Saturday, April 4, 2026

OpenAI i Disney właśnie zakończyły „wojnę” między sztuczną inteligencją a Hollywood dzięki wartej miliardy dolarów umowie z Sorą, a OpenAI stało się „niezastąpione” – mówi ekspert | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

„Firmy zajmujące się sztuczną inteligencją muszą agresywnie filtrować wskazówki użytkowników i wyniki modeli, aby mieć pewność, że nie pokażą przypadkowo Dartha Vadera, lub zawrzeć umowy z właścicielami praw, aby uzyskać pozwolenie na tworzenie filmów i zdjęć Dartha Vadera” – Sag powiedział Fortune. „Strategia licencjonowania jest znacznie korzystniejsza dla wszystkich”.

Trzyletnia umowa daje OpenAI prawo do włączenia setek postaci należących do Disneya do Sora i ChatGPT Image. Disney otrzyma również gwarancje kapitałowe i stanie się głównym klientem OpenAI, wdrażając wewnętrznie ChatGPT.

Sag powiedział, że sama transakcja będzie rodzajem „podziału przychodów”.

„OpenAI nie opracowało modelu przychodów” – powiedział Sag. „Więc myślę, że uczynienie tego jedynie umową inwestycyjną, w pewnym sensie, upraszcza sprawę. W przypadku Disneya… (OpenAI) znajdzie sposób, aby w pewnym momencie uczynić to opłacalnym, a (Disney) dostanie część tego”.

Dlaczego ta umowa ma znaczenie: „Problem Snoopy’ego”

Dzieje się tak dlatego, że argumenty przemawiające za tym, że firmy zajmujące się sztuczną inteligencją powinny szkolić swoje modele przy użyciu nielicencjonowanych treści, są „bardzo mocne” – stwierdził Sag. Dwa niedawne orzeczenia sądowe dotyczące Anthropic i Meta wzmocniły te argumenty.

Sag powiedział, że prawdziwą przeszkodą zawsze były wyniki, a nie trening. Jeśli modelowi przypadkowo uda się wyprodukować ramkę, która zbytnio przypomina Dartha Vadera, Homera Simpsona, Snoopy’ego lub Elsę, obrona dozwolonego użytku zaczyna się rozpadać.

„Jeśli zapamiętujesz za dużo i to zapamiętywanie przyniesie rezultaty, Twój przypadek dozwolonego użytku zacznie się rozpadać” – powiedział Sag.

Chociaż uzyskanie wystarczającej liczby licencji tekstowych do przeszkolenia LLM nie jest możliwe (co wymagałoby miliarda transakcji, powiedział Sag), możliwe jest tworzenie modeli obrazów lub wideo w całości na podstawie licencjonowanych danych we współpracy z właściwymi partnerami. Dlatego właśnie umowy takie jak Disney są kluczowe: sprawiają, że nielegalne wcześniej produkty stają się legalne, niezależnie od tego, czy sam proces szkolenia kwalifikuje się jako dozwolony użytek.

„Zasadą ograniczającą będzie zasadniczo to, czy w codziennym działaniu modele te odtwarzają znaczną część zadań na podstawie danych szkoleniowych” – powiedział Sag.

To także znak, co do przyszłości danych AI.

W poście na blogu Sag napisał:

„Wybrano nisko wiszący owoc publicznego Internetu” – napisał. „Aby stać się lepszymi, firmy takie jak OpenAI będą potrzebować dostępu do danych, których nie ma nikt inny. Google ma YouTube, a OpenAI ma teraz Magic Kingdom”.

To jest sedno tego, co nazywa „tezą o niedoborze danych”. Następny skok w jakości modeli OpenAI może wymagać ekskluzywnych partnerstw w zakresie treści, a nie dalszego skrobania.

„Wchodząc w konflikt z największym na świecie posiadaczem własności intelektualnej, OpenAI staje się niezbędne dla tej samej branży, która groziła pozwaniem w celu jego usunięcia” – napisał Sag.

Sztuczna inteligencja i Hollywood spędziły trzy lata w stanie zimnej wojny w związku z danymi szkoleniowymi, prawami do wizerunku i naruszeniami. Wydaje się, że wraz z miliardową inwestycją Disneya ta era dobiega końca.

„To jest model na przyszłość” – napisał Sag. „Odchodzimy od totalnej wojny między sztuczną inteligencją a treścią w stronę wynegocjowanego podziału świata”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł