Monday, February 16, 2026

Marriott pozwany w sprawie środowiska, pozew ma na celu rozbiórkę

Koniecznie przeczytaj

Nigdy nie zapomnę wirusowego zdjęcia z 2019 roku zrobionego przez alpinistę Nirmala Purję, przedstawiającego długą, nieruchomą kolejkę wspinaczy czekających w pobliżu ostatniego podejścia na szczyt Everestu. Pomyśl o tym przez chwilę: korek na szczycie świata.

Miało to śmiertelne skutki.

Wspinaczka na Everest sama w sobie jest niebezpieczna, ale według Snopesa w tym roku przeludnienie było częściowo przyczyną co najmniej 11 zgonów. Tak się dzieje, gdy nie szanujemy natury, gdy ambicje przeważają nad rozsądkiem.

W ciągu dziesięcioleci, odkąd podróże zbiorowe stały się bardziej dostępne, miejsca, które kiedyś były odległe i niedostępne, przyjęły więcej turystów niż kiedykolwiek.

Jako zapalony entuzjasta spędzania czasu na świeżym powietrzu od ponad dziesięciu lat widziałem szlaki zaśmiecone śmieciami. Jako instruktor jaskiniowy natrafiałem na doły wypełnione śmieciami. Moja rodzina, w tym dzieci, często zabiera ze sobą na spacery worki na śmieci i zbiera co się da. To niewielki wkład, ale ważny.

Szersza zmiana wymaga zmiany świadomości zbiorowej, co jest ogromnym zadaniem, ale w którym liczą się nawet małe kroki.

Turystyka sama w sobie nie jest problemem, chociaż może nim być turystyka słabo uregulowana.

„Jeśli turystyka jest źle zaplanowana i zarządzana w sposób odpowiedzialny, może zamiast tego prowadzić do utraty różnorodności biologicznej, degradacji ekosystemów i negatywnego wpływu na społeczności lokalne. Dlatego istotne jest, aby turystyka odbywająca się na obszarach chronionych była właściwie zarządzana i szanowała zasady zrównoważonego rozwoju” – wynika z raportu IUCN z 2014 r. „Zrównoważona turystyka i światowe dziedzictwo przyrodnicze”.

Kwestia równowagi pomiędzy rozwojem a ochroną przyrody znajduje się obecnie w centrum sporu prawnego z udziałem jednej z największych firm hotelarskich na świecie, Marriott International (MAR).

Masajowie Sue Marriott na obozie safari Ritz-Carlton

Jak podaje The Wall Street Journal, grupa etniczna Masajów złożyła pozew przeciwko Marriottowi, domagając się nakazu zburzenia nowego luksusowego obozu safari w Ritz-Carlton.

Według Meitamei Olola Dapasha, starszego Masajów z amerykańskim doktoratem, obóz blokuje kluczową trasę słynnych migracji Serengeti. Serengeti to park narodowy w północno-środkowej Tanzanii, w którym odbywa się jeden z największych tego typu spektakli dzikiej przyrody, kiedy gnu i zebry przemierzają długą drogę w poszukiwaniu zielonej trawy.

Serengeti jest częścią większego ekosystemu Serengeti, który rozciąga się na południowo-zachodnią Kenię, gdzie jest znane jako Rezerwat Narodowy Masai Mara.

„800-kilometrowa wędrówka ogromnego stada gnu to największa migracja ssaków na świecie” – podaje Park Narodowy Serengeti.

Dapash, dyrektor Masajskiej Koalicji na rzecz Zasobów Środowiskowych, pozwał Marriotta, właściciela marki Ritz-Cartlon, i władze Kenii przed lokalnym sądem, co popierali inni przywódcy Masajów.

Dapash uzyskał stopień doktora. profesor zrównoważonego rozwoju z Prescott College w Arizonie twierdzi, że zdarzało się już, że niektóre gnu wracały, aby uniknąć obozu. Obóz Ritz-Cartlon został otwarty w sierpniu, w szczytowym okresie corocznej migracji, i widziano zdezorientowanego słonia próbującego znaleźć trasę, którą korzystał wcześniej przez ponad 10 lat.

„Podróżnych przyciąga pomysł podróży do tego dziewiczego, odległego i egzotycznego miejsca, ale prawda jest taka, że ​​jako podróżnik możesz przyczynić się do zniszczenia dokładnie tego miejsca, które chcesz odwiedzić” – powiedział.

Badacze podkreślają, że według danych cytowanych przez The Wall Street Journal liczba schronisk i obozów w Mara wzrosła do 175 w 2024 r. z 95 w 2012 r.

Istnieje wyzwanie, jeśli chodzi o turystykę kontra ochronę przyrody.

Shutterstock

Co dalej z obozem Marriotta w Ritz-Carlton?

Co zrozumiałe, największy masowy ruch ssaków, obejmujący dwa miliony gnu, zebr i innych gatunków migrujących tam i z powrotem pomiędzy równinami Serengeti w Tanzanii a Masai Mara w Kenii, przyciąga wielu turystów. Jednakże rozwój turystyki na tym obszarze stwarza ryzyko zniszczenia atrakcji, która przede wszystkim przyciąga turystów.

The Wall Street Journal skontaktował się z Marriott International w celu uzyskania komentarza w sprawie pozwu, ale sieć hoteli odmówiła. Tymczasem firma Lazizi Mara, która jest właścicielem i operatorem przedmiotowego obozu Ritz-Carlton, zaprzecza twierdzeniom, jakoby znajdował się on we wrażliwym korytarzu dla dzikiej przyrody, argumentując, że posiada wszystkie zezwolenia i przeszedł audyty przeprowadzane przez kenijski organ ds. ochrony środowiska.

W 2023 r. Kenia wprowadziła moratorium na nową zabudowę rezerwatu Masajów Mara, ale – jak wynika z dokumentów sądowych, do których dotarł „The Wall Street Journal”, hotel Ritz-Carlton otrzymał zwolnienie.

Rząd uzasadnił tę decyzję argumentem, że pomoże to przyciągnąć inwestorów, a strona przewidywała, że ​​może ona wygenerować dla rządu Kenii 25 milionów dolarów wpływów podatkowych w ciągu najbliższych sześciu lat i 200 miejsc pracy.

W szczycie sezonu na kempingu Ritz-Carlton pobierana jest opłata w wysokości ponad 3500 dolarów za osobę za noc.

Dapash zwraca się do sądu o nakazanie przywrócenia gruntu do pierwotnego stanu, w tym nowo posadzonych drzew.

„Jeśli nie uregulujemy tego, co robimy, Mara umrze” – powiedział Dapash.

Rozpatrzenie pozwu ma nastąpić w sądzie w grudniu.

Powiązane: Marriott wprowadza dużą ofertę z 25-procentowym rabatem dla lojalnych członków

To nie pierwszy tego typu pozew przeciwko Marriottowi.

To nie pierwszy pozew przeciwko Marriottowi w ostatnich latach, a jeden z tych sporów prawnych ma charakter podobny do pozwów Masajów, obejmujący spory dotyczące użytkowania gruntów, ludności tubylczej i dziedzictwa kulturowego związanego z inwestycjami hotelowymi.

Na przykład w 2018 r. grupa ludności tubylczej w Peru złożyła pierwszą skargę dotyczącą języka keczua do peruwiańskiego PNC przeciwko firmie Marriott. W pozwie zarzucono, że firma Marriott i jej spółka zależna „zniszczyły starożytną świątynię Inków, ekshumowały ludzkie szczątki z przyległego cmentarza i przeprowadziły nielegalne wykopaliska na stanowisku archeologicznym w celu budowy hotelu należącego do rodziny hoteli Marriott”.

Grupa zażądała, aby Marriott porzucił projekt hotelu i zwrócił wszystkie artefakty Inków usunięte podczas budowy, a także odbudował i przywrócił teren Inków, w którym budowano hotel.

W październiku 2019 r. peruwiański PNC wydał wstępną ocenę, w której odrzucił skargę z trzech głównych powodów: braku uzasadnienia; Według OECD Watch istnienie równoległych procedur i brak ustalenia powiązania firmy z skutkami.

„Chociaż PNC odrzuciła skargę, w 2019 roku sądy nakazały rozbiórkę hotelu i podjęcie działań renowacyjnych, a także nałożyły na spółkę z branży nieruchomości karę finansową w łącznej wysokości 4,2 mln dolarów za szkody w dziedzictwie kulturowym, co stanowi równowartość prawie 1,1 mln dolarów” – podaje raport Uniwersytetu Kolorado, cytując kilka źródeł, w tym Peruan Times.

Powiązane: Marriott wprowadza dużą ofertę z 25-procentowym rabatem dla lojalnych członków

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł