Patrzymy na rynek złota, który pobił już stare rekordy, a Bank of Montreal skutecznie mówi: ten wyścig może się jeszcze nie zakończyć.
Bank oczekuje obecnie, że w swoim byczym scenariuszu cena złota „wzrośnie o około 6500 dolarów za uncję w 2026 r.”, co stanowi znaczący skok w porównaniu z poprzednimi, bardziej konserwatywnymi prognozami, podało Kitco News 19 lutego 2026 r.
Tego rodzaju reset skutecznie podnosi limit, powyżej którego według jednego z największych kanadyjskich banków można w rozsądny sposób handlować złotem w ciągu najbliższych dwóch lat.
Biorąc pod uwagę, że ceny spot oscylują nieco powyżej 5100 dolarów za uncję, BMO pośrednio zarysowuje potencjał wzrostu o ponad 20%, jeśli spełni się scenariusz wzrostowy.
Dla Ciebie, jako inwestora, nie jest to tylko decyzja dotycząca ceny; Jest to stwierdzenie dotyczące tego, jak bank spodziewa się kolejnej fazy cyklu makroekonomicznego: wolniejszego wzrostu, utrzymującej się niepewności i banków centralnych, które w dalszym ciągu po cichu (i już nie tak cicho) skupują złoto.
Bank of Montreal wyznacza cel dla złota powyżej 6500 dolarów.
Zdjęcie: Bloomberg z Getty Images
Dlaczego BMO jest bardziej optymistyczne w stosunku do złota niż wcześniej
Kiedy duży bank dokonuje przeglądu docelowego towaru, zwykle nie jest to pojedynczy fragment danych. Bardziej agresywna przewaga BMO w zakresie złota opiera się na kombinacji znanych, ale potężnych czynników, które stały się trudniejsze do zignorowania:
Popyt ze strony banków centralnych ma obecnie charakter „strukturalny”, a nie cykliczny.
Banki centralne kupowały ponad 1000 ton złota rocznie zarówno w 2023, jak i 2024 r., a w 2025 r. utrzymały tempo zbliżone do tego, co stanowi wyraźną zmianę w stosunku do norm sprzed 2022 r., jak wynika z danych Światowej Rady Złota.
BMO traktuje ten trend jako kluczowy powód, dla którego rynek jest w stanie utrzymać wyższe ceny równowagi niż w poprzednich cyklach.
Ryzyko polityczne i geopolityczne nie znika.
Zespół BMO zwraca uwagę na świat, w którym niespodzianki polityczne (od ceł, przez sankcje po zmianę sojuszy) stały się cechą, a nie błędem, zauważa Kitco.
Dla Ciebie oznacza to powtarzający się popyt na zabezpieczenia, szczególnie ze strony instytucji i suwerennych państw, które nie chcą być nadmiernie eksponowane na jakąkolwiek wspólną walutę lub reżim polityczny.
Stopy realne mogą nie pozostać tak restrykcyjne, jak się obawiano.
Nawet po długim cyklu podwyżek ceny rynkowe nadal dopuszczają możliwość dalszego łagodzenia polityki pieniężnej do 2026 r., jeśli wzrost gospodarczy ulegnie osłabieniu lub inflacja nie osiągnie odpowiedniego poziomu.
Byczy scenariusz BMO zakłada, że odtąd realna rentowność nie wzrośnie znacząco, co pozwoli utrzymać koszt alternatywny utrzymywania nierentownego złota na rozsądnym poziomie.
Podsumowując, BMO zasadniczo argumentuje, że „nową normalnością” dla złota może być raczej plateau niż krótki szczyt.
Więcej złota:
Złoto i srebro rosną po rekordowym spadku pokazującym sygnał techniczny Srebro, spadek złota powoduje poważny reset zasobów górniczychJ.P. Morgan zmienia docelową cenę złota na 2026 rok
W dalszym ciągu można zaobserwować ostre spadki, ale bank jest mniej przekonany, że jakakolwiek korekta przywróci złoto do poziomu sprzed wzrostów.
Dlaczego BMO jest bardziej ostrożne w przypadku srebra
Główne dane dotyczą złota, ale BMO również wykorzystuje tę prognozę do wytyczenia linii pomiędzy żółtym metalem a jego bardziej zmiennym kuzynem, srebrem.
Analitycy BMO podkreślają, że równowaga na rynku srebra wydaje się mniej korzystna, a podaż i popyt w przemyśle są mniej więcej wyrównane, a nie dramatycznie ograniczone, podało Kitco News.
Przesłanie: Nie zakładaj, że srebro będzie po prostu podążać za złotem krok po kroku.
Oto jak stanowisko BMO skutecznie załamuje się dla inwestora osobistego:
Złoto jest zabezpieczeniem makro.
BMO traktuje złoto jako grę niepewności politycznej, dywersyfikacji rezerw i zachowania banku centralnego.
Siły te nie rozlewają się automatycznie na srebro z taką samą intensywnością.
Srebro jest nadal metalem przemysłowym.
Srebro znajduje się na skrzyżowaniu popytu szlachetnego i przemysłowego ze strony energii słonecznej, elektroniki i innych segmentów produkcyjnych, które dominują w jego wykorzystaniu.
Jeśli wzrost spowolni bardziej niż oczekiwano, popyt przemysłowy może osłabnąć, nawet jeśli złoto będzie czerpać korzyści z bezpiecznych przepływów.
