Indeks S&P 500 wzrósł wczoraj o 0,3%, a w ciągu ostatnich dziewięciu sesji wzrósł ośmiokrotnie. Od najwyższego poziomu w historii wynosi obecnie niecałe pół punktu procentowego, a dziś rano kontrakty terminowe ponownie wskazywały nieco wyżej. Kontrakty terminowe na Nasdaq 100 były jeszcze bardziej bycze, rosnąc o 0,39% przed otwarciem w Nowym Jorku. Indeks „strachu” VIX (mierzący zmienność) spadł w tym miesiącu o 12,6%, co wskazuje, że inwestorzy najwyraźniej rozpoczęli spokojny, spokojny i pełen ryzyka okres świąteczny.
Mają powody do radości. Waszyngton przygotowuje falę napływającej płynności, która prawdopodobnie wygeneruje nowy popyt na akcje.
Na przykład indeks CME FedWatch Index pokazuje 87% szans, że Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych obniży stopy procentowe w przyszłym tygodniu, generując nową rundę tańszego pieniądza. Większych cięć spodziewanych jest w 2026 r.
Ponadto Wall Street w dużej mierze oczekuje, że prezydent Trump ogłosi, że w maju Kevin Hassett zastąpi przewodniczącego Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella, a Hassett jest powszechnie postrzegany jako gołąb, który będzie opowiadał się za dalszymi obniżkami stóp procentowych.
W innych miejscach Rezerwa Federalna zainicjowała serię „zakupów w ramach zarządzania rezerwami” – program, w ramach którego bank centralny będzie kupował krótkoterminowe bony skarbowe, co zapewni większą płynność szerszym rynkom.
Banki, brokerzy i platformy handlowe również ustawiają się w kolejce, aby założyć „konta Trumpa”, na które rząd USA będzie wpłacał 1000 dolarów na każde dziecko. Fundusz powierniczy można inwestować w tanie narzędzia do śledzenia indeksów giełdowych, co stanowi nowe źródło popytu inwestycyjnego, które pojawi się w Internecie w drugiej połowie 2026 r.
Nic więc dziwnego, że dziewięć dużych banków inwestycyjnych ankietowanych przez „Financial Times” spodziewa się, według swoich szacunków, wzrostu akcji w 2026 r. średnio o 10%.
Biuro Budżetowe Kongresu szacuje również, że ustawa One Big Beautiful Bill doda w przyszłym roku 0,9% do PKB USA, głównie dlatego, że umożliwia przedsiębiorstwom natychmiastowe odliczenie wydatków kapitałowych od podatków, co powoduje ogromną falę wydatków biznesowych.
Mając na horyzoncie tyle świeżych pieniędzy, jasne jest, dlaczego rynki zignorowały swoje obawy dotyczące sztucznej inteligencji i Bitcoina. Jedynym szokiem będzie sytuacja, gdy S&P nie osiągnie nowego rekordowego poziomu przed końcem roku.
Oto migawka z rynków przed dzwonkiem otwierającym w Nowym Jorku dziś rano:
Kontrakty terminowe na S&P 500 wzrosły dziś rano o 0,2%. Ostatnia sesja zakończyła się wzrostem o 0,3%. STOXX Europe 600 wzrósł we wczesnym handlu o 0,3%. Brytyjski indeks FTSE 100 wzrósł na początku sesji o 0,14%. Japoński Nikkei 225 wzrósł o 2,33%. Chiński CSI 300 wzrósł o 0,34%. Południowokoreański KOSPI spadł o 0,19%. Indyjski Nifty 50 wzrósł o 0,18%. Bitcoin pozostał stabilny na poziomie 93 000 dolarów.

