Tuesday, March 17, 2026

Po 93 latach i 25-godzinnej obstrukcji Waszyngton wreszcie ma podatek dochodowy, a miliarderzy pakują walizki | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Po wyczerpującej 25-godzinnej debacie w Izbie Reprezentantów, zakończonej niemal spektakularną obstrukcją w postaci ponad 80 poprawek Republikanów mających zablokować prace nad ustawą, Waszyngton przeszedł w tym tygodniu do historii uchwaleniem ustawy podatkowej dla milionerów, która stworzyłaby pierwszy podatek dochodowy w historii stanu.

9 marca ustawodawcy zatwierdzili podatek w wysokości 9,9% od dochodów osobistych powyżej 1 miliona dolarów rocznie, co będzie pierwszym w stanie wolnym od podatku. Ostateczne głosowanie wyniosło 52 do 46 i było najdłuższą debatą w historii Waszyngtonu, znacznie przekraczającą poprzedni rekord wynoszący dziewięć godzin.

„Wiedzieliśmy, że będzie to dość znaczący wysiłek” – powiedziała Fortune republikanka Brianna Thomas, demokratka, która poparła to rozwiązanie. „Mamy przed sobą 93 lata precedensu, za nami, wokół nas przez cały czas w rozmowie na temat podatku dochodowego”.

Waszyngton był jednym z dziewięciu stanów nieobjętych podatkiem dochodowym i działa w oparciu o zasadniczo tę samą strukturę podatkową (opartą wyłącznie na podatkach od sprzedaży i działalności gospodarczej), odkąd na początku XX wieku opierał się na gospodarce rolnej, drzewnej i żeglugowej. Waszyngton ostatni raz głosował nad podatkiem dochodowym w 1932 r., kiedy to uchwalono większością głosów, by rok później zostać unieważniony przez stanowy Sąd Najwyższy na tej podstawie, że dochód jest klasyfikowany jako majątek zgodnie z konstytucją stanową, co wymaga jednolitego systemu podatkowego. W 2010 roku ustawodawcy stanowi próbowali wprowadzić kolejny podatek dochodowy, ale nawet nie zbliżył się do jego uchwalenia.

Dla Thomasa ekonomia po prostu wyprzedziła kod. Waszyngton stał się obecnie domem dla wielomiliardowych organizacji globalnych, takich jak Amazon, Microsoft i Boeing, i stoi przed przewidywanym deficytem budżetowym w wysokości od 10 do 12 miliardów dolarów w ciągu najbliższych czterech lat.

„Stan Waszyngton został pierwotnie zbudowany w oparciu o gospodarkę rolną i drzewną” – powiedział. „Nadal mamy kodeks podatkowy oparty na jabłkach i wiśniach, jednocześnie budując wiodącą na świecie technologię pod każdym względem”.

Rezultatem jest struktura podatkowa, którą ekonomiści konsekwentnie zaliczają do najbardziej regresywnych w kraju. Według Instytutu ds. Podatków i Polityki Gospodarczej 1% najlepiej zarabiających w Waszyngtonie płaci zaledwie 4,1% swoich dochodów w postaci podatków stanowych i lokalnych. Dolne 20% płaci jednak 13,8%.

„Mamy więcej milionerów i miliarderów niż kiedykolwiek, a oni płacą faktycznie 4% stawkę podatku” – powiedział Thomas. „Tymczasem pracownicy płacą 11% swoich dochodów, a osoby o niższych dochodach płacą 14%. Czy nie jest niesprawiedliwe, że ci, którzy mają więcej, płacą mniej, a ci, którzy mają mniej, proporcjonalnie więcej?”

Ustawa nakłada 9,9% podatek od dochodów osobistych przekraczających 1 milion dolarów rocznie i dotyczy około 21 000 podatników, czyli mniej niż 1% populacji Waszyngtonu, i oczekuje się, że po wejściu w życie w 2029 r. będzie generować od 3,5 do 4 miliardów dolarów rocznie. Obejmuje także ulgi podatkowe dla wszystkich pozostałych osób: zwolnienia z podatku od sprzedaży pieluszek, bezpłatnych leków dostępnych bez recepty i produktów do higieny osobistej, a także rozszerzoną ulgę podatkową dla pracujących rodzin.

Przejście nie było czyste. Izba rozpatrzyła 81 poprawek w 25 godzin, a Demokraci pracowali nad sprowadzeniem własnych członków.

„Po stronie Demokratów nie było jednolitej zgody na projekt ustawy” – powiedział Thomas Fortune.

Następnie Senat przyjął równoczesne głosowanie 27 do 21 (w rozmowie z Fortune przed głosowaniem w Senacie Thomas zażartował, że 25 godzin debaty prawdopodobnie zapobiegnie podobnym wpadkom w Senacie: „Senat się zgodzi, ponieważ nie chce toczyć 25-godzinnej bitwy. Po prostu nie tak działa Senat”). Ustawa trafia teraz do gubernatora Boba Fergusona, który zasygnalizował, że ją podpisze.

Thomas jednak był ostrożny w kwestii tego, co naprawdę oznacza zwycięstwo.

„Musimy dać temu spokój” – powiedział. „Musimy ponownie przejść przez naszą własną ocenę Sądu Najwyższego i nadal musi ona zostać poddana głosowaniu obywateli. Jeszcze wiele mil przed nami, zanim stanie się to naprawdę obowiązującym prawem”.

Waszyngton pobiera podatek od milionerów, inni naciskają na miliarderów

Ustawa Waszyngtonu jest jak dotąd najbardziej konkretnym krokiem w szerszym ogólnokrajowym dążeniu do opodatkowania ekstremalnego bogactwa. Niedawno senator Bernie Sanders (I-Vt.) i poseł Ro Khanna (ze stanu Kalifornia) wprowadzili ustawę „Make Billionaires Pay Your Fair Share Act”, proponowaną stawkę 5% rocznego podatku od majątku nałożonego na około 938 Amerykanów, których majątek netto przekracza 1 miliard dolarów, a grupa Sanders twierdzi, że łącznie posiada 8,2 biliona dolarów. W pierwszym roku dochody umożliwiłyby sfinansowanie jednorazowego czeku na kwotę 3000 dolarów dla gospodarstw domowych zarabiających 150 000 dolarów lub mniej; W przyszłości skupi się na Medicaid, wynagrodzeniach nauczycieli i kosztach opieki nad dziećmi. Sanders przewiduje, że w ciągu pierwszej dekady projekt ustawy wygeneruje 4,4 biliona dolarów.

Podobnie w Kalifornii związek wprowadził ustawę o podatku od miliarderów z 2026 r., inicjatywę w ramach głosowania, która nakładałaby zryczałtowany podatek w wysokości 5% na mieszkańców, których majątek netto przekracza 1 miliard dolarów. Jeśli zostanie zatwierdzony, może wygenerować jednorazowe dochody w wysokości około 100 miliardów dolarów przeznaczone na opiekę zdrowotną i pomoc żywnościową.

„Ci, którzy mają więcej niż kiedykolwiek” – powiedział Thomas. „Nieposiadający mają mniej niż kiedykolwiek. To po prostu nie będzie trwałe dla zwykłych ludzi”.

Niemal natychmiast po przyjęciu ustawy miliarder, założyciel Starbucks Howard Schultz ogłosił, że zamienia Seattle na Miami, gdzie niedawno zapłacił za penthouse 44 miliony dolarów. Chociaż nie potwierdził, że przyjęcie ustawy jest powodem jego odejścia, Schultz, mający 6,6 miliarda dolarów, napisał na LinkedIn, że ma nadzieję, że Waszyngton „pozostanie miejscem rozkwitu biznesu i przedsiębiorczości”.

Nie jest też pierwszym, który opuścił Waszyngton. Założyciel Amazona, Jeff Bezos, podobnie przeniósł się do Miami w 2023 r., co kosztowało stan około 954 mln dolarów wpływów podatkowych tylko w 2024 r. Kiedy Bezos sprzedał w tym roku 50 milionów akcji Amazona na Florydzie, zaoszczędził około 610 milionów dolarów na podatkach stanowych, nie będąc już rezydentem Waszyngtonu.

Pomimo odejścia Schultza Thomas pozostał niewzruszony. „Z pewnością mam nadzieję, że Waszyngton jest dla kogoś czymś więcej niż arkuszem kalkulacyjnym lub zestawieniem” – powiedział. „Dla mnie nie jest to problem matematyczny. To problem polityczny wynikający z faktu, że zależy mi na mojej społeczności”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł