Wednesday, March 18, 2026

Według raportu wojskowego „jeden na milion” grad odłamków uderzył w kalifornijską autostradę Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Dochodzenie Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych wykazało, że awaria „jedna na milion” podczas demonstracji ognia na żywo nad Camp Pendleton w październiku ubiegłego roku spowodowała niewypał, w wyniku którego grad odłamków spadł w dół autostrady międzystanowej nr 5, uderzając w dwa pojazdy Kalifornijskiego Patrolu Autostradowego.

Pocisk artyleryjski eksplodował na autostradzie, która służy jako główny korytarz między Los Angeles a San Diego podczas obchodów 250. rocznicy powstania korpusu piechoty morskiej, w których uczestniczyli wiceprezydent JD Vance i sekretarz obrony Pete Hegseth. Nikt nie odniósł obrażeń, a śledczy wykluczyli jakiekolwiek zaniedbania lub nieprawidłowości ze strony członków Korpusu.

W 666-stronicowym raporcie z 19 grudnia, opublikowanym po raz pierwszy w poniedziałek, piechota morska stwierdziła, że ​​„nie ma ostatecznej odpowiedzi” na pytanie, dlaczego pocisk odłamkowo-burzący M795 zdetonował wcześnie na wysokości około 450 metrów (1480 stóp) podczas demonstracji 18 października. Tak przedwczesna detonacja „przekracza rozsądne oczekiwania i nie powinna była mieć miejsca, a jednak miała miejsce” – czytamy w raporcie.

„Jest produkowany z tolerancją jednej wady na milion” – wynika z raportu.

Z raportu wynika, że ​​organizatorzy planowali wystrzelić 60 pocisków ostrej artylerii w ciągu pięciu minut na drodze, korzystając z sześciu haubic. Jednak według raportu jedna seria pierwszej salwy chybiła i wybuchła wcześnie, a dalsza część demonstracji została odwołana.

Kilka dni po awarii 26 członków Kalifornijskiej Izby Reprezentantów i dwóch senatorów stanowych wysłało list do Hegsetha z pytaniem, kto zdecydował się ostrzelać autostradę ostrą artylerią i jak władze przygotowały się na zagrożenia bezpieczeństwa.

W raporcie Marynarki Wojennej stwierdzono, że do awarii mogło przyczynić się kilka czynników, w tym umieszczenie haubic zbyt blisko siebie w momencie oddania strzału oraz „potencjalna obecność anomalnej energii elektromagnetycznej w pobliżu”.

„Czym różniły się one od tysięcy przypadków poprzedzających to wydarzenie, w których stosowano tę samą kombinację pocisków i zapalników, system uzbrojenia i świetnie wyszkolonych żołnierzy piechoty morskiej? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi” – czytamy w raporcie.

Aby uczcić rocznicę, w wydarzeniu w bazie piechoty morskiej w Pendleton zaprezentowano samoloty, statki i pojazdy desantowe.

Pierwsza runda rozpoczęła się o godzinie 13:46. Z raportu CHP wynika, że ​​pocisk artyleryjski zdetonował w powietrzu w pobliżu autostrady I-5 w kierunku południowym, wyrzucając odłamki w stronę motocykla CHP i innego niezajętego pojazdu patrolowego. Z raportu wynika, że ​​pojazdy należały do ​​oddziałów ochronnych Vance’a i czekały w pobliżu rampy przy autostradzie, po czym bezpiecznie dowiozły Vance’a tam, gdzie powinien.

Jeden z funkcjonariuszy opisał, że słyszał coś, co brzmiało jak „kamyki” spadające na jego motocykl i znajdował w pobliżu fragmenty. Kolejny odłamek trafił i pozostawił wgniecenie na masce innego radiowozu.

Z raportu wynika, że ​​sierżanci CHP przeprowadzili kontrolę bezpieczeństwa i nie znaleźli żadnych innych kawałków metalu na pasach drogowych. Po około 30 minutach obie strony drogi zostały ponownie otwarte.

Kilka osób, z którymi przeprowadzono wywiady w ramach dochodzenia morskiego, stwierdziło, że nie zmieniłyby niczego w związku z tym wydarzeniem. Niektórzy zauważyli, że ćwiczenia poprzedniego dnia przebiegły sprawnie i że przeprowadzono bardziej rutynowe kontrole bezpieczeństwa niż zwykle.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł