Thursday, April 2, 2026

Oto, jak Trump może uderzyć w chińską gospodarkę tam, gdzie jest to naprawdę bolesne, ponieważ analitycy twierdzą, że postawienie Pekinu na pierwiastki ziem rzadkich może przynieść odwrotny skutek | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Administracja Trumpa upiera się, że ma przewagę, gdy na nowo zaostrzyły się tarcia handlowe z Pekinem w związku z szeroko zakrojoną kontrolą eksportu metali ziem rzadkich.

Chociaż początkową reakcją prezydenta Donalda Trumpa było ogłoszenie dodatkowych 100% ograniczeń taryfowych i oprogramowania nałożonych na Chiny, które kontrolują ponad 90% przetwarzanych na świecie metali ziem rzadkich i magnesów z metali ziem rzadkich, wcześniej wspominał o bardziej rygorystycznych środkach, które mogą wejść w życie.

„Ale Stany Zjednoczone mają także pozycję monopolistyczną, znacznie silniejszą i bardziej dalekosiężną niż Chiny” – ostrzegł w publikacji Truth Social przed wprowadzeniem środków celnych. „Po prostu nie zdecydowałem się ich użyć. AŻ DO TERAZ nigdy nie było powodu!”

Od tego czasu Trump złagodził swoją retorykę, a nawet przyznał, że planowane przez niego cła nie są trwałe, podczas gdy Wall Street odrzuciła jego groźby jako próbę uzyskania przewagi w negocjacjach i kolejnej szansy dla handlu „TACO”.

Jednocześnie Biały Dom poinformował, że planowane spotkanie Trumpa z prezydentem Chin Xi Jinpingiem odbędzie się jeszcze w tym miesiącu na marginesie regionalnej konferencji gospodarczej w Korei Południowej.

Mimo to chińskie ograniczenia dotyczące metali ziem rzadkich zaskoczyły niektórych przeciwników, którzy stwierdzili, że mogą „zakazać każdemu krajowi na Ziemi udziału w nowoczesnej gospodarce”, biorąc pod uwagę znaczenie minerałów dla szerokiego zakresu technologii.

Po bliższej analizie Capital Economics stwierdziło, że polityka Pekinu ma w rzeczywistości bardziej ograniczony zakres, niż początkowo obawiano się. Jednak główny ekonomista Chin Julian Evans-Pritchard i chińska ekonomistka Leah Fahy napisali w poniedziałkowej notatce, że Chiny również chcą poprawić swoją pozycję negocjacyjną i prawdopodobnie są sfrustrowane faktem, że Stany Zjednoczone nie wydają się zainteresowane dalszym obniżaniem ceł.

„Bez względu na motywację, ostatnie działania Chin były nieco ryzykowne i istnieje ryzyko, że mogą przynieść odwrotny skutek” – napisali.

Wymienili także sposoby, w jakie Stany Zjednoczone mogłyby nasilić odwet i spowodować jeszcze większe zakłócenia w chińskiej gospodarce.

Na przykład Stany Zjednoczone mogłyby wykorzystać swoją kontrolę nad znaczną częścią łańcucha dostaw lotnictwa komercyjnego, blokując eksport kluczowych komponentów, a nawet całych samolotów.

Ponadto według Capital Economics około 90% laptopów i komputerów stacjonarnych w Chinach nadal korzysta z systemu operacyjnego Windows. Trump może zmusić Microsoft do zaprzestania sprzedaży i aktualizacji w Chinach, co ostatecznie doprowadzi do niezałatania luk w zabezpieczeniach.

„Istnieją krajowe alternatywy, ale doświadczenie Huawei sugeruje, że taka zmiana zmniejszyłaby globalną atrakcyjność urządzeń mobilnych chińskiej marki” – stwierdzili Evans-Pritchard i Fahy. „Być może największym problemem Chin jest oprogramowanie wykorzystywane w zaawansowanej produkcji: na przykład zachodnie firmy kontrolują ponad 70% chińskiego rynku oprogramowania do projektowania chipów”.

Tymczasem Trump może zadać kolejny cios chińskim firmom technologicznym i producentom, rozszerzając kontrolę eksportu. Dzieje się tak dlatego, że Chiny w dalszym ciągu w dużym stopniu polegają na chipach i narzędziach do ich wytwarzania produkowanych przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników, mimo że najbardziej zaawansowane technologie podlegają już rygorystycznym limitom eksportowym.

Do tego dochodzi amerykańska dominacja w światowych finansach i ich infrastrukturze. Evans-Pritchard i Fahy zauważyli, że Trump mógłby nałożyć sankcje na więcej chińskich firm, zamrażając ich aktywa denominowane w dolarach i ograniczając dostęp do systemu płatności SWIFT.

Waszyngton mógłby także zmusić swoich sojuszników do uderzenia w Chiny własnymi ograniczeniami handlowymi, odmawiając eksporterom możliwości zrównoważenia zmniejszonych dostaw do Stanów Zjednoczonych i jeszcze bardziej izolując Chiny od gospodarek rozwiniętych. W rzeczywistości Meksyk zaproponował już cła w wysokości do 50% na niektóre produkty z Chin i kilku innych krajów azjatyckich.

„Jastrzębi doradcy po obu stronach Pacyfiku bez wątpienia wykorzystają obecny spór jako okazję do podjęcia próby osiągnięcia głębszego oddzielenia stosunków między Stanami Zjednoczonymi a Chinami” – stwierdziło Capital Economics. „W najlepszym przypadku możemy powrócić do niełatwego rozejmu handlowego, który obowiązywał do tej pory. W najgorszym przypadku Chiny mogą zostać odizolowane od zachodnich rynków i technologii w jeszcze większym stopniu niż obecnie”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł