Pomyśl o obszarze, w którym można szukać udziałów we wzroście o dużym potencjale, i co przychodzi ci na myśl? sztuczna inteligencja? Technologia? Rynki wschodzące?
Dystrybutor artykułów budowlanych może nie być Twoim priorytetem!
SIG stracił 70% w ciągu pięciu lat, a Travis Perkins stracił w tym samym okresie 49%. To raczej nie jest spełnienie marzeń inwestorów.
Jednak po drugiej stronie oceanu sprzedaż dystrybutora materiałów budowlanych QXO (NYSE: QXO) wzrosła o 107% w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Obecnie jego kapitalizacja rynkowa wynosi 18 miliardów dolarów.
Źródło obrazu: Getty Images
Skuteczność wyciskania
Czy to naprawdę jest udział we wzroście?
Przecież rynek materiałów budowlanych jest dojrzały. Mało tego, przy obecnej niepewności gospodarczej w USA może się zdarzyć, że w nadchodzących latach rynek pap, belek, rur i tym podobnych, zamiast się rozwijać, faktycznie się skurczy.
Postrzegam QXO jako spółkę wzrostową, ale nie dlatego, że spodziewam się wzrostu popytu na rynku docelowym.
Raczej to, co mnie tutaj przyciąga, to model biznesowy.
QXO wierzy, że duża liczba małych i średnich dystrybutorów sprawia, że rynek jest gotowy do konsolidacji, co wiąże się z możliwościami w zakresie efektywności kosztowej.
Sprawdzeni artyści prowadzący show
Tego typu podejście do „łączenia” rozdrobnionego rynku nie jest niczym nowym. Brytyjskie spółki, takie jak Bunzl i NWF, mają podobny schemat na przykład w przypadku dostaw cateringowych i oleju opałowego.
Dlaczego więc akcje QXO poszybowały w górę?
Kluczowym powodem jest to, że jego kierownictwo ma znakomite osiągnięcia w tworzeniu ogromnej wartości dla akcjonariuszy dzięki właśnie tego typu podejściu, w tym w takich firmach jak United Rentals i GXO Logistics.
Dodatkowo istnieje aspekt technologiczny, który może zaostrzyć apetyt niektórych inwestorów na dzisiejszym rynku. QXO wierzy, że poza prostymi korzyściami skali, takimi jak rabaty przy zakupach hurtowych, może uzyskać większą efektywność od przejmowanych spółek, wdrażając światowej klasy rozwiązania technologiczne.
Może to pomóc w efektywnym zarządzaniu zapasami, optymalizując dostępność produktów bez angażowania większego kapitału obrotowego niż to konieczne.
Dalszy potencjał wzrostu
Na razie pozostaje to raczej pomysłem niż sprawdzonym biznesem, przynajmniej w skali, do której ostatecznie dąży QXO.
To jednak może się szybko zmienić. Na przykład w tym miesiącu firma ogłosiła zawarcie transakcji o wartości 2,3 miliarda dolarów na zakup dystrybutora materiałów budowlanych, która, jak ma nadzieję, „bardzo zwiększy zyski w 2026 roku”.
Dziesięciolecia doświadczenia kierownictwa QXO dają mi pewność, że potrafią dostrzec możliwości przejęć po atrakcyjnych cenach. Jak pokazuje porozumienie zawarte w tym miesiącu, nie będą z tym zwlekać.
Mimo to istnieje ryzyko szybkiego wzrostu poprzez przejęcia: przepłacanie w wyścigu na skalę.
W przypadku QXO również widzę ryzyko związane z kluczowym człowiekiem. Kapitalizacja rynkowa wynosząca 18 miliardów dolarów jest trudna do uzasadnienia samym modelem biznesowym lub bilansem. Świadczy to o zaufaniu rynku do sprawdzonej kadry zarządzającej.
Jeśli z jakiegoś powodu zmieni się zarząd, może to poważnie zaszkodzić cenie akcji QXO.
Mimo to, nawet po ponad dwukrotnym wzroście w ciągu roku, uważam, że ten wzrost może być jeszcze dużo większy. Spółka jest jeszcze na wczesnym etapie rozwoju, ale moim zdaniem jest to spółka, którą inwestorzy powinni rozważyć.

