Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Associated British Foods (LSE:ABF) spadły w czwartek (8 stycznia) o 13% w związku z publikacją słabych aktualizacji notowań spółki FTSE 100. To staje się już historią znaną inwestorom.
Firma rozważa wydzielenie Primarku, swojego największego biznesu. Lepiej jednak, aby wyniki zaczęły się poprawiać, zanim nadejdzie na to czas.
Słaba sprzedaż
Primark odpowiada za prawie połowę całkowitej sprzedaży ABF. Inwestorzy są zatem w sposób uzasadniony zainteresowani tym, jak radzi sobie spółka, a kluczową miarą tego jest porównywalny wzrost sprzedaży.
Firma jest zajęta otwieraniem nowych sklepów, co w naturalny sposób powoduje wzrost przychodów. Ale nie można tego robić w nieskończoność, dlatego trzeba znaleźć sposób na zwiększenie sprzedaży w już istniejących placówkach.
Dokładnie to mierzy porównywalny wzrost sprzedaży. Jednak w okresie świątecznym było to niekorzystne dla całej działalności, co oznacza spadek o 2,7% w porównaniu z rokiem poprzednim.
Zarząd przypisał to słabemu zaufaniu konsumentów w Europie kontynentalnej, gdzie firma miała największe problemy. Wzrost o 1,7% w Wielkiej Brytanii nie jest specjalnie spektakularny, ale nie jest też katastrofalny na rynku, który jest niezaprzeczalnie wymagający we wszystkich aspektach.
Myślę, że firma prawdopodobnie ma duże pole do popisu, aby znacznie zwiększyć liczbę sklepów w Stanach Zjednoczonych. Jest to bardzo obiecujący rynek dla Primark na dalszą ekspansję.
W Europie inwestorzy będą jednak bardzo zaznajomieni z problemem. Od 2024 r. porównywalna sprzedaż spada, utrzymuje się w stagnacji, a następnie spada i to jest problem.
Zainwestuj w Primark
Primark ma zasłużoną reputację solidnego sprzedawcy detalicznego. A jego popularność wśród klientów w USA oznacza, jak wspomniałem, że może mieć tam atrakcyjne perspektywy wzrostu.
Ten potencjał wzrostu oznaczał, że akcje ABF zyskały na wartości w listopadzie, kiedy firma ogłosiła, że rozważa podział swojego oddziału Primark. Jednak najnowsze wyniki stwarzają tutaj problem.
Aby tego rodzaju posunięcie się sprawdziło, inwestorzy muszą być pozytywnie nastawieni do perspektyw sprzedawcy detalicznego. A spadająca sprzedaż porównywalna raczej nie wpłynie na te nastroje.
Obecnie inwestorzy mogą inwestować w Primark w ramach szerszego portfela aktywów ABF. Są one jednak na ogół mniej interesujące niż sklepy wartościowe.
Jednak przy spadających zapasach może to nie mieć znaczenia. Inwestorzy mogą pomyśleć, że cena akcji jest na tyle niska, że Primark sam w sobie jest wart całej wartości rynkowej.
Roczna sprzedaż Primark wynosi około 10 miliardów funtów, a wartość rynkowa ABF wynosi 13 miliardów funtów. Mając to na uwadze, myślę, że warto rozważyć tę szansę jako potencjalnie niedocenianą szansę.
Szansa na zakupy?
Akcje Associated British Foods wydają mi się warte swojej ceny. Pytanie jednak brzmi, czy są to obecnie najlepsze możliwości.
Może to sprowadzać się do konkretnych faktów dotyczących tego, czego szuka inwestor. Myślę, że akcje mogą być dobrym sposobem na rozważenie dodania wartości do portfela nastawionego na wzrost.
Jednak w tej chwili nie ma takiej sytuacji w przypadku mojego portfolio, więc to pozostawię na ławce rezerwowych. Zobaczę, jak sytuacja rozwinie się w przypadku innych moich inwestycji i odpowiednio się dostosuję.

