Thursday, April 2, 2026

Szanse na to, że prezydent Trump zapłaci czeki dotyczące zwrotu ceł w wysokości 2000 dolarów, wynoszą obecnie 2% | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Jeśli Biały Dom rozdający każdemu obywatelowi amerykańskiemu czeki na 2000 dolarów wydawałby się zbyt piękny, aby mógł być prawdziwy, mogłoby tak być. Przynajmniej takie są obecne nastroje wśród obstawiających.

Na początku tego miesiąca prezydent Trump złożył oficjalną obietnicę wypłaty „dywidendy” wszystkim Amerykanom. W poście na należącym do niego portalu społecznościowym Truth Social prezydent napisał, że przeciwnicy ceł to „głupcy” i dodał: „rekordowe inwestycje w Stanach Zjednoczonych, wszędzie rośnie liczba fabryk i fabryk”. Dodał: „Każdy otrzyma dywidendę w wysokości co najmniej 2000 dolarów na osobę (nie licząc osób o wysokich dochodach!).

Od tego czasu entuzjazm wokół projektu osłabł. Według spekulantów obstawiających zakłady na stronie rynku kursów Kalshi, obecnie istnieje tylko 2% szans, że Amerykanie otrzymają taki czek w najbliższym czasie. Szanse te gwałtownie spadły od tygodnia po ogłoszeniu Trumpa, kiedy rynek wycenił ponad 13% szans na wypłatę zwrotów.

W rzeczywistości narzędzie do śledzenia szans nawet nie zakłada obietnicy czeku na 2000 dolarów: opiera się na prawdopodobieństwie, że milion Amerykanów zostanie powiadomionych o czeku na 1000 dolarów, a zweryfikowane szczegóły (niedokończone płatności) zostaną zgłoszone do 1 stycznia.

Na Polymarket, platformie handlu prawdopodobieństwem opartej na kryptowalutach, szanse na otrzymanie przez Amerykanów czeku do 31 grudnia spadły do ​​zaledwie 1%, w porównaniu z 50% w dniu 15 listopada.

Od chwili, gdy prezydent Trump złożył tę obietnicę, członkowie jego gabinetu polewali te plany zimną wodą. W programie ABC „This Week with George Stephanopoulos” 9 listopada, wkrótce po objęciu stanowiska przez Trumpa, sekretarz skarbu Scott Bessent przyznał, że nie rozmawiał jeszcze z prezydentem na temat planu dywidendy, dodając, że będzie on wymagał przyjęcia legislacji przez Kongres.

Bessent próbował również dowiedzieć się, jaką formę przybierze bodziec taryfowy, być może nie w postaci czeku, ale ulgi już podpisanej: „Dywidenda w wysokości 2000 dolarów może przybierać różne formy… Mogą to być po prostu obniżki podatków, które widzimy w programie prezydenta. Żadnych napiwków, żadnego podatku za nadgodziny, żadnego podatku na ubezpieczenie społeczne, żadnego odliczenia od kredytu samochodowego. Są to znaczne odliczenia, które są finansowane z ustawy podatkowej”.

robienie matematyki

Ostrożność Bessenta może być uzasadniona, gdyż prezydent stwierdził również, że część dochodów z ceł zostanie również przeznaczona na spłatę „ogromnego” długu publicznego Ameryki wynoszącego 38 bilionów dolarów. Chociaż cła generują znaczną sumę (około 30 miliardów dolarów miesięcznie do września 2025 r.), dochody te są niewielkie nawet w porównaniu z odsetkami, jakie rząd USA płaci za obsługę swojego długu.

Dane skarbu pokazują, że odsetki zapłacone od długu publicznego za rok budżetowy 2025 wynoszą 1,22 biliona dolarów i rosną z roku na rok. Nawet jeśli pobór ceł przez prezydenta Trumpa w dalszym ciągu będzie przynosił 30 miliardów dolarów miesięcznie i 360 miliardów dolarów rocznie, nadal stanowi to nieco ponad jedną trzecią spłat odsetek od zadłużenia; Nie dotyczy samego długu.

Plan Trumpa na 2000 dolarów jest również niezwykle kosztowny. Nawet gdyby rząd płacił każdemu gospodarstwu domowemu (a nie każdej osobie) z najniższych 50% gospodarstw domowych, według danych Fed z St. Louis nadal wymagałoby to płatności na rzecz ponad 67,5 miliona gospodarstw domowych. Oznaczałoby to, że 135 miliardów dolarów, czyli prawie połowa dochodów z ceł, zostałoby natychmiast wypłacone obywatelom, zamiast zostać przeznaczone na zadłużenie państwa.

Jednak pomimo nowych ostrzeżeń ze strony Bessent z ostatnich dni, Trump wczoraj podwoił swój plan. „Dywidendy wyemitujemy później, jakiś czas wcześniej… prawdopodobnie w połowie przyszłego roku, trochę później” – powiedział Trump reporterom w Gabinecie Owalnym, według Axios. Płatności, powiedział, trafią do „osób o średnich i średnich dochodach”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł