Saturday, February 14, 2026

Ustępujący burmistrz Miami ostrzega przed tym, co widzi dzieje się w Nowym Jorku i różnym podejściu obu miast przed przyszłorocznymi letnimi mistrzostwami świata | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Francis Suárez jest dumny, że adoptowany mieszkaniec Miami, szef FIFA Gianni Infantino, będzie przemawiał na nadchodzącym America Business Forum, podobnie jak nowy przyjaciel Infantino, prezydent Donald Trump. Suárez, który przez krótki czas prowadził kampanię prezydencką Partii Republikańskiej w 2023 r., pochwalił Trumpa w komentarzach dla „Fortune”, nazywając prezydenta „jednym z najważniejszych przywódców politycznych i biznesowych naszych czasów” i dodając, że jego spojrzenie na przywództwo, globalny biznes i rolę Ameryki w świecie „będzie decydującą częścią tegorocznego Forum. Jesteśmy zaszczyceni, że możemy go powitać w „Miami”. Suarez powiedział także „Fortune”, że jest dumny, że Miami będzie gospodarzem drugiego co do wielkości Pucharu Świata igrzyska latem przyszłego roku, w tym mecz o brązowy medal.

Po prawie ośmiu latach sprawowania urzędu ustępujący burmistrz jest dumny, że zrealizował swoje ambicje uczynienia z Miami „stolicy stolicy”, przekonując w wywiadzie dla „Fortune”, że „ze stolicy Ameryki Łacińskiej zmieniło się ono w naprawdę wielkie miasto globalne”. Suárez ma wiele słów na temat prawdopodobnego przyszłego burmistrza Nowego Jorku, Zohrana Mamdaniego, w tym kampanię Mamdaniego mającą na celu zmuszenie FIFA do zmiany strategii ustalania cen biletów.

„To rodzaj nadmiernego zaangażowania rządu, prawda?” powiedział Suarez. Dokonawszy ważnego zastrzeżenia, zauważając, że nie jest zbyt zaznajomiony ze szczegółami kampanii Mamdaniego, który oskarża FIFA o „zawyżanie cen” i nawołuje do zarezerwowania 15% biletów po obniżonych cenach dla nowojorczyków z klasy robotniczej, Suárez przeszedł do dyskusji na temat polityki mieszkaniowej. „Widzi się to w kontekście kontroli czynszów i cen” – stwierdził, będący pierwszym z wielu zwolenników, którzy skupili się na tym, co jego zdaniem dzieje się w polityce Nowego Jorku. „Wydają się dobre na krótką metę, jakby poprawiają samopoczucie, prawda? Hej, kontrolujmy ceny”.

Ze swojej strony Mamdani podniósł tę kwestię jako obszar, w którym rząd powinien spróbować interweniować. „Czy jakikolwiek nowojorczyk z klasy robotniczej będzie mógł obejrzeć którykolwiek z meczów?” – pytał publicznie, oskarżając FIFA o „pozbawianie pracowników gry, którą kochają” i wzywając inne miasta, aby przyłączyły się do walki z tym, co określiła jako niepohamowaną chciwość, jak widać w tytule kampanii „Gra nad chciwością”.

Mamdani twierdzi, że dynamiczny model cenowy FIFA oznacza „wzrost cen”, ponieważ bilety na Mistrzostwa Świata FIFA 2026, rozgrywane w 16 miastach, z ośmioma meczami i finałem na stadionie MetLife, będą kosztować od 60 do 6730 dolarów, a ceny będą dostosowane do popytu. W swojej petycji Mamdani wezwał do wprowadzenia ograniczeń cen odsprzedaży podobnych do przepisów przyjętych niedawno w Meksyku, kraju przyjmującym, umieszczając walkę w ramach szerszego ruchu na rzecz ochrony pracowników przed rosnącymi kosztami.

Kampania Mamdani nie odpowiedziała na prośby „Fortune” o komentarz. Jednak dyrektor generalny JPMorgan Jamie Dimon spotkał się z Fortune na początku października na szczycie Najpotężniejszych Kobiet w Waszyngtonie i przedstawił pewne spostrzeżenia na temat sytuacji klasy biznesowej na Mamdani na kilka tygodni przed wyborami na burmistrza. Dimon powiedział, że jeśli Mamdani zostanie wybrany, zaoferuje swoją pomoc. Nazywając demokratyczno-socjalistyczny ruch Mamdaniego „dosłownie bardziej marksistowskim niż socjalistycznym”, Dimon nawiązał do raportów z rozmów między obydwoma mężczyznami i szeroko komentowanej ofensywy wdzięku Mamdaniego wobec nowojorskiej klasy biznesowej. Mamdani „rozmawia z wieloma ludźmi, jest przekonany, że się zmieni i że chce się uczyć”.

