W piątek 27 lutego akcje banków uległy zmiażdżeniu, co było najgorszym jednodniowym wynikiem w branży od kwietniowego chaosu spowodowanego cłami. Dwie odrębne i równie niepokojące historie zderzyły się w tym samym czasie, a inwestorzy nie czekali, jak zakończy się każda z nich.
Pierwszą była rosnąca obawa, że sztuczna inteligencja wyeliminuje stanowiska związane z zarządzaniem finansami na skalę, której rynek jeszcze w pełni nie docenił. Drugim był upadek mało znanego brytyjskiego pożyczkodawcy hipotecznego, w wyniku którego kilka dużych firm z Wall Street trzymało w rękach bezwartościowe pożyczki warte miliardy dolarów.
Razem wystarczyły, aby indeks bankowy KBW spadł w ciągu dnia o prawie 6%, osiągając najniższy poziom od marca 2025 r. Każda z 23 spółek członkowskich indeksu zakończyła sesję na minusie. To był brutalny sposób na zamknięcie lutego.
Jack Dorsey wydał najostrzejsze ostrzeżenie dotyczące sztucznej inteligencji, jakie Wall Street kiedykolwiek słyszało
Niepokój zaczął się dzień wcześniej, kiedy dyrektor generalny Block, Jack Dorsey, ogłosił, że zwolni ponad 4000 pracowników, czyli prawie połowę siły roboczej swojej firmy, zmniejszając liczbę pracowników do nieco poniżej 6000. Powodem, powiedział wyraźnie, była sztuczna inteligencja.
Jak już wcześniej informowałem, Dorsey napisał w liście do pracowników i akcjonariuszy, że cięcia popchną Block w stronę celu wynoszącego ponad 2 miliony dolarów zysku brutto na mieszkańca, czyli mniej więcej czterokrotnie więcej niż przed pandemią. Przyznał, że Block zatrudnił zbyt dużo podczas Covida i że narzędzia AI, w tym wewnętrzna platforma Block Goose, sprawiły, że teraz bardziej elastyczny zespół jest nie tylko możliwy, ale i preferowany.
Ostrzegł również, że nie jest to historia dotycząca konkretnego bloku. Pisał, że w ciągu roku większość firm dojdzie do tego samego wniosku i podejmie podobne decyzje strukturalne. Dla inwestorów bankowych ta prognoza była trudna do zaakceptowania.
Więcej akcji objętych dywidendą:
Tim Cook po cichu daje inwestorom Apple niespodziewaną podwyżkę Nancy Pelosi sprzedaje akcje dywidendowe o wartości 1 miliona dolarów Przejęcie Verizon o wartości 20 miliardów dolarów resetuje perspektywy dywidend
Goldman Sachs, Morgan Stanley, Citigroup i inne firmy zbudowały w ciągu ostatniej dekady ogromne zespoły badawcze, zarządzające majątkiem i zaplecza biurowego. Jeśli firma fintech może działać, zatrudniając połowę swoich pracowników w oparciu o sztuczną inteligencję, w piątek bardzo trudno było zignorować pytanie, co to oznacza dla tradycyjnych banków.
Jak w piątek zamknęły się główne banki i spółki finansowe Goldman Sachs (GS): Spadek o 7,5% Morgan Stanley (MS): Spadek o 6,9% American Express (AXP): Spadek o 6,9% Citigroup (C): Spadek o 5,8% Wells Fargo (WFC): Spadek o 6,3% Bank of America (BAC): Spadek o 5,4% Capital One (COF): Spadek o 6,4% JPMorgan Chase (JPM): Spadek o 1 3,5% najbardziej amortyzowana w grupieApollo Global (APO): spadek o 8,9% KKR (KKR): spadek o 7,2% Załamanie kredytów hipotecznych w Wielkiej Brytanii ponownie otworzyło ranę prywatnego kredytu na Wall Street
Same obawy związane ze sztuczną inteligencją mogły nie wystarczyć, aby wywołać wyprzedaż na taką skalę. Tym, co naprawdę zaniepokoiło piątek, była wiadomość, że na początku tygodnia brytyjski pożyczkodawca hipoteczny Market Financial Solutions (MFS) ogłosił niewypłacalność. Przewodniczący składu sędziowskiego przytoczył zarzuty oszustwa i, co bardziej niepokojące, podwójnego zastawienia majątku.
Podwójne zastawienie oznacza, że firma rzekomo korzystała z tego samego zabezpieczenia w celu poręczenia pożyczek od wielu pożyczkodawców jednocześnie, nie ujawniając tego.
Wierzyciele ostrzegli, że może brakować 930 milionów funtów (1,3 miliarda dolarów) w pożyczkach pod zastaw, które ich zdaniem są bezpieczne. Oznacza to potencjalną stratę przekraczającą 80 pensów na każdym dolarze z 1,2 miliarda funtów zaległego długu.
Spółki z Wall Street z potwierdzoną ekspozycją na MFS Barclays (BCS): około 600 milionów funtów, największy indywidualny wierzyciel Atlas SP Partners (Apollo Global/APO): setki milionów dolarów Jefferies Financial Group (JEF): około 100 milionów funtów Wells Fargo (WFC): potwierdzone zaangażowanie, kwota nieujawniona Santander (SAN): ekspozycja potwierdzona, kwota nieujawniona
Upadek MFS nie jest odosobnionym wydarzeniem. Reuters podał, że ten sam problem z podwójnymi obietnicami leżał u podstaw zeszłorocznych bankructw w USA dostawcy części samochodowych First Brands i dealera samochodowego Tricolor, co zmusiło pożyczkodawców z Wall Street do pogoni za zabezpieczeniem obiecanym wielu wierzycielom jednocześnie.
Wzór ten pojawia się już po raz trzeci, tym razem w Londynie, i to właśnie najbardziej zaniepokoiło inwestorów w piątek. Jak powiedział Joe Saluzzi, współkierownik ds. handlu akcjami w Themis Trading: „Zaczynamy widzieć pojawianie się tego typu rzeczy, co zdecydowanie stanowi problem”.
Zdjęcie: Michael M. Santiago z Getty Images
Alternatywni zarządzający aktywami z dużą ekspozycją na kredyty prywatne odczuli jedne z najgorszych uderzeń tego dnia. Apollo Global spadł o prawie 9%, natomiast KKR i Ares Management spadły po ponad 6%.
Utrzymująca się inflacja zamknęła drzwi do pomocy Rezerwie Federalnej
Likwidacja banku nie nastąpiła w próżni. W piątek opublikowano także bardziej pozytywny niż oczekiwano raport dotyczący indeksu cen producentów, który dodał kolejną warstwę skomplikowanych danych o inflacji do i tak już trudnego miesiąca dla akcji wrażliwych na stopy procentowe. Dla banków, które liczyły na obniżki stóp procentowych Rezerwy Federalnej w celu podniesienia marż kredytowych i pobudzenia popytu na kredyty, wrażenie było kubeł zimnej wody.
Dow Jones Industrial Average spadł o 521 punktów, czyli 1,05%, podczas gdy S&P 500 spadł o 0,43%, a Nasdaq stracił 0,92%. Obydwa główne indeksy zakończyły luty na minusie pod presją połączonej presji związanej z obawami dotyczącymi zakłóceń w sztucznej inteligencji, napięciami w sektorze prywatnych kredytów oraz odmawiającymi współpracy perspektywami inflacji.
Co najmniej jeden analityk uważa, że piątek był przesadną reakcją. Chris Marinac z Brean Capital powiedział, że wyprzedaż banku może stanowić dla inwestorów znaczącą okazję do zakupów w dłuższej perspektywie. Jednak w obliczu zbliżającego się sezonu wyników za pierwszy kwartał, a przed brytyjskimi sądami wciąż odbijają się skutki MFS, sektor staje przed przekonującym testem, zanim nastąpi jakiekolwiek ożywienie.
Głębsze pytanie, które postawił w piątek, nie dotyczy tylko złego dnia. Chodzi o to, czy branża bankowa w pełni uwzględniła, co tak naprawdę oznaczają dla przyszłych zysków obniżki kosztów oparte na sztucznej inteligencji u jej największych klientów i we własnym back office. Piątkowe transakcje sugerowały, że wielu inwestorów zdecydowało, że odpowiedź brzmi: nie.
Powiązane: Bank of America odważnie stawia na akcje banków