Zmienność ma skutki w obu kierunkach.
Historycznie rzecz biorąc, srebro osiągało lepsze wyniki niż złoto w późnych hossach byków, ale ma również tendencję do osiągania lepszych wyników w przypadku spadków.
Ostrożny ton BMO przypomina, że jeśli kusi Cię wzrost ceny srebra, podejmujesz również większe ryzyko poniesienia straty niż w przypadku złota.
Zatem chociaż nagłówek BMO brzmi „złoto w pobliżu 6500 dolarów”, podtekst brzmi: nie ekstrapoluj ślepo tego optymizmu na wszystkie metale w kompleksie.
Jak wezwanie BMO pasuje do innych dużych banków?
Jednym z powodów, dla których ta aktualizacja BMO jest ważna, jest to, że nie istnieje ona w próżni. Kilka największych banków świata podniosło już swoje cele w zakresie złota, a BMO zasadniczo dołącza (i poszerza) czołową część tej grupy.
Jak podkreśliłem w moim ostatnim podsumowaniu prognoz JPMorgan na TheStreet, główne instytucje są obecnie pogrupowane w stosunkowo wąskim, ale wysokim przedziale:
JP Morgan: Około 6300 dolarów za uncję do końca 2026 roku, czyli nieco poniżej zwyżkowego scenariusza BMO na poziomie ~6500 dolarów. UBS: Cel na rok 2026 około 6200 dolarów za uncję. Jest to zgodne ze scenariuszami byczymi, ale nie ekstremalnymi. Deutsche Bank: Cel na poziomie około 6000 dolarów za uncję do 2026 r. Umiarkowanie wzrostowy, poniżej wartości referencyjnych z najwyższej półki. Goldman Sachs: Około 5400 dolarów za uncję do końca 2026 r. Byczy, ale bardziej konserwatywny niż byczy argument BMO.
To, co widzisz, to migracja konsensusu:
Rok temu cena złota w przedziale od 3000 do 4000 dolarów wydawała się zwyżkowa; Obecnie górna granica dla większości modeli z roku 2026 z dużych banków wynosi ponad 5000 dolarów, przy czym limit wynosi od 6000 do 6500 dolarów. Sprawa byków BMO o wartości niemal 6500 dolarów skutecznie umieszcza flagę na górnym końcu tego spektrum i mówi klientom: „To nie jest już marginalny scenariusz”.
Dla Ciebie nie oznacza to, że rynek ma „gwarancję”, że go osiągnie.
Kiedy jednak wiele banków stosujących różne metodyki dąży do wyższych celów, często wpływa to na sposób, w jaki zarządzający aktywami, fundusze emerytalne i biura rodzinne myślą o alokacjach strategicznych.
Co oznaczają dla Ciebie potencjalne ceny złota?
Nie ma potrzeby handlować kontraktami futures ani szukać lewarowanych funduszy ETF, aby zareagować na wezwanie BMO.
Kiedy patrzę na tego typu wzrost celu, w pierwszej kolejności myślę o wielkości pozycji, horyzoncie czasowym i tym, jak złoto pasuje do reszty mojego życia finansowego, a nie o znalezieniu najbardziej agresywnego produktu na rynku.
Tak bym to sam ujął.
Złoto jako centralny żywopłot, a nie jako los na loterię.
Jeżeli posiadam już 5–10% swojego portfela w złocie lub aktywach powiązanych ze złotem, nowy cel BMO będzie powodem do przeglądu tej alokacji, a nie automatycznym powodem do jej podwojenia.
Moja interpretacja prognoz BMO jest taka, że pozytywny scenariusz jest przekonujący, ale scenariusz bazowy nadal charakteryzuje się rzeczywistą zmiennością i potencjałem gwałtownych spadków w przyszłości, na co muszę się przygotować.
Ekspozycja ma znaczenie!
Staram się pamiętać, że fizyczne sztabki, fundusze ETF oparte na złocie i kopalnie złota nie zachowują się tak samo, gdy ceny zaczynają się wahać.
Moim zdaniem górnicy mogą sobie radzić lepiej w środowisku rosnących cen, ale mają też tendencję do dalszego spadku, jeśli koszty wzrosną lub jeśli cena złota ustabilizuje się poniżej celów wynoszących ponad 6000 dolarów, o których mówią BMO i inne banki.
Nie zapomnij o budżecie ryzyka
Kiedy patrzę na swój własny portfel, zastanawiam się, czy nie jestem już zbyt stronniczy w kierunku innych „wolnych od ryzyka” aktywów, takich jak długoterminowe obligacje skarbowe lub sektory defensywne.
Jeśli tak, gromadzenie większej ilości złota na tym etapie mogłoby spowodować nadmierną ochronę mojego portfela i sprawić, że będę niedoświetlony, jeśli ryzykowne aktywa wzrosną, nawet jeśli długoterminowe argumenty za złotem nadal wydają się mocne.
Historia złota do roku 2026 nie będzie już dotyczyć wyłącznie inflacji czy decyzji banku centralnego.
Zmieniony cel BMO podkreśla większą zmianę: w świecie, który z roku na rok wydaje się mniej przewidywalny, więcej dużych pieniędzy jest skłonnych płacić za przestarzałe ubezpieczenie.
Powiązane: Miliarder Einhorn wysyła odważną, złotą wiadomość