Otwarty na biznes

Jeśli chodzi o Suareza, popularny republikański burmistrz, który sprawował swoją funkcję przez dwie kadencje, od dawna nalegał, aby rząd był otwarty na biznes i miał niewielki zasięg. „Kiedy interweniuje rząd” – Suárez powiedział Fortune – „w wielu przypadkach kończy się to katastrofą, chaosem”. Stwierdził natomiast, że postrzega Miami jako „miasto, w którym przypływ unosi wszystkie łodzie”, zwracając uwagę na wyjątkowo niskie bezrobocie (2,9% w sierpniu) i wysoki wzrost mediany wynagrodzeń (Asana stwierdził, że był to najwyższy w kraju w latach 2020–2023, przewyższający inflację).

Suárez powiedział Fortune, że wierzy, że odniósł sukces burmistrzem dzięki przemyślanym decyzjom politycznym, które skupiły rząd na konkretnych kwestiach związanych z jakością życia, postawie probiznesowej i strajkom, gdy żelazo jest gorące. Przypomniał Fortune, że wszystko zaczęło się od wirusowego tweeta w grudniu 2020 r., kiedy poważnie zaczął myśleć o przekształceniu South Beach w Dolinę Krzemową. Był daleko w tyle za swoim pierwotnym celem, kiedy chciał po prostu pomóc Miami w odejściu od gospodarki przemysłowej. Ten tweet pomógł mu zdać sobie sprawę, jak powiedział, „że istnieje punkt krytyczny, który umożliwi nam hiperskalowanie”. Powiedział, że to okazja, aby wcisnąć 30 lat rozwoju w zaledwie trzy lub cztery lata i byłby dumny, gdyby został zapamiętany jako burmistrz mediów społecznościowych.

Suárez powiedział, że nie ufa Mamdaniemu. „Moi rodzice pochodzili z kraju (na Kubie), gdzie młody, charyzmatyczny przywódca składał te same obietnice. I stworzył równość: stworzył równość nędzy, cierpienia i biedy”.

Mimo to Suárez i Mamdani mają ze sobą coś wspólnego, zwłaszcza ich telegeniczną i znającą się na mediach społecznościowych drogę do sławy, choć reprezentują przeciwne bieguny polityczne. Kiedy zwraca się uwagę na tę dynamikę, a zwłaszcza na centralną rolę mediów społecznościowych w jego kampanii, Suárez stwierdza, że ​​„uważa to za prawdę”, jednocześnie szybko wyjaśniając, że „każdy, kto jest młody, prawdopodobnie będzie dobry w mediach społecznościowych, prawda?” Suarez wolałby porozmawiać o tym, co ostatecznie Mamdani sprzedaje potencjalnym wyborcom: „Czy sprzedają przyszłość, która poprawi sytuację, czy też drogę do zatracenia? Myślę, że sprzedaje drogę do zatracenia, niezależnie od tego, czy robi to celowo, czy nie, czy naprawdę wierzy, że może poprawić sytuację. Nie mam pojęcia. Nie znam go osobiście”.

Suárez chętnie wymieni najważniejsze nazwiska, które zrekrutował do Miami, niezależnie od tego, czy są to miliarderzy, gwiazdy, czy główni pracodawcy. Zauważa, że ​​oprócz Infantino miasto przyciągnęło założyciela Amazona Jeffa Bezosa, rozgrywającego Hall of Fame Toma Brady’ego, supergwiazdę piłki nożnej Lionela Messiego i miliardera funduszy hedgingowych Kena Griffina. „To ludzie, którzy mogliby mieszkać w dowolnym miejscu na świecie, a wybrali Miami”. Suárez zauważa, że ​​jest anomalią jako pierwszy rodzimy burmistrz Miami, a Miami znane jest z tego, że składa się z adoptowanych mieszkańców Miami.

Burmistrz wymienił także najważniejsze osobistości biznesowe w Miami, a firmy takie jak BlackRock, Blackstone i Citadel otwierają lokalne biura, a nawet lokalne siedziby. „Przyciągnęliśmy firmy zarządzające aktywami o wartości prawie 13 bilionów dolarów” – powiedział, dodając ważne konferencje wraz z atrakcjami takimi jak Formuła 1 i nowy stadion piłkarski Inter Miami. Wszystko to nadwyrężyło infrastrukturę Miami, przyznał Suarez, mówiąc, że Miami stało się w pewnym sensie ofiarą swojego celu, jakim jest stanie się „Wall Street South”. Powiedział, że „w Miami z pewnością zachodzi gentryfikacja” i że stała się ona kosztowna.

W rzeczywistości roczny indeks bańki na rynku nieruchomości UBS Global Wealth Management, opublikowany pod koniec września, umieścił Miami na szczycie globalnego „wskaźnika ryzyka bańki”, potwierdzając argument Suareza, że ​​jest to naprawdę miasto globalne po gwałtownym wzroście za jego kadencji. Najbliższe Miami amerykańskie miasta na liście UBS to odpowiednio Los Angeles, San Francisco i Nowy Jork. Szwajcarski bank zauważył, że ryzyko bańki w Miami faktycznie spadło od 2024 r., a w ciągu ostatnich pięciu lat prym wiodą Miami oraz równie słoneczny i bogaty Dubaj, ze średnim realnym wzrostem cen o około 50%.

Spośród wszystkich tętniących życiem rynków nieruchomości UBS stwierdził, że Miami odnotowało największą aprecjację domów po uwzględnieniu inflacji w ciągu ostatnich 15 lat. Przystępność cenowa jest nadal bliska historycznie najniższych poziomów, ale zasoby mieszkaniowe powróciły do ​​poziomu bliskiego sprzed pandemii w 2025 r. „Wybrzeże Miami i korzystne otoczenie podatkowe w dalszym ciągu przyciągają przybyszów z zachodnich i północno-wschodnich Stanów Zjednoczonych” – zauważono w raporcie, podczas gdy popyt międzynarodowy pozostaje duży, zwłaszcza z Ameryki Łacińskiej.

Suárez obwinia zbyt wielu nowojorczyków przeprowadzających się tam za zawyżone ceny nieruchomości. „Kiedy ludzie przyjeżdżają, kładzie się nacisk na przystępność cenową. Kiedyś byliśmy znacznie tańsi niż Nowy Jork, dopóki nie przyjechali wszyscy nowojorczycy i teraz jesteśmy blisko cen”. Stwierdził, że jego zdaniem sytuacja ta będzie kontynuowana pod prawdopodobną prezydenturą Mamdani. „Mam takie wrażenie… gdy stopy procentowe spadną, a ludzie będą uciekać z Nowego Jorku, nadejdzie kolejna fala. Czujesz to, czujesz to, będzie to miało 20%, 30% wpływu na wartości”.

Agenci nieruchomości na przedmieściach Nowego Jorku twierdzą, że obserwują „efekt Mamdaniego”, w wyniku którego bardziej umiarkowani i konserwatywni nowojorczycy uciekają przed wyborami Mamdaniego, a sprzedaż domów objętych kontraktami rośnie o 15% rok do roku w przeliczeniu na lokalną firmę. W tym mieście Alexander Carter, licencjonowany sprzedawca nieruchomości w Grupie Corcoran, powiedział wcześniej Fortune, że „nigdy nie widziała takiej reakcji na burmistrza”, ponieważ pracowała w branży nieruchomości przez trzy lub cztery różne kadencje. „To było dość drastyczne. Po tym, jak wygrał prawybory, ogłosiliśmy w całej firmie apel o konsekwencjach dla biznesu „zamrożenia czynszów”. Powiedział, że efekt Mamdaniego sprowadza się do jednej rzeczy: „Ludzie boją się, że będzie to szkodliwe dla biznesu”.

Suarez upiera się, że nie chce, aby Miami odniosło sukces, podczas gdy Nowy Jork poniósł porażkę. „Myślę, że zależy wam na tym, aby wszystkie główne amerykańskie miasta odniosły sukces”. Nawiasem mówiąc, Nowy Jork to jedyny obszar metropolitalny, w którym odbędzie się więcej meczów Pucharu Świata niż Miami, a wszystkie po drugiej stronie rzeki, w pobliskim New Jersey. Jednak prezydent Trump niedawno zasugerował, że będzie starał się usunąć mecze Pucharu Świata z miast, których nie lubi. Miami z pewnością nie byłoby jednym z nich.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł