Friday, February 20, 2026

Ten prywatny fundusz kredytowy właśnie zawiesił wypłaty: czy to ostrzeżenie dla gospodarki?

Koniecznie przeczytaj

Wall Street nie wie, czy powinna kochać, czy obawiać się prywatnego kredytu. Zanim się dowiesz, może być już za późno.

Od czasu spopularyzowania się po pandemii nowa ulubiona klasa aktywów inwestorów instytucjonalnych wywołała spore zamieszanie. Dziesiątki firm inwestycyjnych dorobiło się skromnej fortuny, eliminując banki i oferując alternatywę bezpośrednio zarówno kredytobiorcom, jak i kredytobiorcom. Tyle, że bardziej ryzykowny profil kredytu prywatnego okazał się źródłem kontrowersji.

Ponieważ „banki równoległe” nie są ograniczone tymi samymi przepisami, co banki rzeczywiste, wiele z nich zwiększyło ryzyko i zignorowało rygorystyczne zasady gwarantowania transakcji w ramach realizacji transakcji, z których wiele jest sprzedawanych innym inwestorom za rozsądną opłatą. Rezultatem było kilka fantastycznych flopów. Dotyczy to zwłaszcza branży motoryzacyjnej, gdzie w listopadzie sektorem finansowym wstrząsnęła seria głośnych bankructw. Na przykład upadłość First Brands Group kosztowała pożyczkodawców niebędących bankami ponad 1 miliard dolarów.

Ryzyko to zostało wyeliminowane w styczniu, kiedy CNBC poinformowało, że wielu pożyczkodawców niebędących bankami pozyskało wielomiliardowe rundy kontynuacyjne. Być może, jego zdaniem, ryzyko było jedną z cech prywatnego instrumentu kredytowego. Łatwo to powiedzieć, gdy myślisz, że możesz odzyskać swoje pieniądze. Jak przekonują się teraz niektórzy inwestorzy Blue Owl Capital Corp II (OBDC II), nie zawsze jest to faktem.

Blue Owl wstrzymuje wypłaty

W środę instrument inwestycyjny o wartości 1,7 miliarda dolarów na stałe ograniczył wypłaty z OBDC II, prywatnego instrumentu inwestycji kredytowych, który skupiał się głównie na „amerykańskich spółkach średniej wielkości”. Dokonała tego głównie poprzez udzielanie uprzywilejowanych kredytów zabezpieczonych o zmiennym oprocentowaniu dla firm zajmujących się oprogramowaniem i technologią.

Decyzja została podjęta po tym, jak borykający się z problemami fundusz otrzymał wnioski o umorzenie na kwotę ponad 150 milionów dolarów na przestrzeni dziewięciu miesięcy, podczas których w pozwie zbiorowym zarzucono, że firma wprowadziła inwestorów w błąd co do ryzyka dla swojej bazy aktywów, podkreślając, że „nie wywierano znaczącej presji”.

Właściwie, były. Następnie firma kontrowersyjnie podjęła próbę przekształcenia OBDC II w większy, samodzielnie zarządzany fundusz notowany na giełdzie. Jednak akcjonariusze zbuntowali się, gdy zdali sobie sprawę, że zaakceptują 20% obniżkę. Propozycja ta została szybko odłożona na półkę, a firma nadal zezwalała na wypłaty.

Jednak w obliczu rosnących spłat, zaostrzonych częściowo przez obawy, że sztuczna inteligencja pochłonie zagrożone przedsiębiorstwa, którym pożyczały banki cieniste, Blue Owl nacisnął przycisk pauzy i teraz będzie dążył do całkowitej likwidacji funduszu.

Zrobił krok w kierunku likwidacji OBDC II, sprzedając aktywa OBDC II o wartości 600 milionów dolarów, co stanowi około 30% wartości funduszu. Według „Financial Times” inwestycje te zostały sprzedane za mniej więcej tyle, ile były warte. I choć z pewnością rozwieje to pewne obawy, że ryzyko kredytowe w sektorze prywatnym dobiegnie końca, dla nikogo nie jest to pocieszenie, być może z wyjątkiem pożyczkobiorców, którzy zebrali środki pieniężne dla swoich przedsiębiorstw (oraz firm pobierających opłaty za dostęp do kredytu, oczywiście).

Ryzyko może się różnić

Dla pożyczkodawców likwidacja nie zrekompensuje kiepskich wyników. Jonathan Guilford z agencji Reuters porównał sytuację do spadku liczby nienotowanych REIT-ów po pandemii. Aktywa te do dziś nie wróciły do ​​poprzedniego poziomu.

Jednak fundusz to nadal fundusz, więc generalizowanie problemu Blue Owl (który ma problemy w większej części tego funduszu, ale nadal analizuje transakcje dotyczące dużych centrów danych na przykład z Meta i Oracle) może być nieco zapobiegawcze. Wskazuje to przynajmniej na poważne problemy z płynnością.

Jeśli dotrzemy do sedna problemu, stawką będzie to, czy równoległy system bankowy oferuje korzyści, które rzekomo oferuje. Jeśli pożyczkodawcy (którzy zapewniają inwestorom pieniądze na inwestycje) nie odnotowują dużych zysków lub mają obawy dotyczące sektora, może to stanowić coraz poważniejszy problem.

Jak zareagował rynek?

Prywatne błędy kredytowe zazwyczaj skłaniają do ponownej oceny sektora i ustalenia, czy pociąg z sosem będzie kontynuowany. To znaczy, jeśli ryzyko jest tego warte.

Dziś to pytanie podsyca rzeź w sektorze prywatnych kredytów: Blue Owl spadł w ciągu dnia o ponad 9%, do czego dołączają spadki innych zarządzających inwestycjami alternatywnymi, takich jak Blackstone, Apollo Global Management, KKR i Carlyle.

Ale czy jest to problem egzystencjalny? Choć ekonomista Mohamed Aly El-Erian na pierwszych stronach gazet ostrzega przed sytuacją „kanarka w kopalni węgla” w sektorze kredytów prywatnych, podobną do tej z sierpnia 2007 r., wydaje się za wcześnie, aby zdecydowanie stwierdzić, czy skala problemu będzie na tyle destrukcyjna, aby wstrząsnąć całą gospodarką.

Na przykład w przemyśle samochodowym doszło do koncentracji bankructw z tytułu prywatnych kredytów. Problemy te nie były jednak na tyle systemowe, aby spowodować upadek instytucji niebankowych lub innych instytucji finansowych. Zamiast tego, portfele odniosły sukces, dając branży lekcję w zakresie gwarantowania emisji. Oczywiście należy pamiętać, że cechą charakterystyczną prywatnych funduszy kredytowych jest ryzyko; Te „karaluchy”, jak się je nazywa, mogą po prostu stanowić część produktu.

Ostatecznie okaże się, czy problemy te są bardziej powszechne i dalekosiężne niż w przypadku tego funduszu. Gdyby na przykład problemy związane z tym instrumentem inwestycyjnym o wartości 1,7 miliarda dolarów były reprezentatywne dla całej branży pożyczek prywatnych?

No cóż, wtedy możemy mieć problem.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł