Źródło obrazu: Getty Images
Akcje spółki FTSE o małej kapitalizacji Filtronic (LSE: FTC) przeżywają obecnie boom. Dzieje się tak dlatego, że jest to sposób na poruszenie modnej obecnie tematyki kosmicznej. Myślę, że rok 2026 może być ważnym rokiem dla akcji notowanych na AIM.
Oto trzy powody, dla których jestem optymistą.
Kosmos: świetny temat na inwestycję?
Przestrzeń kosmiczna może potencjalnie stać się głównym tematem inwestycji w 2026 r. Ponieważ pierwsza oferta publiczna (IPO) kosmicznej spółki SpaceX Elona Muska prawdopodobnie odbędzie się w którymś momencie roku (może to być jedna z największych IPO wszechczasów), temat ten prawdopodobnie wzbudzi duże zainteresowanie inwestorów.
Może to wzbudzić zainteresowanie akcjami Filtronic. Ponieważ ta firma, która specjalizuje się w rozwiązaniach komunikacji bezprzewodowej, odniosła ogromny sukces, dostarczając firmie SpaceX półprzewodnikowe wzmacniacze mocy w paśmie E (SSPA) i produkty GaN w paśmie E.
Osiągnęła także porozumienia z innymi firmami kosmicznymi. Na przykład w listopadzie ogłosiła zawarcie kontraktu o wartości 7 mln euro z głównym europejskim producentem branży lotniczej i kosmicznej na dostawę produktów na potrzeby dużego programu konstelacji satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej.
W wyniku tych transakcji przychody spółki rosną. Oczekuje się, że przychody za rok kończący się 31 maja 2026 r. wyniosą około 55 mln funtów, w porównaniu z 16 mln funtów trzy lata wcześniej.
Warto zaznaczyć, że choć tematyka kosmiczna ma charakter nieco spekulacyjny (jest jeszcze w powijakach), to kryje w sobie spory potencjał. Według analityków McKinsey do 2035 roku przemysł kosmiczny może być wart 1,8 biliona dolarów.
Zwycięskie oferty obronne Filtronic
Kolejnym powodem, dla którego jestem optymistycznie nastawiony do Filtronic, jest fakt, że firma odnosi sukcesy w szybko rozwijającym się przemyśle obronnym. Na przykład w grudniu ogłosiła zawarcie umowy z dużą europejską firmą z branży obronnej na dostawę wysokowydajnych komponentów do programu czujników elektronicznych.
Całkowita wartość kontraktu ma wynieść 11 milionów funtów. „To ostatnie zwycięstwo pogłębia nasze zaangażowanie na rzecz kluczowego europejskiego klienta z branży obronnej i wzmacnia pozycję Filtronic w sektorze obronności, rynku rozwijającym się dla grupy”, powiedział wówczas dyrektor naczelny Nat Edington.
Solidne finanse
Innym powodem, dla którego podoba mi się wygląd Filtronic, jest to, że w przeciwieństwie do wielu innych spółek kosmicznych, ma dobre wyniki finansowe. Szybko rosną nie tylko przychody, ale także zyski.
Oczekuje się, że zysk netto w tym roku finansowym wyniesie 7,3 mln dolarów. Dla porównania, trzy lata wcześniej zysk netto wyniósł około 0,5 miliona funtów.
Spółka posiada także mocny bilans. Pod koniec listopada w księgach znajdowało się 10,5 miliona funtów w gotówce. Jeśli chodzi o wycenę, jest ona wysoka, ale nie jest wygórowana, biorąc pod uwagę długoterminowy potencjał wzrostu. Obecnie terminowy wskaźnik ceny do zysków (P/E) wynosi około 48.
Biorąc pod uwagę jego charakterystykę finansową, akcje te mogą przyciągnąć bardziej niechętnych do ryzyka inwestorów instytucjonalnych, którzy chcą zyskać ekspozycję na rynki kosmiczne i obronne.
Inwestycja rozwojowa do rozważenia
Oczywiście z takimi akcjami wiąże się wiele zagrożeń. Nie można ignorować spowolnienia w transakcjach: jeśli nie dojdzie do nich w 2026 r., cena akcji może spaść.
Ogólnie jednak jestem optymistycznie nastawiony do brytyjskich spółek kosmicznych o małej kapitalizacji. Myślę, że warto to rozważyć jako inwestycję rozwojową.

