Sunday, February 22, 2026

Rekruter ujawnia zepsutą etykietę rozmowy kwalifikacyjnej Zoom: szlafroki, joga i outsourcing myślenia do sztucznej inteligencji | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

We współczesnej dobie zdalnego zatrudniania wirtualna rozmowa kwalifikacyjna stała się dzikim zachodem nieprofesjonalizmu i skrótów opartych na sztucznej inteligencji. Według Sary Nibler, rekruterki Redballoon, która obsadza kandydatów na różne stanowiska, od produkcji po media, osoby poszukujące pracy coraz częściej mylą wygodę Zoom z wymówką do porzucenia podstawowej etykiety zawodowej. Od kandydatów noszących szlafroki po tych, którzy zlecają swoje krytyczne myślenie sztucznej inteligencji – wirtualny proces rekrutacji stoi w obliczu kryzysu nieformalnego.

Nibler, która współpracowała z ponad 80 organizacjami, w tym małymi firmami, organizacjami non-profit posiadającymi status 501(c)(3) i większymi firmami z różnych branż, osobiście przeprowadza ponad 600 wywiadów rocznie. Roześmiała się, opowiadając o niektórych rzeczach, które widziała, jak powiedziała Fortune w niedawnej rozmowie.

„Rozmawiałem z panem, który, jak sądzę, chciał być bardzo przygotowany na rozmowę” – powiedział Nibler, „ale był, wiecie, świeżo po wyjściu spod prysznica, miał jeszcze mokre włosy i rozpiętą koszulę”. Nibler stwierdził, że zaklasyfikowałby to jako sytuację podobną do sytuacji, w której rozmówca ma na sobie szlafrok, choć technicznie rzecz biorąc, jego kolega przeprowadził rozmowę kwalifikacyjną z kandydatem w szlafroku.

Nibler stwierdził, że inny kandydat, tym razem na wysokie stanowisko, za bardzo się starał. „Miała komputer ustawiony na blacie kuchennym i przez cały wywiad ćwiczyła jogę”. Nibler stwierdziła, że ​​być może zrobiono to, aby wyglądać swobodnie, nie jest pewna, ale „po prostu nie odpowiadało to temu, co chciałby widzieć pracodawca”.

„Ze względu na nieformalny charakter rozmowy na Zoomie ludzie tak naprawdę nie wiedzą, jak podejść do niej jak do rozmowy kwalifikacyjnej” – wyjaśnił. Nieformalne podejście do wirtualnych rozmów kwalifikacyjnych to nie tylko wybór garderoby; rozciąga się to na dziwną wielozadaniowość. Na przykład miał miejsce przypadek, w którym osoba poszukująca pracy ubiegająca się o stanowisko podstawowe zabrała osobę przeprowadzającą rozmowę kwalifikacyjną na wycieczkę do Walmartu, przeszła między półkami, zapłaciła w kasie samoobsługowej, a na koniec wsiadła do samochodu i kontynuowała rozmowę kwalifikacyjną. Nibler stwierdziła, że ​​uważa, że ​​jest zajęty i próbuje dopasować rozmowę kwalifikacyjną do swojego życia, i że faktycznie poleciła go na to stanowisko, ale ogólnie nie poleca kandydatów, którzy są „tak zwyczajni”. Powiedział, że w wielu wywiadach ludzie trzymają telefony na kolanach, przez co rekruterzy patrzą na podstawę ich podbródków lub pod innym niewygodnym kątem.

Początkowo wydawało się, że te naruszenia etykiety dotyczą jedynie początkujących kandydatów, ale po kilku latach pracy w Redballoon Nibler stwierdził, że widzi obecnie trend rozszerzający się i obejmujący doświadczonych osób poszukujących pracy. „Widzimy, że coraz więcej osób po prostu nie rozumie, czego się od nich wymaga, gdy przychodzą na rozmowę” – zauważył. Podobnie jest w przypadku wpływu sztucznej inteligencji na proces aplikowania o pracę.

Element AI

Jednak szlafroki i psy z głową w dół to tylko połowa problemu. Rozwój sztucznej inteligencji spowodował nowy poziom komplikacji w procesie rekrutacji. Kierując się „lękiem przed sztuczną inteligencją”, wielu kandydatów próbuje wykorzystać technologię, aby zyskać przewagę, tylko po to, by sabotować własne szanse. „Myślę, że niepokój związany ze sztuczną inteligencją może prowadzić do niepewności i myślę, że to wcale im nie pomoże, szczerze mówiąc, podczas wywiadu” – powiedział Nibler. Powiedział, że podczas wirtualnych rozmów kwalifikacyjnych na żywo rekruterzy coraz częściej widzą kandydatów czytających informacje bezpośrednio z ekranów, opierając się całkowicie na sztucznej inteligencji w celu generowania odpowiedzi.

„Myślę, że ludzie powinni poświęcić czas na przesłanie swojego CV w sposób nie brzmiący jak sztuczna inteligencja” – powiedział Nibler. A jeśli chodzi o list motywacyjny, nalegał na ludzkie podejście. „Osoby ubiegające się o pracę myślą, że ludzie nie czytają listu motywacyjnego, ale myślę, że to kolejny sposób na wyróżnienie się w świecie sztucznej inteligencji i rezygnacja z wykorzystywania sztucznej inteligencji w liście motywacyjnym”. Powiedział, że jest to „dość oczywiste”, gdy list motywacyjny został napisany przy użyciu sztucznej inteligencji, zwłaszcza gdy kandydaci zapominają zmienić nazwę firmy w szablonie, którego używali. Generalnie jednak jest to „prawie dokładnie taka sama liczba akapitów, krótki pierwszy akapit, trzy akapity, jeden akapit na końcu. I może są różne smaczki, różne tony, ale prawie identyczne”.

Nibler wspomniał także o niepokojącej erozji umiejętności twardych. Rekruter zauważył, że starsi programiści mieli ostatnio trudności z przejściem testu umiejętności w określonym czasie, który poprzednie kohorty z łatwością ukończyły, wyłącznie dlatego, że nowi kandydaci za bardzo przyzwyczaili się do polegania na asystentach AI i drugich pilotach przy kodowaniu.

Pomimo tych wyzwań rekruter przestrzegł pracodawców, aby nie zwalczali ognia ogniem. Zdecydowanie doradził firmom, aby nie korzystały ze sztucznej inteligencji do weryfikacji CV, zauważając, że algorytmy często pomijają niekonwencjonalne talenty o wysokim potencjale. Przypomniała sobie niedawną rozmowę z właścicielem małej firmy na temat zaryzykowania kogoś, kto nie ma wykształcenia wyższego, ale ten kandydat był „mistrzem szachowym”, który spędził kilka lat na budowaniu swojej kariery, studiując szachy i rywalizując w szachach. „To było fantastyczne zatrudnienie. Sztuczna inteligencja wyrzuciłaby to CV” i byłaby to strata dla firmy.

W miarę jak trwa przeciąganie liny między kandydatami pragnącymi zdalnej elastyczności a firmami pragnącymi powrotu do biura, rekruter uważa, że ​​młodszemu pokoleniu brakuje krytycznego mentoringu. Nie mając doświadczenia w staniu ramię w ramię ze starszymi kolegami, martwi się degradacją umiejętności krytycznego myślenia, zwłaszcza gdy sztuczna inteligencja oferuje tak wiele skrótów na wczesnym etapie. Ostatecznie jego rada dla osób poszukujących pracy poruszających się po tym podzielonym krajobrazie jest zaskakująco prosta: „Bądź szczery”, ubieraj się czysto i schludnie i daj z siebie wszystko.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł