Indeks FTSE 100 obejmuje akcje spółek oferujących jedne z najbardziej hojnych dywidend na świecie. Dziś dwie firmy dają ponad 7%, trzy płacą więcej niż 6%, a kolejnych siedem oferuje 5% i więcej.
To z łatwością pokonuje duże rachunki oszczędnościowe, a także zapewnia dodatkowy potencjał wzrostu cen akcji. Oczywiście akcje niosą ze sobą większe ryzyko niż gotówka. Dywidendy nie są gwarantowane, a ceny mogą być zmienne. Jest to jednak kompromis w zamian za doskonały potencjał długoterminowej stopy zwrotu. Jakie więc procenty dochodu kwalifikują się dzisiaj?
Źródło obrazu: Getty Images
Działania prawne i ogólne są maszyną do zarabiania
Patrząc na mój własny portfel, wyróżniają się trzy sektory akcji dywidendowych. Na pierwszym miejscu jest ubezpieczyciel Legal & General Group (LSE: LGEN). Obecnie oferuje najwyższą stopę zwrotu na całej indeksie FTSE 100 na poziomie 7,98%.
Bardzo wysokie plony mogą wskazywać na problemy. Często odzwierciedlają słabą cenę akcji i rodzą pytania dotyczące zrównoważonego rozwoju. Myślę jednak, że ta wypłata wydaje się solidna. Legal & General zwiększał dywidendę w 14 z ostatnich 15 lat. Jedyne zakłócenia nastąpiły podczas pandemii, kiedy Legal & General zamroziła dywidendę na poziomie 17,57 pensów na akcję, po czym wznowiła wzrost na poziomie około 5% rocznie.
Przyszły wzrost dywidend może spowolnić do około 2% rocznie, ale nadal wygląda przyzwoicie, biorąc pod uwagę hojną początkową stopę zwrotu.
Cena akcji rozczarowuje. Wzrosła o 13% w ciągu jednego roku, ale ogólnie od pięciu lat utrzymuje się na stabilnym poziomie, pozostając w tyle za rywalem Avivą. Jednak z czasem widzę szansę na poprawę sytuacji. Dla mnie warto to rozważyć ze względu na wysokie i miejmy nadzieję rosnące dochody, w ramach szerszego portfolio.
Dwie kolejne możliwości na FTSE 100
Łącznie posiadam około 15 akcji. Dwie inne firmy dochodowe, które lubię, działają w bardzo różnych sektorach: firma naftowa BP (LSE:BP.) i firma budowlana Taylor Wimpey (LSE:TW.).
Sektor energetyczny ma charakter cykliczny, a ostatnie problemy mogą być dobrą okazją do wejścia na rynek w okresie spadków BP. Pomimo zielonej transformacji świat będzie potrzebował ropy i gazu w nadchodzących latach. Rentowność wynosi znaczne 5,2%.
To blednie w porównaniu z Taylorem Wimpeyem, który ma 8,28%. Sektor budownictwa mieszkaniowego boryka się z presją przystępności cenowej, wyższymi kosztami pracy, wysokimi oprocentowaniami kredytów hipotecznych i sankcjami nałożonymi po wygaśnięciu Grenfell za bezpieczeństwo okładzin. Mimo to Taylor Wimpey w 2025 r. nadal wygenerował 420 mln funtów zysku, co jest solidnym wynikiem, biorąc pod uwagę kontekst.
Zarząd obniżył dywidendę o 1,25% w 2024 r., ale rentowność nadal jest zaskakująco wysoka. Jeśli stopy procentowe i oprocentowanie kredytów hipotecznych spadną, przystępność cenowa mieszkań powinna się poprawić, co może wesprzeć zarówno zyski, jak i cenę akcji.
Wszystkie trzy działania niosą ze sobą ryzyko. Dlatego trzymałbym je wyłącznie w ramach zdywersyfikowanego portfela ISA i z myślą o perspektywie długoterminowej. Inwestowanie w dywidendę wymaga cierpliwości. Ponowne inwestowanie dochodów, umożliwienie ich kapitalizacji i zapewnienie przedsiębiorstwom czasu na rozwój może na przestrzeni lat wygenerować ogromne bogactwo. Prawdziwe korzyści z spółek o wysokich wynikach nie pojawiają się z dnia na dzień, ale dla tych, którzy chcą poczekać, mogą być znaczne.

