Prezydent Donald Trump wychwalał dostęp USA do wenezuelskiej ropy po obaleniu Nicolása Maduro, ale sekretarz stanu Marco Rubio zasygnalizował inne priorytety polityki zagranicznej.
Trump powiedział, że amerykańskie koncerny naftowe zainwestują miliardy dolarów w odbudowę infrastruktury energetycznej kraju po latach złego zarządzania, które ograniczyło wydobycie, mimo że Wenezuela ma największe potwierdzone rezerwy ropy na świecie.
„Będziemy obecni w Wenezueli, jeśli chodzi o ropę naftową” – powiedział reporterom w sobotę. „Wydobędziemy z ziemi ogromną ilość bogactwa”.
W niedzielnym wywiadzie dla stacji NBC Meet the Press z Kristen Welker Rubio został zapytany, dlaczego Stany Zjednoczone muszą przejąć przemysł naftowy Wenezueli.
„Nie potrzebujemy wenezuelskiej ropy. Mamy dużo ropy w Stanach Zjednoczonych. Nie pozwolimy, aby przemysł naftowy w Wenezueli był kontrolowany przez przeciwników Stanów Zjednoczonych” – odpowiedział, wymieniając Rosję, Chiny i Iran.
„To jest półkula zachodnia. Tutaj żyjemy. I nie pozwolimy, aby półkula zachodnia była bazą operacyjną dla adwersarzy, konkurentów i rywali Stanów Zjednoczonych, po prostu”.
Rubio powiedział także, że Stany Zjednoczone chcą, aby bogactwo naftowe Wenezueli przynosiło korzyści obywatelom. Dodał, że podczas rządów Maduro reżim i jego kumple wzbogacili się w ropę, przyczyniając się do załamania gospodarczego i masowego exodusu ludzi z kraju.
Tymczasem Stany Zjednoczone pozostawiły na miejscu najważniejszych poruczników Maduro, a Trump zasugerował, że tymczasowy prezydent Wenezueli Delcy Rodríguez wykona rozkazy Stanów Zjednoczonych.
Jeśli jednak obecni przywódcy kraju nie będą współpracować, Trump pozostawił otwartą możliwość wysłania amerykańskich wojsk lądowych do Wenezueli.
Zapytany w osobnym wywiadzie dla Face the Nation stacji CBS, czy nie ma planu okupacji Wenezueli przez Stany Zjednoczone, Rubio nie chciał tego wykluczyć.
„Cóż, myślę, że przede wszystkim prezydent zawsze ma swobodę wyboru we wszystkim i we wszystkich tych sprawach” – powiedział. „Z pewnością ma zdolność i prawo, zgodnie z Konstytucją Stanów Zjednoczonych, do działania przeciwko bezpośrednim i pilnym zagrożeniom dla kraju”.
Na razie siły amerykańskie pozostają w regionie w wysokim stanie gotowości, powiedział w sobotę przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine. Trump powiedział także, że amerykańskie sankcje na wenezuelską ropę naftową pozostaną utrzymane.
Rubio wyjaśnił, że sankcje mają na celu „paraliż tej części sposobu, w jaki reżim generuje dochody”. Odrzucił także obawy dotyczące żołnierzy na miejscu i nazwał je „obsesją”.
Trump „nie wydaje się, że zamierza publicznie wykluczyć opcje dostępne dla Stanów Zjednoczonych, chociaż obecnie nie widać czegoś takiego” – dodał Rubio. „Teraz obserwujemy kwarantannę naftową, która pozwala nam wywierać ogromny wpływ na to, co będzie dalej”.
Ta historia pierwotnie ukazała się na Fortune.com.

