych kolorowych studentów. Sześć miesięcy przed przybyciem do Greensboro czterech czarnych studentów A&T z Karoliny Północnej odmówiło opuszczenia stołówki z lunchem przeznaczonej wyłącznie dla białych w Woolworth, rozpoczynając ruch okupacyjny, który wkrótce przyciągnął uwagę całego kraju.
Sam Jackson prowadził protesty mające na celu integrację biznesów w Greensboro. Po marszu głównych studentów do ratusza został aresztowany i oskarżony o podżeganie do zamieszek. W więzieniu Jackson napisał „List z więzienia w Greensboro”, będący retorycznym ukłonem w stronę „Listu z więzienia w Birmingham” Martina Luthera Kinga Jr.
Ruch w kierunku północnym
Drugi ruch Jacksona na północ w 1964 r. nie powiódł się.
Podobnie jak wielu innych czarnych południowców, którzy uczestniczyli w czymś, co później nazwano „drugą wielką migracją”, Jackson udał się do Chicago. Uczęszczał do Seminarium Teologicznego w Chicago, zainspirowany nie głęboką miłością do Pisma Świętego, ale tym, co Jackson postrzegał jako zdolność Kościoła do czynienia dobra na tej ziemi.
Jak doradził Prezydent A&T w Karolinie Północnej, dr Sam Proctor, Jacksonowi: „Nie musisz rozpoczynać służby w służbie, ponieważ chcesz ratować ludzi przed płonącym piekłem. Może dzieje się tak dlatego, że chcesz zobaczyć, jak jego królestwo przyjdzie na ziemię tak, jak jest w niebie”.
Jackson myślał, że jego pobyt w Chicago „będzie cichy i spokojny i będzie mógł się zastanowić”.
Jackson i inni członkowie Operacji Breadbasket podpisują umowę z siecią supermarketów z Chicago na zakup produktów od firm będących własnością Czarnych w 1966 r. Gazety afroamerykańskie/Gado/Getty Aspiracje prezydenckie
W ciągu następnych kilku lat Jackson przejął coraz bardziej znaczącą organizację, wzorowaną na życiu i twórczości Kinga, innego Południowca. Jak powiedział kiedyś były doradca Kinga, Bernard Lafayette: „To znaczy, sklonował się od Martina Luthera Kinga”.
W 1984 roku Jackson zajął się polityką i ubiegał się o najwyższy urząd w kraju.
Ogłaszając swoją kandydaturę na prezydenta, Jackson zobowiązał się „pomóc w przywróceniu tonu moralnego, ducha odkupienia i wrażliwości na biednych i wywłaszczonych w tym narodzie”.
Ale kampania zawsze reprezentowała coś więcej niż tylko platformę polityczną. Jackson chciał zmobilizować więcej Amerykanów do głosowania i ubiegania się o urząd, zwłaszcza tych „bez głosu i uciskanych”.
Jackson zajął trzecie miejsce w prawyborach Demokratów w 1984 r., ale osiągnął wyjątkowo dobry wynik, zdobywając 18% wszystkich głosów w prawyborach. Szczególnie dobrze spisał się na południe od linii Masona-Dixona, wygrywając zarówno w Luizjanie, jak i w Dystrykcie Kolumbii. Dobrze spisał się także w klubach Demokratów w Mississippi i Południowej Karolinie.
Ten zaskakujący sukces zainspirował Jacksona do ponownego kandydowania na prezydenta. W 1988 roku spisał się jeszcze lepiej, zdobywając prawie 7 milionów głosów i 11 wyścigów, a także pokonując Południe w pierwszym sezonie.
Podstawowe boisko Demokratów z 1988 r., z Jacksonem w środku; przyszły wiceprezydent Al Gore, skrajna prawica; oraz Michael Dukakis, który ostatecznie zdobył nominację partii. Diana Walker/Getty Images
Zwyciężył w wyborach w Karolinie Południowej oraz w stanach Super Wtorek: Alabamie, Gruzji, Luizjanie, Mississippi i Wirginii. W swojej drugiej kampanii Jackson ponad dwukrotnie zwiększył swój udział w białych głosach, z 5% w 1984 r. do 12% w 1988 r.
Jackson zajął drugie miejsce w prawyborach Demokratów, za gubernatorem Massachusetts Michaelem Dukakisem, który przegrał wybory prezydenckie w 1988 roku z Georgem HW Bushem. Jednak dobre wyniki Jacksona ugruntowały jego pozycję głównej postaci amerykańskiej polityki i maklera władzy w Partii Demokratycznej.
Wybitna postać amerykańskiej polityki
Dwie kampanie prezydenckie Jessego Jacksona zasadniczo zmieniły amerykański krajobraz polityczny.
Oprócz tego, że był pierwszym czarnym kandydatem, który wygrał prawybory stanowe, Jackson pomógł także położyć kres pierwotnemu systemowi, w ramach którego zwycięzca stanu przyjmował wszystkich delegatów stanu. Jackson twierdził, że system stawia w niekorzystnej sytuacji kandydatów rasy czarnej i mniejszości i zalecał wdrożenie reform, które po raz pierwszy zalecono po prawyborach Demokratów w 1968 roku.
W tamtym czasie partia forsowała system, w którym delegatów można było przydzielać na podstawie proporcji głosów zdobytych przez każdego kandydata, ale nie został on przyjęty we wszystkich stanach.
Począwszy od 1992 roku, po interwencji Jacksona, kandydaci, którzy otrzymali co najmniej 15% głosów, oficjalnie otrzymywali część delegatów. Reformy te otworzyły możliwość, że kandydat mniejszościowy mógłby zapewnić sobie nominację Demokratów poprzez bardziej proporcjonalny przydział delegatów.
Pochodzenie Jacksona również wzmocniło znaczenie czarnego kościoła w mobilizacji politycznej Czarnych.
Być może najważniejsze jest to, że Jackson zwiększył wielkość i różnorodność elektoratu oraz zainspirował pokolenie Afroamerykanów do ubiegania się o stanowiska publiczne.
„Ponieważ kandydowali ludzie tacy jak Jesse, dzisiaj mam okazję kandydować na prezydenta” – powiedział Barack Obama w 2007 roku.
Jackson prowadzi marsz na rzecz pracy przed Białym Domem w 1975 r. Buyenlarge/Getty Images Strategia Długiego Południa
Awans polityczny Jacksona zbiegł się z exodusem rasowo konserwatywnych białych wyborców z Partii Demokratycznej i prawdopodobnie do niego przyczynił się.
Strategia Długiego Południa Partii Republikańskiej – oportunistyczny plan kultywowania białych wyborców z Południa poprzez wykorzystanie „niepokoju rasowego białych” i konserwatywnych wartości społecznych – była realizowana już przed kandydaturą Jacksona na prezydenta. Jednak jego skupienie się na sprawiedliwości społecznej i ekonomicznej z pewnością pomogło skierować konserwatywnych białych z południa w stronę Partii Republikańskiej.
Dziś niektórzy myśliciele polityczni zastanawiają się, czy nadal istnieje odrębna „polityka południowa”.
Życie i kariera Jessego Jacksona pokazują, że miejsce to nadal jest ważne, nawet dla ludzi, którzy opuścili ten region w poszukiwaniu chłodniejszych pastwisk.
Ta historia, pierwotnie opublikowana 12 marca 2025 r., została zaktualizowana w związku ze śmiercią Jacksona 17 lutego 2026 r.
Gibbs Knotts, profesor nauk politycznych, Coastal Carolina University i Christopher A. Cooper, profesor nauk politycznych i spraw publicznych, Western Carolina University
Ten artykuł został ponownie opublikowany w The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.
![]()

