Saturday, February 21, 2026

Problem zadłużenia Stanów Zjednoczonych pogorszył się o 2 biliony dolarów w związku z orzeczeniem Sądu Najwyższego w sprawie ceł | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

W piątek Sąd Najwyższy orzekł, że duża część ceł nałożonych przez administrację Trumpa jest niezgodna z konstytucją. Może to uszczęśliwić przeciętnego amerykańskiego konsumenta, ale decyzja ta może oznaczać utratę dochodów rządowych w wysokości bilionów dolarów w ciągu następnej dekady i ostatecznie odbić się na stabilności fiskalnej kraju.

Jedną z grup, która nie była tak zadowolona, ​​był Komitet ds. Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego (CRFB), bezpartyjna organizacja skupiająca się na stabilności finansów publicznych. Choć wielu ludzi, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i za granicą, sprzeciwiało się charakterystycznej polityce handlowej Trumpa, jego system taryfowy wygenerował już miliardowe dochody rządu, a kolejne biliony zostały dodane do ksiąg podatkowych do końca kadencji Trumpa i później. Prognozowane dochody wyparowały w piątek, w wyniku czego i tak już ponure perspektywy fiskalne Ameryki nagle uległy dalszemu pogorszeniu.

„Wraz z dzisiejszym orzeczeniem Sądu Najwyższego potwierdzającym niezgodność z prawem nadzwyczajnych ceł wprowadzonych przez prezydenta Trumpa, kraj wpadnie w dziurę o około 2 biliony dolarów” – stwierdziła w oświadczeniu Maya MacGuineas, prezes CRFB. „Jesteśmy w przygnębiającej sytuacji budżetowej, która właśnie się pogorszyła”.

Kraj od lat nie jest w stanie kontrolować swojego zadłużenia. Ustawodawcy i prezydenci obu partii nie chcą znacząco podnosić podatków ani ograniczać niezbędnych wydatków, co pomogłoby zrównoważyć budżet. Na początku tego miesiąca bezpartyjne Biuro Budżetowe Kongresu przewidywało, że dług publiczny jako procent PKB, obecnie wynoszący około 100%, wzrośnie do 120% w ciągu 10 lat. Wraz ze wzrostem obciążenia rosną także odsetki potrzebne do spłaty zadłużenia. Wszystko to grozi wyparciem innych wydatków i ograniczeniem zdolności rządu do przenoszenia pieniędzy i reagowania na nieoczekiwane kryzysy.

Związać koniec z końcem

Szacunki te zakładały jednak utrzymanie obecnej polityki. Na początku tygodnia CRFB opublikowała analizę przedstawiającą koszty zniesienia ceł Trumpa, stwierdzając, że utracone dochody będą jednym z czynników przyczyniających się do powstania znacznie gorszego „scenariusza alternatywnego”, w którym zadłużenie jako procent PKB wzrośnie do 131% do 2036 r. w porównaniu z podstawową prognozą wynoszącą 120%. Spowodowałoby to wzrost płatności odsetek o prawie 1 bilion dolarów do końca dekady, grożąc przyćmieniem wydatków na wszystko, od ubezpieczeń społecznych po infrastrukturę transportową.

CRFB zaleciła Kongresowi pilne znalezienie sposobu na naprawienie utraty dochodów z ceł poprzez zatwierdzenie taryf zastępczych lub znalezienie alternatywnego sposobu na zrekompensowanie strat. W zeszłym roku, gdy Sąd Najwyższy miał rozpocząć rozpatrywanie argumentów na temat legalności nadzwyczajnych ceł Trumpa, organizacja wymieniła szereg opcji, które ustawodawca może rozważyć.

Niektóre z nich opierały się na długotrwałych przepisach, takich jak zmniejszenie obniżek podatków lub ograniczenie wydatków. Obejmuje to koszty, które mają towarzyszyć ogromnej ustawie Trumpa „Jedna wielka piękna ustawa”, która sama w sobie może zwiększyć deficyt w wysokości aż do 4 bilionów dolarów w ciągu następnej dekady.

Inne mechanizmy były bardziej nowatorskie. Jedną z opcji było zastąpienie ceł podatkiem korygującym na granicy, zasadniczo wersją podatku od wartości dodanej, czyli VAT, od towarów, które większość krajów na świecie pobiera w jakiejś formie. Chociaż cła selektywnie penalizują określone produkty importowane z zagranicy, podatki VAT traktują wszystkie produkty jednakowo i zwykle mają neutralny wpływ na handel.

Innym sposobem byłoby po prostu zastąpienie taryf innymi taryfami. Aby wprowadzić cła w ten sposób, Trump może nadal powołać się na względy bezpieczeństwa narodowego lub zakłócenia rynku. Jednak w przeciwieństwie do jego „nadzwyczajnych” środków, które właśnie zostały odrzucone, zatwierdzenie tych barier prawdopodobnie wymagałoby długich procedur obejmujących dochodzenia i raporty dla Kongresu.

Słaby słuch Trumpa

Jednak nawet bez cięższej pracy biurokratycznej amerykańscy konsumenci mogliby nie być skłonni rozważyć wznowienia radykalnych ceł Trumpa. Z opublikowanego w tym tygodniu sondażu Council on Foreign Relations wynika, że ​​prawie dwie trzecie Amerykanów twierdzi, że cła sprawiają, że ich codzienne życie staje się mniej przystępne cenowo, w tym większość osób, które głosowały na Trumpa w 2024 r.

Firmy prawdopodobnie również będą protestować. W oświadczeniu popierającym orzeczenie Sądu Najwyższego Amerykańska Izba Handlowa wezwała administrację Trumpa, aby „wykorzystała tę okazję do zresetowania ogólnej polityki taryfowej w sposób, który prowadzi do większego wzrostu gospodarczego, wyższych wzrostów płac dla pracowników i niższych kosztów dla rodzin”. I oczywiście małe przedsiębiorstwa jako pierwsze złożyły pozew przeciwko administracji, kwestionując legalność stosowanego przez nią w zeszłym roku systemu taryfowego.

Choć wielu Amerykanów może w tym tygodniu świętować ograniczenie protekcjonistycznej polityki handlowej Trumpa, perspektywy fiskalne kraju nadal się pogarszają. Zdaniem MacGuineasa z CRFB najważniejsze jest to, że Stany Zjednoczone rozpaczliwie potrzebują gotówki lub oszczędności, aby załatać swój ogromny deficyt. I w tej chwili nic nie zyskuje z żadnej z tych rzeczy.

„Potrzebujemy, aby Waszyngton przedstawił program rzeczywistego rozwiązania problemu zadłużenia. Oznacza to ograniczenie wydatków, zwiększenie dochodów, zmniejszenie kosztów opieki zdrowotnej i zabezpieczenie naszych funduszy powierniczych” – powiedział. „Bez względu na to, co myślisz o samych cłach, kraj potrzebuje tych 2 bilionów dolarów na poprawę podatków, a całość powinna zostać przeznaczona na redukcję deficytu”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł