Thursday, April 2, 2026

Trump obiecuje wysłać czeki na dywidendę celną w wysokości 2000 dolarów „prawdopodobnie w połowie przyszłego roku, trochę później” | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Prezydent Donald Trump obiecał w poniedziałek, że jego administracja rozpocznie wydawanie Amerykanom czeków z tytułu „dywidendy taryfowej” na kwotę 2000 dolarów w połowie 2026 r., co stanowi najbardziej konkretny harmonogram, jaki dotychczas zaproponował w przypadku propozycji, która nie wydaje się znajdować miejsca w obietnicy kampanii, argumentie gospodarczym i prowokacji politycznej.

„Dywidendy wyemitujemy później, jakiś czas wcześniej… prawdopodobnie w połowie przyszłego roku, trochę później” – powiedział Trump reporterom w Gabinecie Owalnym, według Axios. Płatności, powiedział, trafią do „osób o średnich i średnich dochodach”.

To zobowiązanie stanowi kontynuację wcześniejszych, bardziej niejasnych twierdzeń Trumpa, że ​​cła generują wystarczającą ilość pieniędzy, aby sfinansować bezpośrednie płatności dla amerykańskich gospodarstw domowych. Jednak przekształcenie tego pomysłu w rzeczywiste kontrole jest znacznie bardziej skomplikowane, niż sugeruje luźna retoryka.

„Zobaczymy” – dodał. Bessent zasugerował także, że struktura mogłaby przybrać inną formę niż czek (na przykład zwrot podatku), wskazując na niepewność w administracji co do propozycji Trumpa.

Matematyka jest kolejną przeszkodą. Dywidenda w wysokości 2000 dolarów na osobę, nawet gdyby ograniczała się do Amerykanów o niskich i średnich dochodach, kosztowałaby znacznie więcej niż 200 miliardów dolarów, które przyniosły cła Trumpa. Gdyby kontrole przypominały strukturę stymulacyjną z czasów pandemii, która skierowana była zarówno do dorosłych, jak i do dzieci, Komisja ds. Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego szacuje, że cena mogłaby sięgnąć 600 miliardów dolarów. Oznaczałoby to, że według aktualnych prognoz cła nałożone przez Trumpa będą dla Stanów Zjednoczonych ujemne w wysokości 400 miliardów dolarów netto w 2026 roku.

A przyszłość tych dochodów sama w sobie jest niepewna. Oczekuje się, że w ciągu kilku miesięcy Sąd Najwyższy wyda orzeczenie, czy Trump przekroczył swoje uprawnienia, nakładając drastyczne cła, powołując się na krajowe uprawnienia nadzwyczajne. Jak dotąd sędziowie Sądu Najwyższego, zarówno konserwatywni, jak i liberalni, byli sceptyczni wobec jego argumentacji. Jeśli Trybunał wyda przeciwko niemu orzeczenie, administracja być może będzie musiała w jakiś sposób zwrócić miliardowe cła pobrane od importerów, co byłoby przeciwieństwem obiecanej przez Trumpa „dywidendy”. Trump utrzymuje, że stawka jest egzystencjalna i twierdzi, że strata może kosztować Stany Zjednoczone 3 biliony dolarów w postaci zwrotów pieniędzy i utraconych inwestycji.

Biały Dom nie odpowiedział natychmiast na prośbę „Fortune” o komentarz.

Mimo to Trump w dalszym ciągu przedstawia cła jako wielofunkcyjny motor gospodarczy: sposób na ochronę amerykańskich fabryk, wywieranie presji na zagraniczne rządy, wzmocnienie budżetu federalnego, a teraz na finansowanie tego, co określił jako populistyczną gratkę. Trump i szerzej rozumiana Partia Republikańska skupili się na odzyskaniu przychylności wyborców na podstawie „przystępności cenowej”, odkąd Demokraci zwyciężyli w wyborach na początku tego miesiąca. Prezydent powiedział nawet w piątek, że obniży cła na wołowinę, kawę, owoce tropikalne i surowce, mimo że w dalszym ciągu upiera się, że cła nie powodują wzrostu cen.

„Przystępność cenowa jest kłamstwem, gdy jest używana przez Demokratów. To kompletne oszustwo” – napisał w piątek w Truth Social.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł