Nowy, tajemniczy najwyższy przywódca Iranu obiecał w czwartek kontynuować ataki na kraje arabskie w Zatoce Perskiej i wykorzystać skuteczne zamknięcie strategicznej Cieśniny Ormuz jako dźwigni przeciwko Stanom Zjednoczonym i Izraelowi. Było to jego pierwsze publiczne oświadczenie od czasu, gdy został wybrany na następcę ojca, który zginął w izraelskim ataku.
Oświadczenie zasygnalizowało chęć kontynuowania wojny, która zakłóciła światowe dostawy energii, podróże międzynarodowe i względne bezpieczeństwo, jakim cieszą się państwa Zatoki Perskiej. Bezlitosne ataki Iranu na infrastrukturę żeglugową i energetyczną w Zatoce Perskiej spowodowały, że cena ropy przekroczyła 100 dolarów za baryłkę.
Obie strony okopują się w miarę zaostrzania się walk
Ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela zebrały poważne żniwo wśród przywództwa Iranu, programu wojskowego i rakiet balistycznych, ale nie udało im się obalić rządu, który czasami sugerował prezydent USA Donald Trump, że jest ich celem.
Iran próbuje wyrządzić wystarczające globalne szkody gospodarcze, aby wywrzeć presję na Stany Zjednoczone i Izrael, aby zaprzestały bombardowań, które rozpoczęły się 28 lutego. W atakach tych zginął najwyższy przywódca, ajatollah Ali Chamenei, ojciec Mojtaby i żona młodszego Chameneiego.
Tymczasem Trump obiecał „dokończyć robotę”, choć twierdził, że Iran jest „praktycznie zniszczony”. W czwartek w poście w mediach społecznościowych oświadczył, że zapewnienie Iranowi, że nie wypracuje broni nuklearnej, jest wyższym priorytetem niż gwałtowny wzrost cen ropy.
W międzyczasie wspierani przez Iran bojownicy Hezbollahu wystrzelili około 200 rakiet z Libanu w kierunku północnego Izraela, podczas gdy włączyły się syreny i rozległy się głośne huki, gdy irańskie rakiety zostały przechwycone w innych obszarach. Izrael rozpoczął kolejną falę ataków na Teheran i Liban, w wyniku których zginęło 11 osób.
Agencja ONZ ds. uchodźców podała, że w wyniku trwającej wojny aż 3,2 miliona ludzi w Iranie zostało przesiedlonych. Powiedział, że większość uciekła z Teheranu i innych dużych miast na północy kraju lub z obszarów wiejskich. Około 800 000 osób zostało wewnętrznie przesiedlonych w Libanie, co budzi obawy przed kryzysem humanitarnym.
Chamenei ostrzega przed „otwarciem innych frontów”, jeśli wojna będzie kontynuowana
Pierwsze oświadczenie Chameneiego sygnalizowało kontynuację strategii jego zmarłego ojca polegającej na konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem. Wezwał Arabów z Zatoki Perskiej do „zamknięcia” baz amerykańskich w regionie, twierdząc, że ochrona obiecana przez Waszyngton to „nic innego jak kłamstwo”.
Powiedział także, że Iran rozważał „otwarcie innych frontów, na których wróg ma niewielkie doświadczenie i byłby bardzo bezbronny”, jeśli wojna będzie kontynuowana. Nie podał szczegółów, ale Iran powiązano z wcześniejszymi atakami na cele amerykańskie, izraelskie i żydowskie na całym świecie.
Chamenei jest blisko irańskiej paramilitarnej Gwardii Rewolucyjnej i powszechnie uważa się, że jest jeszcze mniej skompromitowany niż jego ojciec. Jego lokalizacja jest nieznana i prawdopodobnie jest głównym celem Stanów Zjednoczonych i Izraela.
Oprócz ataków na infrastrukturę energetyczną w całym regionie Iran skutecznie zamknął także Cieśninę Ormuz, drogę wodną łączącą Zatokę Perską z Oceanem Indyjskim, przez którą przepływa jedna piąta światowego handlu ropą.
Cena ropy Brent, stanowiąca międzynarodowy standard, wzrosła o kolejne 9% do ponad 100 dolarów za baryłkę, czyli o około 38% więcej niż kosztowała na początku wojny. W ostatnich dniach ceny wahały się w tę i z powrotem, osiągając w pewnym momencie około 120 dolarów za baryłkę.
Izrael i Hezbollah wymieniają intensywny ogień
Według izraelskiego wojska to była bezsenna noc dla wielu mieszkańców Izraela i Libanu, kiedy Hezbollah wystrzelił około 200 rakiet w kierunku Izraela. Izraelskie samoloty bojowe przeprowadziły jednoczesne naloty na obszary południowych przedmieść Bejrutu i uderzyły w samochód w pobliżu stolicy.
„Hałas był niezwykły, bardzo przerażający” – powiedziała Naama Porat, mieszkanka wiejskiej izraelskiej społeczności Klil, około 15 kilometrów (9 mil) od granicy z Libanem. Kiedy rozległy się odgłosy eksplozji i przechwyceń, pobiegła z synem do schronu i tam spędziła noc.
Minister obrony Izraela Israel Katz ostrzegł Liban, że jeśli jego rząd nie powstrzyma Hezbollahu przed atakiem, Izrael „przejmie to terytorium i zrobimy to sami”.
Rząd Libanu nasilił wezwania do rozbrojenia Hezbollahu od czasu, gdy ostatnia wojna tego ugrupowania z Izraelem została przerwana zawieszeniem broni w 2024 r., a na początku tego miesiąca uznał działania wojskowe Hezbollahu za nielegalne. Nie był jednak skłonny do bezpośredniej konfrontacji z bojownikami.
Ponad 20 osób zginęło w atakach na Liban i Iran
Izraelskie wojsko zaatakowało budynek w ruchliwej dzielnicy mieszkaniowo-handlowej w centrum Bejrutu po wydaniu ostrzeżenia dla mieszkańców o ewakuacji. Do ataku doszło w pobliżu parlamentu Libanu, biur Organizacji Narodów Zjednoczonych i ambasad międzynarodowych.
Rzecznik izraelskiej armii Avichay Adraee powiedział, że celem było „obiekt powiązany z Hezbollahem”.
Wcześniej Izrael zderzył się z samochodem w przybrzeżnej części stolicy Libanu, zabijając osiem osób i raniąc 31 – podało libańskie Ministerstwo Zdrowia. Izraelskie wojsko oświadczyło, że „nie ma wiedzy” o ataku w tym miejscu.
Izraelskie wojsko ostrzegło w czwartek mieszkańców jeszcze większego obszaru południowego Libanu, aby opuścili swoje domy. Powiedział, że powinni przenieść się na północ od rzeki Zahrani, która w środkowym punkcie znajduje się około 35 mil (56 kilometrów) od granicy z Izraelem.
Niezależnie od tego Izrael oświadczył, że w ostatnich dniach zaatakował obiekt nuklearny w Iranie, który zniszczył podczas nalotu w październiku 2024 r. Na początku tego roku zdjęcia satelitarne wzbudziły obawy, że Iran pracuje nad odbudowaniem obiektu.
Stany Zjednoczone i Izrael twierdzą, że zniszczenie pozostałości irańskiego programu nuklearnego jest jednym z głównych celów wojny. Od dawna podejrzewali, że Iran dąży do posiadania broni nuklearnej, podczas gdy Republika Islamska twierdzi, że jej program nuklearny ma charakter pokojowy.
Iran strzela do krajów Zatoki Arabskiej i atakuje statek w Zatoce Perskiej
Brytyjscy urzędnicy poinformowali, że w środowy wieczór kilku pracowników amerykańskich zostało rannych w atakach dronów w północnym Iraku.
Bryg. Guy Foden powiedział, że kilka dronów zaatakowało bazę w Erbil, w której przebywają żołnierze brytyjscy i amerykańscy. Inny oficer, generał porucznik Nick Perry, powiedział, że nie było ofiar w Wielkiej Brytanii, podczas gdy Stany Zjednoczone poniosły pewne straty, ale „nic zbyt poważnego”.
Według Centrum Operacji Handlu Morskiego Wielkiej Brytanii brytyjskiej armii, w czwartek wczesnym rankiem kontenerowiec został trafiony pociskiem u wybrzeży Dubaju, powodując niewielki pożar. Zapewnił, że załoga jest bezpieczna.
Irański atak spowodował duży pożar na wyspie Muharrak, gdzie znajduje się międzynarodowe lotnisko Bahrajnu. Władze Kuwejtu podały, że irański dron uderzył w budynek mieszkalny, raniąc dwie osoby, oraz że dron uszkodził międzynarodowe lotnisko w Kuwejcie, ale nie spowodował ofiar.
Zjednoczone Emiraty Arabskie oświadczyły, że dwukrotnie uruchomiły obronę przeciwlotniczą, aby chronić futurystyczne miasto Dubaj przed atakami, a strażacy ugasili pożar wieży po uderzeniu drona.
Tymczasem Arabia Saudyjska oświadczyła, że zestrzeliła drona, którego celem była dzielnica dyplomatyczna jej stolicy, Riyadu, oraz inne drony na wschodzie, w tym co najmniej jeden próbujący obrać za cel pole naftowe Shaybah.
Ostatnie ataki Iranu na sąsiadów z Zatoki Perskiej pogwałciły przyjętą w środę rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ.
___
Melzer relacjonował z Mitzpe Hila w Izraelu, Rising z Bangkoku i Corder z Hagi w Holandii. Współpracownicy prasowi, Sally Abou AlJoud i Kareem Chehayeb z Bejrutu oraz Jill Lawless z Londynu, wnieśli swój wkład w powstanie tego raportu.

