Źródło obrazu: Getty Images
Dzisiaj (13 listopada) o godzinie 9:00 cena akcji Burberry Group (LSE:BRBY) wzrosła o 4%. Następuje to po publikacji wyników luksusowej marki modowej za 26 tygodni kończących się 27 września (1 półrocze 26).
Nie sądzę, że w normalnych czasach rynek zareagowałby tak, jak dzisiaj. Przecież porównywalna sprzedaż w sklepach utrzymywała się na stałym poziomie przez pierwszą połowę 26 roku w porównaniu z 26 tygodniami kończącymi się 28 września 2024 r. (pierwsza połowa 25). Jednak te rzeczy są względne. W ubiegłym roku mniej więcej o tej porze odnotowano 20% redukcję.
Wydaje się, że inwestorzy zobaczyli wystarczająco dużo, aby wierzyć, że ożywienie już trwa. Od jakiegoś czasu pojawiły się pewne wskazówki sugerujące, że strategia naprawy grupy działa.
W drugim kwartale Burberry ponownie znalazło się w indeksie Lyst na 17. miejscu wśród 30 „najgorętszych” marek modowych. W ciągu trzech miesięcy poprzedzających wrzesień wzrósł o kolejne cztery miejsca. Lista nie jest tylko opinią jednej osoby na temat tego, co jest obecnie modne. Zamiast tego jest on kompilowany przy użyciu „największego zbioru danych o modzie”, który uwzględnia wyszukiwania online, wyświetlenia produktów i statystyki zaangażowania w mediach społecznościowych.
Nastąpiło to po w dużej mierze pozytywnej reakcji prasy branżowej na kolekcję grupy na wiosnę/lato 2026.
Powody, dla których warto zachować ostrożność
Jednak pomimo dzisiejszego porannego wzrostu cen akcji, uważam, że jest za wcześnie, aby stwierdzić, że Burberry wyszło już z kryzysu.
Skorygowany zysk operacyjny w pierwszej połowie 2020 r. wyniósł zaledwie 19 mln funtów i odnotował wypływ wolnych środków pieniężnych w wysokości 50 mln funtów. We wszystkich czterech działach (akcesoria, męska, damska i dziecięca) przychody ze sprzedaży detalicznej/hurtowej były w I półroczu 2006 r. niższe niż w I półroczu 25. Grupa nie podała podziału na kwartały.
Grupa opisuje obecne otoczenie makroekonomiczne jako „niepewne”. Chociaż chińska gospodarka rośnie, istnieją oznaki spowolnienia tempa wzrostu.
Nic więc dziwnego, że grupa nie podała, kiedy (i czy) prawdopodobne jest przywrócenie dywidendy. To niewątpliwie rozczaruje inwestorów dochodowych.
Ale grupa nie popada w samozadowolenie. Przyznaje, że „jest jeszcze wcześnie i jest jeszcze wiele do zrobienia”.
Z drugiej strony…
Jednak to, co zrobiło na mnie największe wrażenie w wynikach okresowych, to fakt, że grupie udało się poprawić marżę zysku brutto o 4,5 punktu procentowego. Pamiętaj, że dzieje się to w kontekście zmniejszonych dochodów, wyższych ceł na import z USA i utrzymującej się inflacji łańcucha dostaw. To mi mówi, że marka Burberry jest nadal silna.
A jeśli ta sytuacja będzie się utrzymywać, powinno to pomóc w kontynuacji niedawnego wzrostu cen akcji grupy. Patrząc wstecz na sześć miesięcy i rok, wzrost ten wyniósł odpowiednio 58% i 80%. Nadal jest jednak o 47% niższy niż poziom z kwietnia 2023 r.
Myślę jednak, że jest dużo miejsca na dodanie większej wartości dla akcjonariuszy. Jeśli marka będzie dalej podążać obecną ścieżką, nie widzę powodu, dla którego nie miałaby wrócić na te poziomy.
Na tej podstawie uważam, że akcje Burberry zasługują na dalsze rozważenie.

