W piątek wojsko USA poinformowało, że wszystkich sześciu członków załogi samolotu do tankowania KC-135, który rozbił się podczas wspierania operacji przeciwko Iranowi, nie żyje.
Centralne Dowództwo USA, które nadzoruje Bliski Wschód, podało, że do czwartkowej katastrofy w zachodnim Iraku doszło po bliżej nieokreślonym incydencie, w którym dwa samoloty znalazły się w „przyjaznej przestrzeni powietrznej”, a drugi samolot wylądował bezpiecznie.
W wyniku katastrofy w USA w wyniku operacji Epic Fury zginęło co najmniej 13 członków służby, a pozostałych siedmiu zginęło w walce. Jak poinformował na początku tygodnia Pentagon, około 140 żołnierzy amerykańskich zostało rannych, w tym ośmiu poważnie.
KC-135 jest w służbie od ponad 60 lat i brał udział w kilku wypadkach śmiertelnych, ostatnio w 2013 r. Oprócz obaw o niezawodność, samolot nie zawsze jest wyposażony w spadochrony.
Oto, co dotychczas wiadomo na temat tankowca, który jest czwartym amerykańskim samolotem wojskowym, o którym publicznie przyznano, że rozbił się od czasu rozpoczęcia wojny z Iranem 28 lutego:
Przyczyna wypadku nie jest od razu znana
Centralne Dowództwo USA stwierdziło, że okoliczności katastrofy są badane, ale strata samolotu „nie była spowodowana ogniem wrogim lub przyjacielskim”.
Urzędnik amerykański, który pod warunkiem zachowania anonimowości wypowiadał się w celu omówienia rozwoju sytuacji, powiedział, że drugim samolotem, którego to dotyczy, również był KC-135. Ambasador Izraela w Stanach Zjednoczonych Yechiel Leiter napisał w X, że drugi samolot bezpiecznie wylądował w Izraelu.
Gen. Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, powiedział w piątek rano reporterom w Pentagonie, że do katastrofy doszło „nad przyjaznym terytorium w zachodnim Iraku, kiedy załoga wykonywała misję bojową” i powtórzył, że przyczyną nie był przyjacielski ani wrogi ogień.
„Wojna to piekło. Wojna to chaos” – powiedział Hegseth. „I jak widzieliśmy wczoraj po tragicznej katastrofie naszego tankowca KC-135, mogą się zdarzyć złe rzeczy. Amerykańscy bohaterowie, wszyscy”.
Hegseth i Caine rozmawiali z reporterami, zanim śmierć sześciu członków załogi została upubliczniona.
Yang Uk, ekspert ds. bezpieczeństwa w południowokoreańskim Instytucie Studiów Politycznych Asan, powiedział, że zestrzelenie tankowca tankującego w wyniku ostrzału wroga jest rzadkością, ponieważ takie operacje zwykle odbywają się na tyłach stref walk.
W zeszłym tygodniu trzy amerykańskie myśliwce F-15E zostały omyłkowo zestrzelone przez przyjacielski ogień z Kuwejtu. Wszystkich sześciu członków załogi katapultowało się bezpiecznie.
KC-135 to tankowiec o długim zasięgu
KC-135 Stratotanker to samolot Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych używany do tankowania innych samolotów w powietrzu, co pozwala im pokonywać większe odległości i dłużej utrzymywać operacje bez lądowania. Według ekspertów wojskowych samolot służy także do transportu rannego personelu podczas ewakuacji medycznej lub prowadzenia misji obserwacyjnych.
„Ostatni taki samolot został wyprodukowany w latach sześćdziesiątych XX wieku” – powiedział Yang.
Oparty na tej samej konstrukcji, co samolot pasażerski Boeing 707, KC-135 będzie wycofywany w miarę wejścia do służby kolejnych tankowców KC-46A Pegasus.
Według Congressional Research Service w zeszłym roku Siły Powietrzne dysponowały 376 samolotami KC-135, w tym 151 w służbie czynnej, 163 w Powietrznej Gwardii Narodowej i 62 w Rezerwie Sił Powietrznych.
Podstawowa załoga KC-135 składa się z trzech osób: pilota, drugiego pilota i operatora bomu. W misjach ewakuacji lotniczo-medycznej włączają się pielęgniarki i technicy medyczni.
Tankowanie odbywa się zwykle z tyłu samolotu, gdzie znajduje się operator wysięgnika. Bariera paliwowa jest opuszczana, aby połączyć się z myśliwcami, bombowcami lub innymi samolotami. W wielu samolotach operator wysięgnika pracuje do góry nogami, patrząc przez okno na dole samolotu.
Niektóre KC-135 mogą również tankować samoloty z zasobników na skrzydłach. Cysterny mają w razie potrzeby miejsce do transportu ładunku lub pasażerów.
Tankowce mogą odgrywać coraz ważniejszą rolę, jeśli wojna z Iranem będzie się przeciągać, ponieważ amerykańskie samoloty będą musiały wykonywać dłuższe misje, aby ścigać wycofujące się siły irańskie w głąb kraju, powiedział Yang.
Pytanie o spadochrony.
KC-135 brały udział w kilku śmiertelnych wypadkach. Ostatni przypadek miał miejsce 3 maja 2013 r., kiedy jeden z samolotów rozbił się po starcie na południe od Chaldovar w Kirgistanie, podczas wspierania wojny w Afganistanie.
Jak wynika z dochodzenia Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, podczas tego wypadku załoga doświadczyła problemów ze sterem samolotu. Gdy załoga próbowała ustabilizować samolot, część ogonowa odłamała się, a samolot eksplodował w powietrzu, zabijając wszystkich trzech na pokładzie.
Najpoważniejsza kolizja w powietrzu z udziałem samolotu miała miejsce w 1966 r., kiedy bombowiec B-52 przewożący bomby atomowe zderzył się z cysterną w pobliżu Palomares w Hiszpanii.
W wyniku wypadku tankowiec rozbił się, zabijając cztery osoby na pokładzie. Katastrofa doprowadziła do szeroko zakrojonych działań odkażających w celu oczyszczenia rozproszonego materiału nuklearnego, gdy konwencjonalne materiały wybuchowe w postaci bomby wodorowej zdetonowały po uderzeniu w ziemię.
Samolot ma dobre ogólne wyniki w zakresie bezpieczeństwa, jest dobrze utrzymany i często był modernizowany za pomocą nowego wyposażenia, powiedział Alan Diehl, były badacz z Centrum Bezpieczeństwa Sił Powietrznych, który badał wypadki z udziałem KC-135.
Ale Diehl powiedział, że ważnym pytaniem jest, czy ten KC-135 był wyposażony w jakieś spadochrony. Według śledztwa ten, który rozbił się w Kirgistanie, nie był nim.
Diehl powiedział, że powodem nie zawsze stosowania spadochronów, przynajmniej w latach 80. i 90. XX wieku, były koszty ich utrzymania i szkolenia w zakresie ich używania. Powiedział, że samoloty K-135 mają właz ratunkowy na pokładzie załogi i spojler ułatwiający lotnikom wyskoczenie z kadłuba.
Diehl zauważył, że nie jest jasne, czy spadochrony pomogłyby załodze w przelocie nad Irakiem. Powiedział jednak, że bezpieczeństwo lądowania drugiego samolotu sugeruje, że zderzenie mogło nie być katastrofalne.
Na pytanie, czy samolot, który się rozbił, miał spadochron, wojsko odpowiedziało po prostu, że przyczyny zdarzenia są nadal badane.
Jeśli chodzi o to, dlaczego w KC-135, który się rozbił, na pokładzie znajdowało się sześć osób, Diehl powiedział, że niektórzy mogli być członkami załogi rezerwowej, biorąc pod uwagę, że samolot może pozostawać w powietrzu przez wiele godzin.

