Friday, March 13, 2026

Najgłupsza broń Iranu trzyma teraz zakładnika światowej gospodarki | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Miny morskie to „prosta, niefajna broń” – powiedział Fortune Scott Savitz, ekspert RAND ds. działań wojennych na morzu, który stacjonował w Bahrajnie w 2001 roku. Pochodzą z czasów I wojny światowej i od tego czasu nie poczyniły znacznych postępów; Wyglądają jak kolczaste metalowe kulki, które wyobrażasz sobie na filmach, na tyle małe, że można je ostrożnie wsunąć na łódź rybacką i wypełnione trotylem i azotanem amonu.

Ale kiedy eksplodują, mogą podzielić statek na pół, powiedział Savitz. Mają „ogólnie znacznie większy efekt niż pocisk” i mogą wyrządzić szkody warte miliony dolarów za jedyne kilka tysięcy dolarów każdy. Są też całkiem skuteczne: według Strauss Center na Uniwersytecie w Teksasie miny morskie spowodowały 77% wszystkich ofiar strat na statkach Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych od 1950 roku.

Gdy 13. dzień konfliktu irańskiego dobiega końca i końca nie widać, Iran szuka starej technologii, aby podnieść swoją pozycję w wojnie, która do tej pory była zdominowana przez rakiety hipersoniczne. Mina morska nie jest efektowna, ale w tej chwili może być najniebezpieczniejszą bronią Iranu w konflikcie militarnym przeciwko Stanom Zjednoczonym.

Niektórzy urzędnicy wywiadu USA powiedzieli CNN, że Iran rozpoczął układanie min w Cieśninie Ormuz, wąskim węźle transportującym jedną piątą światowych zasobów ropy naftowej i będącym obecnie przedmiotem sporu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. W ostatnich dniach Iran zaatakował kilka tankowców w Cieśninie i wokół niej, w tym dwa irackie tankowce w Zatoce Perskiej, w wyniku czego zginął jeden członek załogi. Ekspert ds. surowców Rory Johnston oszacował, że od wybuchu wojny prawie dwa tygodnie temu w Zatoce Perskiej utknęło prawie 250 milionów baryłek ropy dziennie. Ceny ropy naftowej poszybowały w górę, osiągając w chwili pisania tego tekstu niecałe 100 dolarów za baryłkę, a z powodu blokady ceny gazu wzrosły o 20%. Na Pacyfiku sytuacja jest poważniejsza: Pakistan zamknął szkoły i narzucił czterodniowy tydzień pracy; Indie zamykają restauracje i hotele w całym kraju, aby oszczędzać olej spożywczy; i Tajlandia poprosiły biurokratów rządowych o rezygnację z windy.

W rzeczywistości Cieśnina Ormuz nie jest „zamknięta” przez Iran, powiedział Savitz. „To od indywidualnych użytkowników zależy, czy chcą podjąć ryzyko. Jeśli mogą podnieść ryzyko lub postrzegane ryzyko do takiego poziomu, że ruch komercyjny uzna, że ​​nie przekroczy tej cieśniny, to wystarczy”.

Obecny poziom ryzyka w Cieśninie wystraszył już większość głównych ubezpieczycieli wojennych na morzu, którzy wycofali swoje ubezpieczenie statków w Cieśninie. Stawki za fracht osiągnęły rekordowy poziom, a główny spedytor ropy płynący z cieśniny do Chin może zarobić pół miliona dolarów dziennie. Jeśli jednak prawdą jest, że Iran rozmieścił miny w Cieśninie, jeszcze bardziej utrudniłoby to cofnięcie tymczasowej blokady.

Wojna psychologiczna w kopalni morskiej

Miny morskie są tak potężne, po części dlatego, że mają „nieproporcjonalne skutki psychologiczne”, których celem jest wykorzystanie strachu przed nieznanym. Miny są prawie niewidoczne na każdym etapie i niezwykle trudne do wykrycia, w przeciwieństwie do rakiet, w przypadku których marynarze mogą korzystać z sygnatur cieplnych lub śladów zbieranych przez radar. Ale w przypadku kopalni wystarczy, że statek się zatrzyma, wypchnie go za burtę i ruszy dalej. „W wodzie słychać plusk” – powiedział Savitz. „Statki cały czas wrzucają rzeczy do wody”.

W grę wchodzi jeszcze większa wojna psychologiczna. Niektóre miny są zaprogramowane tak, aby ignorować pierwszy przepływający statek i wybuchają dopiero na piątym, tylko po to, aby zespół usuwania min mógł bezpiecznie minąć, a tankowiec za nimi przyjął trafienie.

