Wednesday, February 11, 2026

Koszmar pracy pokolenia Z jest tak zły, że nawet miliarderzy obawiają się, że ich dzieci nie będą w stanie utrzymać pracy, twierdzi 0,1% doradcy ds. majątku | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

W świecie, w którym pozornie nikt nie jest odporny na wpływ sztucznej inteligencji na siłę roboczą, a rynek pracy jest coraz sztywniejszy, osoby o bardzo wysokich dochodach zaczynają mieć te same obawy, co rodziny z klasy średniej i rodziny o niskich dochodach: czy moje dziecko będzie w stanie znaleźć pracę i się utrzymać?

„Miliarderzy mają zasoby finansowe, aby wspierać swoje dzieci, ale czasami mają trudności z określeniem, co jeszcze jest potrzebne, aby ich dzieci odniosły sukces” – powiedział Fortune Tom Thiegs, dyrektor zarządzający ds. przywództwa i dziedzictwa w Ascent Private Capital Management należącego do amerykańskiego banku.

Milionerzy i miliarderzy „rozumieją, że to nie jest ta sama gra, w którą musieli grać” – powiedział CNBC menadżer ds. majątku Patrick Dwyer. „Rodziny muszą ponownie przemyśleć… co to znaczy wspierać swoje dzieci. I nie mówimy o rozpieszczaniu dzieci. Mówimy o tym: co się stanie, jeśli Twoje dziecko będzie musiało przekwalifikować się w wieku 33 lat?” Dwyer jest dyrektorem generalnym Aligned by NewEdge Wealth, butikowej firmy zarządzającej majątkiem z siedzibą w Miami. Współpracuje z klientami o majątku netto wahającym się od około 100 milionów dolarów do ponad 1 miliarda dolarów.

Dwyer powiedział, że jego klienci obawiają się, że ich dzieci, zazwyczaj w wieku od 22 do 35 lat, mają trudności ze znalezieniem i utrzymaniem pracy, która historycznie kojarzona jest z bezpieczeństwem i statusem, w tym z technologią, prawem i opieką zdrowotną. Oznacza to, że bogaci będą musieli zaplanować przyszłość, w której przekażą większą część swojej fortuny swoim dzieciom.

„(Oni) zdają sobie sprawę, że jeśli nie przekażą swoim dzieciom większego bogactwa lub jeśli ich dzieci nie będą zdolne do gromadzenia bogactwa… ich dzieci mogą mieć (mniejszą) swobodę w kształtowaniu swojego życia niż oni sami” – powiedział CNBC.

Choć może się to wydawać irracjonalnym strachem najbogatszych Amerykanów, jest to rzeczywistość, którą dostrzega większa liczba zarządzających majątkiem.

„To bardzo realne obawy, jakie słyszę obecnie od bardzo zamożnych rodzin” – powiedział Thiegs. „Na pierwszy rzut oka może się to wydawać irracjonalne: «Dlaczego miliarder miałby się martwić, że jego syn znajdzie pracę?» Ale realistycznie rzecz biorąc, niezależnie od tego, ile masz pieniędzy, rodzice nadal chcą, aby ich dzieci odnosiły sukcesy i prowadziły satysfakcjonujące życie.

Niepokój na rynku pracy

Wahania na rynku pracy, z jakimi borykają się członkowie pokolenia Z, bezpośrednio wpływają na to, w jaki sposób ich rodzice mogą pomóc im w planowaniu finansowej przyszłości.

Jednak sednem problemu nie jest to, że rodzice obawiają się, że nie będą w stanie pomóc swoim dzieciom finansowo, ale raczej to, że obawiają się, że nie będą one miały takich samych wyników zawodowych i takiego samego poczucia satysfakcji jak poprzednie pokolenia.

„Zazwyczaj nie przejmują się bezpieczeństwem finansowym swoich dzieci; raczej obawiają się, że rynek pracy wpłynie na poczucie celu, tożsamość i pewność siebie ich dzieci” – stwierdziła Thiegs. „Obawiają się również, że znaczny majątek wpłynie na ich motywację i chęć do pracy”.

Nie oznacza to jednak, że Thiegs zachęca swoich klientów do finansowania swoich dzieci w dającej się przewidzieć przyszłości. Zamiast tego konieczne jest planowanie majątku, inwestycje i inne długoterminowe plany finansowe.

„Kiedy rodzice obawiają się o bezpieczeństwo pracy swoich dzieci, zalecamy stworzenie systemu zapewniającego możliwości wzrostu i rozwoju, a nie tylko sieć bezpieczeństwa finansowego” – powiedział.

Dodała, że ​​ważniejsze jest wdrażanie planów wspierających poczucie własnej wartości dziecka, niż tylko jego wartość netto.

Trent Von Ahsen, certyfikowany doradca finansowy i partner zarządzający w Cedar Point Capital Partners, również twierdzi, że jego zamożne rodziny postrzegają ryzyko dzisiejszego rynku pracy nie tyle jako kwestię stabilności finansowej, ile raczej jako uzależnienie swoich dzieci od nich na czas nieokreślony.

„Ta grupa rodziców wydaje się bardziej zaniepokojona nadmiernym wsparciem swoich dzieci niż niedostatecznym wsparciem” – powiedziała Von Ahsen Fortune.

Jak pokolenie Z wyprzedza rynek pracy

Odejście od historycznie dobrze płatnych stanowisk umysłowych jest już widoczne w decyzjach podejmowanych przez pokolenie Z. W obliczu masowych zwolnień w sektorach umysłowych i zaniepokojonych sztuczną inteligencją wielu młodych pracowników odwraca się od tradycyjnych ścieżek korporacyjnych na rzecz zawodów, które ich zdaniem mogą zapewnić większą kontrolę lub szybsze zarabianie, począwszy od kariery zawodowej producenta po pracę fizyczną w produkcji, prace elektryczne i inne prace techniczne.

W niektórych przypadkach przedstawiciele pokolenia Z z wyższym wykształceniem rywalizują nawet o sześciocyfrowe stanowiska niani i korepetytorów w elitarnych gospodarstwach domowych, poszukując „wolności” finansowej poza tradycyjną karierą biurową. Z globalnego badania Deloitte przeprowadzonego w 2025 r. wynika, że ​​tylko 6% respondentów z pokolenia Z jako swój główny cel podaje osiągnięcie roli lidera w firmie. Zamiast tego większość priorytetowo traktuje równowagę między życiem zawodowym a prywatnym, spełnienie osobiste i naukę.

Wszystko to oznacza jednak, że miliarderzy i inne zamożne osoby muszą planować finanse inaczej niż w przeszłości. Muszą opracować plany finansowe, które „zachęcają do wzrostu i odpowiedzialności”, a nie po prostu dokonywanie dużych spadków na raz, powiedział Von Ahsen.

„Widzimy większy nacisk na elastyczność w finansowaniu edukacji, korepetycjach i stopniowym transferze majątku” – powiedział. Jest to „właściwie postawa, która zmierza w stronę zapewniania możliwości bez odbierania inicjatywy.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł