Czas pokaże, co ostatecznie to zaciąganie pożyczek (i powiązane z nimi spłaty odsetek) będzie oznaczać dla gospodarki: teorie wahają się od rynkowego „rachunku” po inwestycje publiczne wyparte przez wydatki na utrzymanie zadłużenia. Inni sugerują, że po prostu pozwoli się na wzrost inflacji, co ostatecznie obniży realną wartość długu.
Ale Jamie Dimon, dyrektor naczelny JPMorgan Chase, jest zaniepokojony: weteran z Wall Street wie, że nie należy przewidywać, kiedy problem może dojść do punktu krytycznego, ale jest pewien, że trajektoria fiskalna kraju nie może być ignorowana w nieskończoność.
Dimon nawiązał do pracy prezydenta Obamy, który nadzorował utworzenie ponadpartyjnej Krajowej Komisji ds. Odpowiedzialności Podatkowej i Reformy, powszechnie znanej jako Komisja Simpsona-Bowlesa (lub Bowlesa-Simpsona). W powstałym raporcie znalazło się kilka zaleceń: ograniczenie wydatków uznaniowych, zreformowanie prawa podatkowego i przekształcenie wydatków na opiekę zdrowotną.
Choć wiele sugestii komisji okazało się podstawą argumentów politycznych dotyczących wydatków publicznych, żaden z wniosków raportu nie został formalnie podpisany.
Dimon zauważył, że duża część wydatków publicznych (a zatem i pożyczek) jest „wyryta w kamieniu”, ponieważ dotyczy Medicare, Medicaid i Ubezpieczeń Społecznych. Według najnowszych szacunków Biura Budżetowego Kongresu (CBO) za cały rok te obowiązkowe wydatki będą stanowić 4,2 biliona dolarów z łącznych wydatków wynoszących 7 bilionów dolarów do roku 2025.
„Myślę, że powinniśmy nad tym popracować, ale nie wiem i powtarzam, nie sądzę, że ktokolwiek jest w stanie przewidzieć: czy stanie się to prawdziwym problemem za sześć miesięcy, sześć lat? Nie wiem, wiem, że stanie się to problemem, a objawi się to w postaci niestabilności rynków, wzrostu stóp… obserwatorzy obligacji, ludzie, którzy nie chcą kupować amerykańskich obligacji skarbowych (USA) nadal będą najlepszą gospodarką, ale nie będą chcieli posiadać USA Skarby – wyjaśnił Dimon. „Więc może powinniśmy zająć się tym raczej wcześniej niż później, a jeśli zostanie to zrobione w ten sposób, będzie to rodzaj zarządzania kryzysowego, które przezwyciężymy – po prostu nie jest to właściwy sposób”.
Kwestia dwupartyjna
Przez lata ani Republikanie, ani Demokraci nie zajęli się tą kwestią w żaden znaczący sposób.
Niezależne grupy przedstawiły propozycje: Komisja ds. Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego nieustannie opowiadała się za ujednoliconym deficytem budżetu federalnego na poziomie lub poniżej 3% PKB. (W tej chwili jest to około 6%). Pomysł ten poparli kongresmen Bill Huizenga (ze stanu Michigan) i poseł Scott Peters (ze stanu Kalifornia), współprzewodniczący Dwupartyjnego Forum Podatkowego. W rzeczywistości cały komitet sterujący forum poparł ten pomysł i przedstawił uchwałę w tej sprawie.
„Ani Demokraci, ani Republikanie przez jakiś czas tak naprawdę nie skupili się na tym. Temat pojawia się cały czas, a ty o tym mówisz i chodzisz po salach Kongresu, to znaczy prawie wszyscy o tym wiedzą” – dodał Dimon. „Rzecz w tym, że nie mieliśmy jeszcze woli, aby się tym zająć, a to niefortunne, ponieważ może to skończyć się prawdziwym problemem, gorszym, niż byłoby w innym przypadku. Dobra polisa jest darmowa”.
Tak naprawdę ekonomistów i analityków niekoniecznie interesuje poziom długu publicznego, ale raczej relacja długu do PKB. W zależności od tego, kogo spytasz, stosunek długu do PKB wynosi obecnie około 122% PKB. Miara ta pokazuje wydatki gospodarki w porównaniu z ich wzrostem oraz ryzyko związane z udzielaniem kredytów krajowi, który nie rośnie wystarczająco szybko, aby poradzić sobie ze swoimi wydatkami. Aby przywrócić równowagę tej relacji, gospodarka mogłaby obciąć wydatki lub zwiększyć wzrost; Ta ostatnia opcja jest zdecydowanie najmniej bolesna.
Dimon optymistycznie ocenia siłę amerykańskiej gospodarki, twierdząc, że powinna dążyć do wzrostu na poziomie 3%, jeśli nie „nawet wyższego”.
„Gdybyśmy rosły w tempie 3%, a nie 2%… zadłużenie w stosunku do PKB zaczęłoby spadać” – dodał. „To najbardziej innowacyjny naród, jaki świat kiedykolwiek widział. Dlatego myślę, że powinniśmy się trochę skupić na tym, aby również rozwiązać problem, a nie tylko podnosić podatki i ograniczać wydatki”.