Operatorzy statków często wpadają w jedną z dwóch pułapek: albo mówią: „No cóż, nie widzę tego, więc to zignoruję” i na ślepo wpadają w kłopoty” – wyjaśnił Savitz, „albo mówią: „No cóż, woda może zostać zaminowana” i reagują przesadnie i nie chcą podejmować żadnego ryzyka związanego z minami, nawet jeśli podejmują ryzyko innego rodzaju.

Niektóre z najgorszych incydentów były spowodowane tym ostatnim błędem. Podczas wojny tankowców w latach 80. Iran i Irak zaatakowały 450 statków w Zatoce Perskiej, a ich najbardziej niszczycielską bronią była mina. W 1988 roku dziesięciu marynarzy Marynarki Wojennej zostało poważnie rannych na pokładzie USS Samuel Roberts po uderzeniu w irańską minę M-08 zaprojektowaną dokładnie 80 lat wcześniej. „Trzy amerykańskie okręty wojenne, które zostały uszkodzone przez miny w 1988 i 1991 r., nie wiedziały, że znajdowały się na polu minowym, kiedy to się stało” – powiedział Savitz. Stany Zjednoczone odpowiedziały operacją Praying Mantis, największą amerykańską bitwą nawodną od czasów II wojny światowej, w wyniku której w ciągu jednego popołudnia zatopiono połowę irańskiej floty operacyjnej. Naprawy kosztują 90 milionów dolarów, a wszystko za broń wartą około 1500 dolarów.

Od katastrofy Stany Zjednoczone miały dziesięciolecia na przygotowania. Jednakże „Stany Zjednoczone przez wiele dziesięcioleci niedoinwestowały w wojnę minową” – stwierdził Savitz. Marynarka wojenna wycofała ze służby ostatnie trałowce w Zatoce Perskiej we wrześniu ubiegłego roku. Ich następcą miał być przybrzeżny okręt bojowy, program Savitz nazwał „katastrofą”, ponieważ zbudowano małe metalowe statki, które zamiast tradycyjnych trałowców z drewna i włókna szklanego mogły aktywować miny.

Co więcej, kopalnie są zbyt nudne, aby konkurować o budżet. „Pocisk hipersoniczny jest ekscytujący i przyciąga uwagę. Miny nie”. Ostatni raz amerykański okręt wojenny został uszkodzony przez minę w 1991 roku.

Wspinaczka na Hormuz

Pytanie, czy konflikt w Cieśninie zajdzie tak daleko. Savitz jest ostrożnym optymistą. „Tak, będziemy mogli je otworzyć” – powiedział. Stany Zjednoczone mają nurków, systemy bezzałogowe, sprzymierzone trałowce z Europy, a nawet delfiny marynarki wojennej przeszkolone do wykrywania min, powiedział. Ale harmonogram zależy całkowicie od tego, co dzieje się wokół ciebie. Siły min przeciwpancernych poruszają się powoli, według przewidywalnych wzorców, przez wody, które mogą być również pokryte irańskimi rakietami, łodziami z materiałami wybuchowymi i dronami. „Czy możemy stłumić te zagrożenia na tyle dobrze, aby siły przeciwdziałające mogły działać bez zbędnych przeszkód?” – powiedział Savitz. „To jest wyzwanie”.

Nawet w idealnych warunkach usuwanie min jest boleśnie powolne. Savitz oszacował stosunek kosztów między umieszczeniem a rozliczeniem na „od jednego do trzech rzędów wielkości”; zasadniczo usunięcie miny jest nawet tysiąc razy droższe niż jej rozmieszczenie.

„Pośpieszne zezwolenie” – otwarcie jednego wąskiego pasa, przez który będą mogły przejechać cysterny – może nastąpić w ciągu kilku dni, powiedział Savitz. Doprowadzenie cieśniny do poziomu bezpieczeństwa, przy którym operatorzy tankowców są skłonni zaakceptować ryzyko, może zająć tygodnie. Jednak całkowite usunięcie i zamiatanie całego szlaku wodnego, w przypadku którego naftowcy są całkowicie pewni, że nic nie zostało, może zająć znacznie więcej czasu; albo mógłbym nigdy nie przyjść. Na Morzu Bałtyckim i Pacyfiku nadal znajdują się miny z II wojny światowej, ponieważ nie zostały całkowicie oczyszczone.

Z biegiem czasu obliczenia będą się zmieniać. Podczas wojny pancernej statki i tak przepływały przez pola minowe. Savitz powiedział, że dotyczyło to około 1% osób, „ale uznano, że ryzyko jest uzasadnione nagrodą”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł