Źródło obrazu: Getty Images
Cena akcji Greggs (LSE:GRG) w ciągu ostatnich dwóch lat rozczarowała wielu inwestorów detalicznych. W latach do września 2024 r. akcje spółki zyskiwały dość równomiernie i zakładam, że inwestorów detalicznych zainteresowała znana im spółka i jej dynamika.
Tym, co mnie wtedy zaskoczyło i nadal zaskakuje, jest to, że analitycy instytucjonalni również byli bardzo optymistyczni. Uwaga, spoiler, mylili się.
Na szczęście z tej historii możemy wyciągnąć wiele lekcji. Przyjrzyjmy się bliżej.
Analitycy instytucjonalni mogą się bardzo mylić
Często zobaczysz nagłówek w stylu „JPMorgan podnosi cenę docelową Greggsa”. Szczerze mówiąc, nie jestem pewien, czy Greggs jest w zasięgu JPMorgan… ale rozumiesz, o co chodzi. Duże banki inwestycyjne posiadają analityków, którzy przeprowadzają badania spółek notowanych na giełdzie.
Badania te często mogą poruszyć rynek. Innymi słowy, jeśli bank ma dobre rzeczy do powiedzenia na temat firmy, cena akcji zwykle rośnie w ciągu kilku godzin po opublikowaniu wyników badania.
Jednak analitycy instytucjonalni mogą się bardzo mylić. Należy pamiętać, że to nie bank jako całość decyduje o podwyższeniu lub obniżeniu ceny docelowej. Może to być po prostu analityk i jego menadżer.
A to może prowadzić do dość nietypowych pozycji. Na przykład Jay Goldberg, starszy analityk w Seaport Global Securities, był niesamowicie niedźwiedzi w stosunku do Nvidii. Wyróżnia się spośród ponad 80 analityków zajmujących się akcjami tym, że zazwyczaj jako jedyny utrzymuje negatywną pozycję.
Tak czy inaczej… jaki to ma związek z Greggsem? Cóż, zawsze mnie zaskakiwało to, że 12 do 15 analityków zajmujących się Greggsem ogółem było optymistycznie nastawionych do akcji, mimo że wycena była absurdalna jak na producenta bułek.
We wrześniu 2024 r., kiedy akcje spółki osiągały szczyt, analitycy wspólnie utrzymali rekomendację Kupuj, a cena docelowa akcji wyniosła 33 funty. W tamtym czasie kurs akcji był blisko ceny docelowej, ale dziś jest bliższy 15,30 GBP. Analitycy powoli, ale konsekwentnie obniżyli cel, przy średniej wynoszącej obecnie 17,06 GBP.
Jak oni wspólnie tak bardzo się pomylili? Trudno powiedzieć. Możemy jednak wywnioskować, że docelowe ceny akcji mają jedynie charakter orientacyjny.
Zbliża się do wartości godziwej
Kiedy Greggs był notowany po cenie około 33 funtów za akcję, przy 24-krotnym zysku forwardowym przy rosnącym zadłużeniu i ograniczonym wzroście sprzedaży porównywalnej, uznałem, że wycena jest absurdalna.
A teraz, gdy zbliżamy się do 15 funtów, myślę, że wycena wyraźnie lepiej odzwierciedla stan firmy. Kontekst operacyjny nie zmienił się znacząco, ale nie sądzę, żeby było się czym ekscytować.
Obecnie jej notowania wynoszą około 12-krotność zysków z transakcji terminowych, co wydaje się całkiem uczciwe jak na spółkę, która prawdopodobnie zapewni mniej niż 5% wzrostu zysków w ciągu następnego roku. Stopa dywidendy wynosi około 4,5%, chociaż pokrycie jest niskie. Dług netto również znacząco wzrósł.
Osobiście nadal uważam, że są lepsze opcje. Przyznaję jednak, że dzisiaj ocena jest dużo bardziej sprawiedliwa. Niektórzy mogą uznać to za warte rozważenia.

