Nota wydawcy: GeekWire publikuje opinie gości, aby zachęcić do świadomej debaty i podkreślić różnorodność perspektyw na tematy kształtujące społeczność technologiczną i startupową. Jeśli jesteś zainteresowany przesłaniem kolumny gościa, napisz do nas na adres Tips@geekwire.com. Nasz zespół redakcyjny sprawdza zgłoszenia pod kątem trafności i standardów redakcyjnych.
Jessego Proudmana.
Pamiętam, że jako dzieciak dorastający w Tacoma odwiedziłem Seattle, aby przeprowadzić wywiady z dyrektorami Go2Net i wyszedłem zdumiony tym, co było możliwe. Ten moment wyraźnie ukształtował moją karierę, którą spędziłem jako założyciel, budując kilka firm w stanie Waszyngton. Zostałem, ponieważ ten region miał coś wyjątkowego: kulturę innowacji, chęć podejmowania ryzyka i klimat podatkowy, który sprzyjał życiu startupów obarczonemu wysokim ryzykiem i wysokimi nagrodami.
Kiedy obserwuję, co dzieje się w Olimpii, zasmuca mnie burza zbierająca się na horyzoncie. Widzę, że uchwalony jest niekonstytucyjny podatek, który ma załatać dziurę powstałą w wyniku problemu wydatków, co z kolei spowoduje exodus talentów i kapitału, zwiększy deficyt i doprowadzi do nałożenia podatku dochodowego na wszystkich mieszkańców Waszyngtonu. A wszystko to dzieje się w chwili, gdy sztuczna inteligencja przekształca gospodarkę opartą na wiedzy w sposób, którego prawie nikt jeszcze nie rozumie.
Waszyngtońscy prawodawcy mają uzależnienie od wydatków, a rozwiązaniem Olimpii jest sięgnięcie głębiej do kieszeni obywateli. SB 6346, „podatek milionerów”, nałożyłby 9,9% podatku dochodowego na najlepiej zarabiających nie w drodze zatwierdzonej przez wyborców poprawki do konstytucji, ale w wyniku legislacyjnego sztuczki. Zwolennicy obiecują, że dochody pokryją przewidywany niedobór 4,3 miliarda dolarów w budżecie państwa. Ale liczby nie działają, obchodzenie konstytucji jest niebezpieczne, a konsekwencje dla przyszłości gospodarczej Waszyngtonu są rażąco niedoceniane.
Problem wydatków państwa jest niezaprzeczalny i nie do utrzymania. W ciągu ostatniej dekady budżet wzrósł ponad trzykrotnie: z 33,6 miliardów dolarów w dwuletnim okresie 2013–2015 do przewidywanych 173 miliardów dolarów w dwuletnim okresie 25–27. Nawet po uwzględnieniu inflacji i wzrostu liczby ludności realne wydatki na mieszkańca wzrosły o ponad 50%. Stan stoi w obliczu deficytu w wysokości 1,5 miliarda dolarów w tym roku i przewidywanej dziury w wysokości 4,3 miliarda dolarów w przyszłym roku.
Teraz, w jedenastej godzinie tej sesji legislacyjnej, zostaje wprowadzony przepis SB 6346: podatek dochodowy, który ma na celu obejście 90-letniego precedensu konstytucyjnego. Konstytucja Waszyngtonu traktuje dochód jako własność, ograniczoną do 1% podatku, a zmiana tego wymaga poparcia dwóch trzecich legislacyjnych i zgody wyborców. To wysoko poprzeczka i celowo tak jest. SB 6346 całkowicie tego unika, uznając podatek za zwykłe ustawodawstwo i powołując się na pięciu sędziów w celu obalenia dziewięćdziesięciu lat precedensu. Jeśli Waszyngton chce progresywnego podatku dochodowego, istnieje uzasadniona ścieżka: zmienić konstytucję. Zwrócenie się do sądów to nie przywództwo, to zakład o przyszłość gospodarczą państwa.
Ale najważniejsze jest to, że podatek ten nie będzie dotyczył tylko milionerów: to po prostu klin, dzięki któremu uzyska się jego akceptację. Przywódca większości w Senacie Jamie Pedersen, autor projektu ustawy, przyznał, że kiedy już powstanie infrastruktura wymagająca od wszystkich Waszyngtonu składania zeznań podatkowych, „wszyscy chcemy mieć pewność, że nasi następcy będą mieli elastyczność, aby móc reagować na dostrzegane przez nich wyzwania”. W ten uprzejmy sposób można powiedzieć, że drzwi do powszechnego podatku dochodowego są otwarte. 10 marca prawodawcy odrzucili poprawki do projektu ustawy, które ustalałyby próg 1 miliona dolarów dla tej ustawy.
Zwolennicy twierdzą, że zamożni mieszkańcy pozostawią nie więcej niż 9,9% podatku dochodowego, ale historia mówi inaczej. Waszyngton zajmuje już 45. miejsce w kraju pod względem konkurencyjności podatkowej, a po uchwaleniu podatku od zysków kapitałowych w 2022 r. w kolejnych latach stan ten doświadczył znacznej ucieczki kapitału. Forbes oszacował, że głośna relokacja pozwoliła zaoszczędzić prawie 1 miliard dolarów na rocznych podatkach, czyli więcej niż państwo zbiera w ciągu roku z zysków kapitałowych. Badanie przeprowadzone w lutym 2026 r. przez Washington Business Association wykazało, że 44% liderów biznesu rozważa przeniesienie swojego miejsca zamieszkania poza stan, a odsetek aktywnie pragnących przeprowadzki wzrósł prawie dwukrotnie.
Prognozy dochodów dla SB 6346 są prawie na pewno zawyżone. Zbiór zysków kapitałowych był niewystarczający, ponieważ podstawa opodatkowania została obniżona w związku z nieoczekiwanymi przeprowadzkami w kolejnych latach i to samo będzie miało miejsce i tutaj. Każdy przedsiębiorca odchodzący zabiera ze sobą tworzenie miejsc pracy w przyszłości. Każda firma, która przenosi pracowników, zabiera ze sobą ich wydatki (podatek od sprzedaży), budżet mieszkaniowy (podatek od nieruchomości) i datki na cele charytatywne. Osoby, które czują, że „nie można im zapłacić za wyjazd”, odkryją, że ich sąsiedzi już to zrobili, a ci, którzy pozostali, sami zapłacą za deficyt państwa.
Wszystko to dzieje się w najgorszym możliwym momencie. Sektor technologiczny Waszyngtonu stoi w obliczu transformacji, która zdarza się raz na sto lat ze względu na zastosowanie sztucznej inteligencji. Gospodarka oparta na wiedzy ma poważne kłopoty, ponieważ firmy określają zakres i głębokość cięć w zatrudnieniu pracowników po wprowadzeniu sztucznej inteligencji. W październiku 2025 roku Amazon ogłosił zwolnienia 2300 firm w Waszyngtonie. Od maja ubiegłego roku Microsoft zwolnił w tym stanie ponad 3200 pracowników. Zatrudnienie w branży technologicznej spadło tutaj o 6%, mimo że gospodarka narodowa dodała nowe miejsca pracy, a stanowiska podstawowe dla pracowników poniżej 25. roku życia spadły o 13%. Dyrektor generalny Microsoftu przyznał niedawno, że sztuczna inteligencja generuje obecnie 30% kodu firmy. Jesteśmy nie tylko świadkami zwolnień, jesteśmy świadkami fundamentalnej restrukturyzacji branży, która była kluczowym filarem Waszyngtonu.
Istnieje uzasadniona droga do podatku dochodowego: zapytaj wyborców. Ale to nie to, co się tutaj dzieje. To, co się dzieje, to konstytucyjny koniec w ostatnich dniach sesji legislacyjnej, zatwierdzony przez ustawodawców, którzy nie będą obecni, aby odpowiedzieć za trwający exodus i którzy uznali, że ostatecznie wszyscy zapłacą ten podatek. Floryda, Nevada, Teksas i Tennessee obserwują i nie będą musieli rekrutować, będą musieli po prostu poczekać.

