Monday, March 16, 2026

„Sztuka porozumienia” Trumpa nie otwiera ponownie Cieśniny Ormuz i grozi recesją | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Donald Trump spędził większą część 40 lat na opanowaniu jednej, bezwzględnej umiejętności: zmuszania innych do pokrywania strat. Doprowadził do perfekcji w Atlantic City, gdzie – jak donosi Shawn Tully z „Fortune” – jego imperium kasyn straciło łącznie 1,1 miliarda dolarów, dwukrotnie ogłosiło upadłość i umorzyło lub zrestrukturyzowało dług o wartości 1,8 miliarda dolarów, podczas gdy Trump spłacił sobie około 82 miliony dolarów.

Przez dziesięciolecia Trump doskonalił także swoje metody w sądzie upadłościowym, sześciokrotnie występując o ochronę na mocy rozdziału 11 w całym swoim imperium biznesowym i wychodząc z każdej implozji ze swoim nazwiskiem wciąż widniejącym na markizie. Wniósł ten sam instynkt do dyplomacji międzynarodowej: renegocjowanie zobowiązań finansowych NATO, zerwanie pierwotnego porozumienia nuklearnego z Iranem i wymachiwanie cłami, aż partnerzy handlowi mrugnęli oczami. Podręcznik nigdy się nie zmienił: stwórz chaos, spraw, aby wszyscy desperacko szukali wyjścia, a następnie zbieraj.

Teraz, w trzecim tygodniu aktywnej wojny z Iranem, Trump natrafił na coś, do czego cała jego filozofia działania nigdy nie była zaprojektowana: wąskie gardło o szerokości 30 km u ujścia Zatoki Perskiej, które nie ma dyrektora generalnego, którego mógłby zastraszać, żadnego obligatariusza, któremu mógłby grozić, ani akcjonariuszy, którzy mogliby pokryć stratę. Każdego dnia przez Cieśninę Ormuz transportuje się około 20–25% światowych dostaw ropy. Nie da się tego zrestrukturyzować. Nie możesz go zbankrutować. A teraz jest skutecznie zamknięty.

Transakcja, która się nie powiodła

Ta historia zaczyna się, jak wiele innych historii Trumpa, od negocjacji, które zakończyły się niepowodzeniem. Do końca lutego wysłannicy Trumpa odbywali kolejne rundy pośrednich rozmów nuklearnych z Iranem w Genewie i Wiedniu, żądając, aby Teheran całkowicie zaprzestał wzbogacania uranu. Trump powiedział reporterom, że „nie jest zadowolony” ze stanowiska Iranu i że irańscy dyplomaci nie chcą posunąć się wystarczająco daleko. Wydawało się, że znajomy scenariusz się rozwija: maksymalna presja, strategiczna dwuznaczność, umowa w toku, a następnie wycofana do czasu ustąpienia drugiej strony.

Jednak Iran, w przeciwieństwie do obligatariuszy Atlantic City, miał kartę, której Trump nie w pełni docenił. Kiedy Trump przypuścił szeroko oczekiwany, choć najwyraźniej niedostatecznie przećwiczony, atak na Iran, wraz z Izraelem, siły irańskie rozpoczęły eksploatację cieśniny, ostrzeliwując rakiety przeciwokrętowe w komercyjne tankowce i rozmieszczając drony przeciwko statkom przekraczającym wąską drogę wodną. Centralne Dowództwo USA zatopiło 16 irańskich stawiaczy min, próbując oczyścić przejście. To nie wystarczyło. Działalność morska w cieśninie jest prawie sparaliżowana. Od poniedziałku Iran podał, że przez cieśninę odbywa się ruch, ale nie w przypadku żadnego sojusznika USA.

Kiedy liczby się zmieniają

Ustawa ekonomiczna pojawiła się szybciej, niż przewidywał prawie każdy analityk. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ogłosiła awaryjne uwolnienie 400 milionów baryłek rezerw strategicznych (rzadko wdrażane rozwiązanie), ponieważ konflikt odciął globalne dostawy o około 8 milionów baryłek dziennie. Goldman Sachs skorygował w górę swoją prognozę inflacji na 2026 rok o 0,8 punktu procentowego do 2,9% i obniżył prognozy wzrostu PKB o 0,3 punktu do 2,2%. W najgorszym scenariuszu (pełny miesiąc zakłóceń przy średniej cenie ropy naftowej na poziomie 110 dolarów za baryłkę) Goldman określił prawdopodobieństwo recesji na 25%.

Jak na prezydenta, który swoją drugą kadencję zbudował na wyraźnej obietnicy niższych cen i supremacji gospodarczej, liczby były zdumiewające. Administracja próbowała wywierać presję dyplomatyczną, uwalniając rezerwy strategiczne i apelując do sojuszników OPEC. Nic z tego nie poruszyło igłą. „Stanom Zjednoczonym kończą się sposoby na obniżenie cen ropy” – podsumowała CNBC. „To zależy od wojska”. W świecie Trumpa, gdy transakcja się nie udaje, pojawia się nowy kontrahent. Światowy rynek energii tak nie działa.

niech ktoś inny zapłaci

W obliczu przeciwnika odpornego na jego zwykłe wpływy Trump wybrał strategię, którą zna najlepiej: przerzucić koszty na kogoś innego. 15 marca Trump powiedział reporterom, że „zażądał”, aby około siedem krajów dołączyło do koalicji w celu monitorowania szlaku wodnego, ostrzegając, że każdy naród, który odmówi, czeka „zła przyszłość” w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi.

Było to klasyczne posunięcie Trumpa: ultimatum transakcyjne i groźba owinięta w przysługę. Ale odpowiedzią był portret granic jego rodzaju przymusu. Sojusznicy z NATO całkowicie odrzucili to żądanie. Chiny, które w dalszym ciągu importują irańską ropę, zareagowały z wystudiowaną obojętnością. Trump zasugerował, że z tego powodu może odwołać szczyt z Pekinem; Pekin nie wydawał się zaniepokojony. Negocjator przedstawił swoje warunki. Świat nie zgodził się na to.

Przeciwnik, który nie mruga

W piątek i sobotę siły amerykańskie przeprowadziły ataki na irańską wyspę Kharg, centrum około 90% irańskiego eksportu ropy, uderzając w 90 celów wojskowych w ramach, co Trump nazwał jedną z największych operacji w historii Bliskiego Wschodu. A mimo to przyznał, że Teheran nadal może wystrzelić drona lub użyć min i rakiet na drogach wodnych. Cieśnina pozostawała niebezpieczna. Cysterny trzymały się z daleka.

Analityk polityki zagranicznej Matthew Kroenig ujął to bez ogródek, mówiąc NPR: „Dopóki Iran ma drony i rakiety i będzie je nadal strzelał, myślę, że wielu spedytorów komercyjnych uzna, że ​​przeprawa przez cieśninę jest zbyt niebezpieczna nawet z eskortą”. Nawet po zawieszeniu broni nieusunięte miny mogą odstraszać ubezpieczycieli (a tym samym tankowce) przez miesiące. Nie możesz renegocjować ścieżki, aby pozostawić za sobą niezniszczoną minę.

Trump powiedział, że nie jest gotowy na zawarcie porozumienia, ponieważ „warunki nie są wystarczająco dobre”. W sali konferencyjnej to jest wpływ. W Cieśninie Ormuz jest to raczej spowiedź. Sztuka zawierania umowy zawsze opierała się na tym, że druga strona chciała czegoś tak bardzo, że w końcu się wycofała. Cieśnina nie chce niczego. Jest po prostu: ograniczona, kwestionowana i całkowicie obojętna na piętno człowieka próbującego ją ponownie otworzyć.

Przez czterdzieści lat Trump znajdował kogoś, kto trzymał pałeczkę, gdy jego zakłady się nie powiodły. Stojąc na skraju Zatoki Perskiej, w obliczu drgań na rynkach ropy, sojuszników wzruszających ramionami i irańskich dronów wciąż brzęczących nad szlakami żeglugowymi, dowiaduje się tego, co wiedział każdy wierzyciel, wykonawca i kontrahent, z którym kiedykolwiek się zetknął: w końcu transakcja dojdzie do skutku.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł